18 września
wtorek
Irmy, Stanislawa, Ireny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wygrana Wielkopolska

Ocena: 0
787

Wielkopolanie precyzyjnie zaplanowali drogę do niepodległości, a przyjazd Ignacego Paderewskiego do Poznania był iskrą zapalającą zwycięskie powstanie.

Plac Wolności z widokiem na Muzeum narodowe w Hotel Bazar; fot. Irena Świerdzewska/Idziemy

W całym mieście mnóstwo jest miejsc ze śladami tamtych wydarzeń. Najważniejsze punkty znajdują się między dzisiejszym Dworcem Letnim, na który przyjechał Paderewski, a bliską okolicą Starego Miasta, z placem Wolności, Hotelem Bazar, Muzeum Narodowym. Połowę mieszkańców 125-tysięcznego w 1918 r. Poznania stanowili Niemcy. Miasto było twierdzą – z fortami, z licznymi koszarami. Polacy, zmuszeni do służby w niemieckich formacjach, o sprawach narodowych myśleli tym intensywniej, im bliżej było końca Cesarstwa Niemieckiego i wojny.

W tym samym dniu, kiedy we francuskim Compiègne podpisano rozejm kończący I wojnę światową, w Hotelu Bazar zebrała się grupa polskich posłów do sejmu pruskiego i parlamentu niemieckiego. – 11 listopada 1918 r. w Poznaniu powstał Wydział Wykonawczy Rady Robotniczo-Żołnierskiej. Równolegle ujawniały się tworzone już wcześniej  Komitety Obywatelskie, które przeradzały się w Rady Ludowe. To były pierwsze organy nowej władzy – mówi Anna Szukalska-Kuś, kustosz Wielkopolskiego Muzeum Wojskowego w Poznaniu.

Pomnik Powstańców Wielkopolskich

Dziś można oglądać świetnie zachowane neobarokowe budynki, w których funkcjonowała w Wielkopolsce pierwsza polska władza. W Collegium Maius, w Dzielnicy Cesarskiej, przy ul. Fredry działał Wydział Wykonawczy poznańskiej Rady Robotniczo-Żołnierskiej. Siedzibą Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej były lokale w kamienicy przy ul. Święty Marcin 75.

 

Sejm za żywność

Najpierw praca organiczna i walka zbrojna, potem przygotowanie do przejęcia władzy – wielkopolska strategia, zakrojona na lata, realizowana była konsekwentnie. – Komitety Obywatelskie, złożone z miejscowych działaczy aktywistów polskich, utworzyły pewien rodzaj gabinetów cieni – opowiada dr Marek Rezler, historyk, autor książek o Wielkopolsce. – Niemcy zakładali, że Polacy, pozbawieni możliwości działania administracyjnego i militarnego, nie poradzą sobie sami. Tymczasem członkowie Komitetów Obywatelskich już w czasie wojny, a jeszcze przed wybuchem powstania ustalili, kto będzie starostą, kto zajmie się sprawami komunikacji, gospodarki, zaopatrzenia, oświaty. W rezultacie, kiedy wybuchło powstanie i władza pruska została ubezwłasnowolniona, bez większych trudności Polacy weszli w nowe role – dodaje dr Rezler.

Czapka oficera strzelców Wojsk Wielkopolskich 1918-1919

Zanim 27 grudnia wybuchło Powstanie Wielkopolskie, od 3 do 5 grudnia w Poznaniu obradował Sejm Dzielnicowy – m.in. w nieistniejącej dziś Sali Lamberta, w sąsiedztwie Teatru Polskiego. Po Mszy Świętej inaugurującej posiedzenia sejmu odbył się pochód z fary do sali obrad. Sejm mógł zostać zwołany dzięki wybiegowi. Wielkopolska, urodzajny rejon rolniczy z rozwiniętą agrotechniką, była w dużej mierze spichlerzem dla Niemiec. Polacy zagrozili wstrzymaniem dostaw żywności, jeśli nie uzyskają zgody na sejm dzielnicowy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI