17 października
środa
Wiktora, Marity, Ignacego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Uzależnieni od gry

Ocena: 0
1309

W wirtualnym świecie spędzają całe godziny, często bez snu i posiłków. Zaniedbują szkołę lub pracę, przestają utrzymywać kontakty z ludźmi. Najważniejsza jest gra.

fot. Lidia Molak/Idziemy

Od wpatrywania się w ekran psują sobie wzrok, a siedzenie w jednej pozycji niszczy kręgosłup. Jeszcze większe spustoszenie zaangażowanie w gry sieje jednak w psychice. Problem jest na tyle poważny, że eksperci Światowej Organizacji Zdrowia uzależnienie od gier komputerowych chcą wpisać na listę chorób psychicznych.

Zaczyna się niewinnie, od kilku minut gry zręcznościowej na telefonie albo tablecie. Z upływem czasu minuty zmieniają się w godziny, a wpatrzony w ekran gracz od prostych gier przechodzi do wirtualnych światów. I traci kontakt z rzeczywistością.

Problem uzależnienia od gier wideo nie jest nowy, ale jego skala powoli zaczyna wymykać się spod kontroli, także w Polsce. Ze statystyk wynika, że w naszym kraju jest niemal 16 mln graczy. Ilu z nich spędza przed ekranem tyle czasu, że można mówić o uzależnieniu? Według specjalistów to około 15 proc. wszystkich sięgających po tego typu rozrywkę. Problem w tym, że 15 proc. to 2 mln osób. Według WHO, jest to zaburzenie psychiczne, które może mieć naprawdę bardzo poważne skutki dla naszego organizmu.

Polacy uwielbiają spędzać czas w wirtualnej rzeczywistości. Statystyczny Polak poświęca na granie 21 godzin tygodniowo. Wśród grających najwięcej czasu przed ekranem spędzają dzieci, nastolatki i osoby młode. Te statystyki nie zaskakują psychiatrów – jak wynika z badań, nasz mózg kocha urządzenia elektroniczne. W skanach mózgów osób grających lekarze zauważyli aktywność obszaru związanego z nagrodą, a we krwi znaleźli dopaminę, noradrenalinę i serotoninę, substancje odpowiedzialne za odczuwanie szczęścia. Koło się zamyka: przyjemność, którą sprawia granie, powoduje, że gramy coraz więcej.

Ile godzin dziennie spędzonych na graniu wskazuje na uzależnienie? Wszystko zależy od wieku – podkreślają specjaliści. Dzieci do lat trzech w ogóle nie powinny dostawać do ręki telefonu ani tabletu. Czas przed komputerem bezpieczny dla gimnazjalisty eksperci określają na około 2 do 2,5 godziny, pod warunkiem, że korzystanie z urządzenia zakończy się przed godz. 21. Czas gry to jednak nie wszystko, na co należy zwracać uwagę.

Statystyczny Polak poświęca na granie 21 godzin tygodniowo.

– Pierwszy objaw to przymus spoglądania na ekran, na to, co się tam dzieje, czy coś się nie zmieniło. Oczywiście to nie jest jedyny objaw, bo dziś wiele zawodów wymaga czujności – podkreśla psycholog Andrzej Tucholski. Wśród objawów uzależnienia psychologowie wymieniają trzy kluczowe: gracz traci zdolność kontrolowania czasu, jaki spędza na graniu, gry stają się najważniejszą wykonywaną czynnością, pozostałe zaś schodzą na dalszy plan, a co najważniejsze, osoba uzależniona kontynuuje grę mimo negatywnych konsekwencji, które granie powoduje.

Nałogowi gracze tracą znajomych w realnym świecie na rzecz tych, których znają jedynie na wirtualnym czacie. Długotrwała gra niszczy wzrok, a u dzieci także… zgryz, bo wiele z nich zaciska w czasie gry zęby. Uzależnieni dorośli tracą pracę i zadłużają się. Jak poważne zaburzenia może wywołać granie, Amerykanie mogli się przekonać w lipcu 2012 r. James Holmes wszedł do kina w mieście Aurora i otworzył ogień do osób oglądających premierę nowego filmu o Batmanie. Zabił 12 osób, a dalszych 58 ranił. W trakcie śledztwa przyznał, że strzelając czuł się, jakby był w jakiejś grze komputerowej. Godziny na grach spędzał też Anders Breivik, norweski terrorysta, który zaatakował młodzież na wyspie Utoya i zabił 69 osób, a ranił 33. Przyznał, że przez rok grywał po 16 godzin dziennie w „World of Warcraft”, a trening celności zapewniła mu gra „Call of Duty: Modern Warfare”.

Dlatego psychologowie podkreślają: najważniejsze to obserwować swoich bliskich. – Jeśli wołamy dziecko na kolację i słyszymy: „Zaraz, już idę, tylko skończę poziom”, to oznacza problem z oderwaniem się od gry – tłumaczy Andrzej Tucholski. Osoby uzależnione potrafią grać nawet 20 godzin na dobę. Sami uzależnieni dowiadują się o chorobie na końcu, pierwsze jest otoczenie.

Uzależnienie od gry, tak jak każde z uzależnień, trzeba i można leczyć. Chorzy często wymagają psychoterapii, czasami też leków, bo wyrwanie z pozornie bezpiecznego świata gry może skutkować depresją. Znacznie łatwiej i skuteczniej takim zaburzeniom zapobiegać: zamiast dawać dziecku tablet, zagrać z nim w grę planszową, porozmawiać czy pójść na spacer.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane komentarze

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI