25 maja
poniedziałek
Grzegorza, Urbana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wnioski

Ocena: 0
1742

Miał być marsz po złoto mistrzostw Europy. I był – ale tylko do półfinału.

fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Polscy siatkarze trzeci raz z rzędu na Euro zostali zatrzymani przez Słowenię. Co nam zostało po tym turnieju? Przede wszystkim sporo tematów do przemyśleń. Wniosków jest bardzo dużo, i w miesiącach poprzedzających przyszłoroczne igrzyska olimpijskie zawodnicy, trener Vital Heynen oraz kibice siatkówki będą mieli o czym myśleć.

Przede wszystkim nie jest dobrze, gdy drużynie idzie zbyt łatwo. A na Euro tak to właśnie wyglądało. Przez to, że turniej był bardzo rozbudowany, Polacy w fazie grupowej mieli niżej notowanych rywali. I ogrywali ich bez żadnych kłopotów. Taka sytuacja zawsze nieco usypia, a przede wszystkim sprawia, że dzieją się takie rzeczy jak te w Lublanie. Gdy Słowenia, rozpędzona i podbudowana wygraną z Rosją, postawiła się naszej drużynie, okazało się, że Polacy zaczęli popełniać tak wiele błędów, iż w trakcie całego meczu nie znaleźli sposobu na odwrócenie jego losów. Teraz był to półfinał dużej imprezy. Ale co, gdy taka sytuacja przydarzy się np. w ćwierćfinale igrzysk, kiedy dopiero będzie trwała walka o wejście do strefy medalowej? Wtedy ręce dodatkowo może spętać rosnąca z każdą kolejną minutą presja.

Wniosek kolejny to rola liderów. W trudnych momentach, w chwilach zwątpienia to oni muszą dać drużynie impuls. A tego zabrakło m.in. ze strony Michała Kubiaka czy Wilfreda Leona. Poza tym Polacy na własnej skórze przekonali się, jak trudno sięgnąć po złoto na dwóch wielkich imprezach z rzędu. Ostatnio dokonały tego siatkarki Serbii, wcześniej potrafili to zrobić piłkarze Hiszpanii czy szczypiorniści Francji. Ale takie historie udaje się napisać rzadko.

Po mistrzostwach Europy wiemy jeszcze jedno. Vital Heynen to świetny trener, znakomity taktyk i motywator. Ale na pewno nie jest nieomylny. Na szczęście doskonale zdaje sobie z tego sprawę. W trakcie całego sezonu belgijski szkoleniowiec kolejny raz pokazał, że wie, jak zarządzać drużyną i jak przygotować ją do wielkich wyzwań. A mimo to na Euro dostał kolejną lekcję. I jestem przekonany, że wyciągnie z niej właściwe wnioski. Bo tylko wtedy na igrzyskach w Tokio nasi siatkarze sięgną po upragniony medal.

Olimpijskie podium to cel i marzenie wszystkich. Trenera i całego pokolenia siatkarzy. Niech więc to, co wydarzyło się na mistrzostwach Europy, będzie ostrzeżeniem – ale też punktem wyjścia do głębokiej analizy, która zaowocuje w przyszłym roku.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 maja

Poniedziałek, VII Tydzień Wielkanocny
+ dzień powszedni
Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi!
Ja zwyciężyłem świat

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 19,1-8; Ps 68,2-7b; J 16,29-33
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter