11 grudnia
poniedziałek
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Widziane z szałasu

Ocena: 0
1278

Wiadomość, że BBC nazwała nasz Różaniec do Granic – wielkie pospolite ruszenie katolików w Polsce – wydarzeniem kontrowersyjnym, rozlała się zapewne wśród nas szeroką falą. Wśród nas, ale czy wśród świata?

Chciałabym, żeby tak było, napiszę nawet: oby tak się stało. Bo wtedy – być może – obudziłaby się w kimś jakaś dobra myśl z tego powodu, może poczucie solidarności z ludźmi wiary, może jakaś refleksja o dawno minionym czasie przyjaźni z Jezusem, jakieś wspomnienie nieuchwytnej transcendencji w dzieciństwie, jakieś pragnienie kontaktu z Bogiem. Ale czy tak się stanie w świecie zajętym swoimi, odległymi od Boga i modlitwy, sprawami?

A może to raczej zachowanie BBC należałoby uznać za kontrowersyjne, zwłaszcza że ta światowej sławy korporacja przyzwyczaiła swoich odbiorców do innych standardów: informacji nie opatruje się tam przymiotnikiem, i to tak nacechowanym! Ale BBC wiadomość puściła, mleko się rozlało. I co teraz?

Spędziliśmy właśnie z mężem wspaniały wieczór u przyjaciół, którzy na balkonie – jak co roku – przygotowali piękny szałas, sukę, jak nakazuje żydowska tradycja religijna. Na całym świecie wyznawcy judaizmu konstruują w tym czasie takie szałasy czy namioty, w ogródkach, na tarasach i na balkonach, aby tam przez siedem dni móc pójść się pomodlić i w gronie rodziny i przyjaciół celebrować uroczyste posiłki. 

Robią tak, żeby wspominać ojców swojej – a także i naszej – wiary, którzy, wychodząc z Egiptu – a wyszli, bo zaufali Panu – mieli tylko szałas nad głową. Trwają wielkie jesienne święta żydowskie: Rosz Ha-Szana, czyli Nowy Rok, Jim Kipur, czyli Dzień Sądu, Sukkot – Święto Szałasów, w starej tradycji Żydów polskich nazywane Świętem Kuczek, i na koniec Simchat Tora, czyli Radość Tory. Na to ostatnie wyznawcy judaizmu na całym świecie wyjmują w uroczystym akcie zwój Tory z szafy ołtarzowej, w której na co dzień Tora jest przechowywana, i wśród tańców i śpiewów niosą ją na ramionach, okrążając synagogę trzy razy, by w ten sposób dziękować Bogu Jedynemu za prawo, które dał człowiekowi. Zresztą pozostałe święta też mają swoją ekspresję w przestrzeni publicznej, jak choćby szałasy lub – jeszcze bardziej wyraziste – modlitwy przy Zachodniej Ścianie, pozostałości Świątyni Jerozolimskiej. Jakże kontrowersyjne musi to być dla dziennikarzy BBC! Czy jednak z tego powodu nasi przyjaciele mieliby rezygnować z tej tradycji?

Ktoś bardziej pesymistycznie niż ja nastawiony do świata powie, że chrześcijanie w wielu miastach Europy już zrezygnowali z tradycji szopki na Boże Narodzenie, nie mówiąc o choince, która nie jest aż tak religijnym znakiem. No właśnie, zrezygnowali, i to bardzo niedobrze.

A może nasz Dzień Papieski, kiedy wolontariusze kwestują na stypendia im. Jana Pawła II i z tego powodu maja identyfikatory z wizerunkiem świętego, a ofiarodawcom wręczają naklejki z jego portretem, też jest „kontrowersyjny”?

Taka jest nasza wiara i taka jest nasza tożsamość! Ona przecież nie może zależeć od czyjegoś widzimisię.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły