18 października
środa
Juliana, Lukasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Z miłości do życia

Ocena: 4.7
702

Dzięki niemu istnieją w Polsce szkoły rodzenia, a ojcowie asystują przy narodzinach. W czasach, gdy co druga ciąża kończyła się aborcją, on na karcie zdrowia pisał: „Jako człowiek odmawiam”. Mija stulecie urodzin prof. Włodzimierza Fijałkowskiego

fot. archiwum rodzinne

Swój zawód ginekologa położnika traktował jako powołanie. Był orędownikiem ekologii płciowości i prokreacji. Promował porody domowe i karmienie piersią. Mówił: „Płynę pod prąd, bo tylko tak mogę budować cywilizację życia”. Za to, że niestrudzenie bronił życia nienarodzonych, spotkały go szykany i kilkuletnia degradacja zawodowa na łódzkiej Akademii Medycznej. Napisał wiele książek i artykułów poświęconych tematyce rodzicielstwa, naturalnego planowania rodziny i rozwoju dziecka w okresie prenatalnym. Czwartego czerwca minęła setna rocznica urodzin profesora. Zmarł w Łodzi 15 lutego 2003 r.

– Jednego się brzydził: poglądów – mówi syn wybitnego położnika, Paweł Fijałkowski. – Uważał że pogląd to największy wróg prawdy. Prawda była dla niego najważniejsza. Szczególnie prawda o ludzkim życiu, jego początkach. Podkreślał, że bez względu na to, jakie kto wyznaje wartości, prawda jest niekwestionowalna, stoi ponad podziałami.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 39 (625), 24 września 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 4 października 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -