15 listopada
piątek
Alberta, Leopolda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Uroczystości 74. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz

Ocena: 0
824

Państwo polskie stoi na straży prawdy, która nie może być relatywizowana; taką obietnicę prawdy o tamtych czasach chcę tutaj złożyć – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości 74. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz. Szef rządu podkreślił, że Zagłady nie dokonali "żadni naziści, tylko zrobiły ją Niemcy hitlerowskie".

fot. PAP/Andrzej Grygiel

Główne obchody rocznicowe, na które przybyło ponad 50 byłych więźniów Auschwitz i innych obozów, odbyły się w budynku tzw. Centralnej Sauny na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau, gdzie od grudnia 1943 r. Niemcy przyjmowali więźniów do obozu. 

W niedzielnej uroczystości uczestniczyli też duchowni różnych religii, dyplomaci m.in. z Rosji i Izraela. Patronował im prezydent Andrzej Duda. 27 stycznia na świecie obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. 

– Musimy prawdzie patrzeć prosto w oczy, po to, żeby ta straszna, okrutna śmierć, która dotknęła wszystkich więzionych tutaj i w innych niemieckich obozach zagłady, żeby oni nie zginęli jeszcze raz – podkreślił premier.

Przypomniał, że 2019 r. jest rokiem okrągłych rocznic w Polsce. Dodał, że 30 lat temu Polacy odzyskali wolność. – Ale 80 lat wcześniej z rozkazu Niemiec hitlerowskich Polacy i inne narody zamieszkujące II Rzeczpospolitą nie tylko straciły wolność, ale Żydzi polscy skazani zostali na Zagładę, a Polacy zostali skazani również na Zagładę; wyliczoną całkiem dokładnie w Generalplan Ost na 85 proc. ludności. Pozostałe 15 proc. miało zostać zamienione na niewolniczą siłę roboczą – mówił szef rządu.

Premier podkreślił, że Zagłady nie dokonali "żadni naziści, tylko zrobiły ją Niemcy hitlerowskie". Te słowa zostały przyjęte oklaskami. – To Niemcy hitlerowskie karmiły się ideologią faszystowską, którą potem, też do dzisiaj, wszyscy historycy tak określają. Ale całe zło wzięło się z tego państwa i o tym nie wolno zapominać, bo inaczej następuje relatywizacja zła – wskazał Morawiecki.

Przypomniał słowa Jana Pawła II wypowiedziane podczas mszy św. w 1979 r. w byłym Auschwitz II-Birkenau. Papież przechodził wówczas wzdłuż Pomnika Ofiar Obozu, na którym znajdują się tablice w różnych językach. – Podczas kazania mówił, że zatrzymuje się przy trzech tablicach. (...) Zatrzymał się przy hebrajskiej i przypomniał, że reprezentuje ona naród, który miał być poddany pełnej eksterminacji przez Niemców. Zatrzymał się przy tablicy rosyjskiej i powiedział, że nie wymaga ona komentarza, ponieważ wszyscy wiedzą, jaki jest udział tego narodu w walce o wolność ludów. Powiedział, że nie wolno obok tej tablicy przechodzić obojętnie. Zatrzymał się obok tablicy polskiej. Powiedział, że to naród, który stracił 6 mln istnień ludzkich. Wśród nich byli obywatele polscy pochodzenia żydowskiego. Tutaj mordowani, bestialsko mordowani przez Niemców w Auschwitz i innych obozach – mówił premier.

Podczas uroczystości głos zabrali też byli więźniowie. Janina Iwańska, Polka z Warszawy, gdy trafiła w sierpniu 1944 r. do Auschwitz, miała 14 lat. Była sama; bez rodziców. – Moim życzeniem jest, żeby młodzi, żeby młode pokolenia, nie musiały iść drogą, którą ja musiałam przebyć – oświadczyła.

Wspominała, czym dla niej był wagon towarowy, którym przywożono więźniów do obozu. – Kiedy w 1944 r. po Powstaniu Warszawskim, z obozu przejściowego Dulag 121 w Pruszkowie zostałam wprowadzona do tego rodzaju wagonu, dla mnie była to droga, właściwie pierwszy krok do śmierci, bo ja tylko wiedziałam, że te wagony służą przewożeniu ludzi do śmierci lub uśmiercania na miejscu, bo większość tych ludzi nie doczekała nawet krematorium, tylko już zmarli w tych wagonach – opowiadała była więźniarka.

Jak mówiła, kiedy otwarto ich wagon na rampie w Auschwitz to "pierwszy oddech był, że w pociągu nie umrę i to była już pierwsza ulga, że w pociągu nie umrę". – Otwarto nam drzwi, kazano wychodzić z tych wagonów, gdy wyszłam z wagonu z oddechem 'tu nie umrę', poczułam zapach, który znałam z Treblinki, zapach palonych ciał. Wobec tego radość minęła, bo wiedziałam, że czeka mnie to samo, co tych ludzi w Treblince" – mówiła.

Leon Weintraub, były więzień urodzony w żydowskiej rodzinie z Łodzi, mówił, że w Auschwitz, miejscu symbolizującym niespotykane wcześniej okrucieństwo, w miejscu, w którym wprowadzono technikę masowego mordowania, naziści urzeczywistnili swoją ideologię. – I stąd wynika, że odczuwam wielki ból, ubolewam bardzo, że w wielu krajach Europy, ale także i w naszym kraju, bezkarnie maszerują osoby w uniformach zbliżonych do nazistowskich – powiedział. – Osoby te otwarcie nazywają się nazistami i utożsamiają się z nazizmem. Głoszą hasła zbliżone do nazistowskich. I ta ideologia, która pod znakiem złamanego krzyża mordowała tych, których uważali za podludzi – podkreślił.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 15 listopada

Nabierzcie ducha i podnieście głowy,
ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Dziś w Kościele:
+ piątek, XXXII tydzień zwykły, wspomnienie dowolne św. Alberta Wielkiego, biskupa i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Mdr 13,1-9; Ps 19,2-3.4-5ab; Łk 17,26-37
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -