17 stycznia
poniedziałek
Antoniego, Rościsława, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W imię wolności?

Ocena: 4.8
741

Gdy zaczniemy wprowadzać związki jednopłciowe, zaburzymy przekaz Ewangelii.

fot. pexels.com

Niedawno w Kanadzie przegłosowano nowe prawo, które zabrania „terapii konwersyjnej”. Oznacza to, że gdy osoba po tzw. zmianie płci chce powrócić do swojej biologicznej, nie wolno jej tego zrobić. Bez względu na to, czy w momencie podejmowania decyzji była dzieckiem, nastolatkiem czy dorosłym. Za próbę pomocy takiej osobie grozi pięć lat więzienia. Nawet za terapię poza krajem. Jak mówi preambuła ustawy: „Terapia konwersyjna szkodzi społeczeństwu, między innymi dlatego, iż opiera się i propaguje mity oraz stereotypy dotyczące orientacji seksualnej, tożsamości płciowej i ekspresji płciowej, w tym mit, że heteroseksualność, tożsamość płciowa cisgender i ekspresja płciowa odpowiadająca płci przypisanej przy urodzeniu ma być preferowana w stosunku do innych orientacji seksualnych, tożsamości płciowych i ekspresji płciowej”.

Skoro to wszystko ma być w imię wolności, to dlaczego nie pozwolić komuś na decyzję o powrocie do płci biologicznej? Pomijając jednak tę kwestię, prawo to jest sprzeczne przede wszystkim ze Słowem Bożym. Jak wiemy z Księgi Rodzaju, Pan Bóg stworzył dwie płcie: kobietę i mężczyznę. Koniec, kropka. Owszem, czasem pojedyncze jednostki mają pewne zaburzenia przeżywania swojej płci, ale z pomocą Bożą wszystko da się rozwiązać.

Słuchałam wywiadu z kanadyjskim chrześcijaninem, który w kontekście tej ustawy i szerzej w kontekście ideologii gender zwrócił uwagę na dwa bardzo ciekawe fakty.

Po pierwsze, gdy wychowuje się dzieci w rodzinach jednopłciowych, zabiera się im możliwość wypełniania czwartego przykazania, a także czerpania z tego błogosławieństwa, bo jest to przykazanie z obietnicą: „Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie” (Wj 20, 12).

Po drugie, gdy zaburzamy temat relacji i przestajemy mówić o nich w kontekście kobieta–mężczyzna, niszczymy cały przekaz Ewangelii, który używa obrazu relacji damsko-męskiej.

Biblia zaczyna się od małżeństwa Adama i Ewy i pobłogosławienia go przez Boga także możliwością prokreacji. Przez całą jej treść, szczególnie w Nowym Testamencie, ukazane jest, jak małżeństwo odzwierciedla miłość Boga do człowieka i Kościoła, a kończy się weselem Baranka, gdzie Bóg poślubia oblubienicę – Kościół. Gdy zaczniemy wprowadzać związki jednopłciowe, które i tak są niezgodne z Pismem Świętym, nie mówiąc już o tym, że nie ma z nich dzieci, zaburzymy przekaz Ewangelii.

Słyszałam, że odpowiedzią kanadyjskiego Kościoła ma być głoszenie na kazaniach, ustalonego dnia, Bożej prawdy na temat płci i związków. Niech Bóg mu w tym pobłogosławi, aby pomimo prawa godzącego w Boży porządek prawda docierała do wiernych! A my wesprzyjmy Kanadyjczyków w modlitwie i błagajmy Boga, aby to nie dotarło do nas!

P.S. Tak się składa, że to mój ostatni felieton w tej rubryce. Dziękuję za ponad rok wspaniałej przygody! I do „przeczytania” w przyszłości!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 stycznia

Poniedziałek, II Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Antoniego, opata
Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mk 2,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter