7 grudnia
sobota
Marcina, Ambrożego, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wszystko na opak

Ocena: 0
1108

Może puścimy tam filmik z monitoringu – mówię – który przypomni kobiecie, że trzeba zapłacić za towar wyniesiony ze sklepu. – W żadnym razie – krzyczy znajomy prawnik...

fot. maxpixel.net / CC0

Młoda kobieta z dzieckiem na ręku, z szalem na szyi, choć jest upał, o czym świadczą krótkie spodenki, wchodzi do sklepu z wózkiem-spacerówką. Ustawia wózek gdzieś pod ścianą i podchodzi do stoiska z kasą i różnymi drobiazgami. Zaczyna rozmawiać, pyta, ekspedientka wyciąga jakieś pudełko, pokazuje zawartość, potem odkłada. Kobieta ogląda zabawki na regałach – bo to sklep z zabawkami, sklep niebanalny, wszystko dostępne dla dzieci – sadza dziecko na podłodze, a ono bierze sobie bączka z dolnej półki i kręci z zadowoleniem. Po sklepie chodzi też duża dziewczynka, może dwunastolatka. W tym czasie kobieta, nie zastanawiając się długo, ogląda hulajnogi. Zdecydowanym ruchem – być może już wczesniej opracowała taktykę – bierze jedną z nich, okrywa szalem i wpycha do wózka, zaciągając jednocześnie budkę. Nie oglądając się na boki, wyjeżdża wózkiem ze sklepu i dopiero wtedy woła malucha, który posłusznie porzuca zabawkę i idzie. Duża dziewczynka także. Wszystko trwa dwie, może trzy minuty.

I nie jest sceną z filmu fabularnego. To nagranie z monitoringu dnia 27 czerwca z tego miłego, małego sklepu z zabawkami, sklepu, do którego lubią przychodzić dzieci z całej okolicy, także dalszej, bo sklep mieści się tuż przy stacji metra.

Właściciele dopiero wieczorem orientują się, że zginęła hulajnoga warta ponad czterysta złotych. Oczywiście, zgłoszą kradzież na policji, ale nie mają złudzeń: zabawka kosztuje mniej niż pięćset złotych i w związku z tym kradzież nie ma dla policji wielkiego znaczenia, nie ta kategoria. Wprawdzie znajomy prawnik doradza natarczywość, i nawet, przepraszam za słowo, upierdliwość w nękaniu policji, ale nie daje nadziei.

Ale sklep ma przecież profil na Facebooku! – Może puścimy tam filmik z monitoringu – mówię – który przypomni kobiecie, że trzeba zapłacić za towar wyniesiony ze sklepu. – W żadnym razie – krzyczy znajomy prawnik i specjalista od prawnych aspektów wizerunku zarazem – to się obróci przeciwko wam! Nie możecie tego zrobić, i to nie tylko dlatego, że kobieta was oskarży o naruszenie jej wizerunku; wizerunek to – zgodnie z prawem – „elementy pozwalające na identyfikację wyglądu osoby”. Ale przede wszystkim dlatego, że Facebook wcale nie musi być po waszej stronie.

– Jak to? – spytałam zdumiona, śledząc tę opowieść – przecież widać, że kobieta kradnie.

– I co z tego? – zapytał retorycznie prawnik. – Opinia publiczna może orzec, że to „biedna młoda matka, która chciała dobra swego dziecka, a filmik niszczy jej życie, podczas gdy notorycznych przestępców się nie pokazuje i nawet chroni ich twarz”.

To prawda że złodzieje byli, są i będą. Ale kiedyś naprawdę nazywali się złodziejami. Żyjemy dziś w świecie odwróconych wartości – mówią filozofowie i piszą komentatorzy – i, jak widać, nie chodzi tu o debaty na tematy transcendentne. Chodzi o wszystko.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 grudnia

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich..

Dziś w Kościele:
+ piątek, I tydzień Adwentu, wspomnienie obowiązkowe św. Mikołaja, biskupa
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 29,17-24; Ps 27,1.4.13-14; Mt 9,27-31
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -