2 grudnia
środa
Balbiny, Bibianny, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

U nas w Budapeszcie

Ocena: 4.1
1640

Nasza konstytucja rozpoczyna się od słów: „Boże, błogosław Węgry”. - mówi dr. Orsolya Zsuzsanna Kovács w rozmowie z ks. Henrykiem Zielińskim

dr. Orsolya Zsuzsanna Kovács, ambasador Węgier w Polsce / fot.xhz

Czy Węgrzy piją jeszcze coca-colę?

Z pewnością nawiązuje ksiądz do akcji reklamowej, w ramach której ta firma umieściła na swoich bilbordach pary homoseksualne. Myślę, że cała sprawa jej nie zaszkodziła i napoje tej marki dalej sprzedają się na Węgrzech. Każdy pije, co sobie życzy.

 

Węgrzy nie bali się wytoczyć procesu i zasądzić od dużej amerykańskiej firmy pół miliona forintów kary?

Proces przeciwko dużej zagranicznej firmie zawsze jest ryzykowny. Kiedy jednak w grę wchodzi prawda i inne fundamentalne dla nas wartości, to nie powinniśmy patrzeć, kim jest ten, kto je podważa. Jeśli prawda i słuszność są po naszej stronie, to powinniśmy ich bronić.

 

To nie pierwszy raz, kiedy Pani kraj przeciwstawił się interesom potężnych instytucji zagranicznych – w tym organizacji George’a Sorosa i jego Uniwersytetowi Środkowoeuropejskiemu.

Trzeba oddzielić te dwie kwestie. Światowym korporacjom najbardziej chyba naraziliśmy się, kiedy w 2011 r. nałożyliśmy na nie podatki. Początkowo był wielki opór. Ale spokojnie obroniliśmy nasze stanowisko, że wielkie korporacje też powinny płacić podatki w naszym kraju. Ta sprawa została już załatwiona.

Jeśli zaś chodzi o Uniwersytet Sorosa, to wydawał on dwa dyplomy: jeden węgierski na podstawie działalności w Budapeszcie, a drugi amerykański, który był problematyczny, bo uniwersytet praktycznie nie działał w Stanach. Uchwalono bowiem ustawę, że amerykańskie dyplomy można wydawać tylko wówczas, gdy dana instytucja faktycznie ma uniwersytet macierzysty w USA. Było kilka takich międzynarodowych uczelni spoza UE, które nie miały odpowiedników w krajach swojego pochodzenia. Daliśmy im czas na unormowanie tej sprawy. Uniwersytet Sorosa tego nie zrobił. Dlatego opuścił Węgry. Jednak ci, którzy zaczęli na nim studia w Budapeszcie, mogą je w Budapeszcie ukończyć. Naturalnie posiadająca węgierską akredytację część uniwersytetu kontynuuje działalność na Węgrzech.

 

Był także spór z Sorosem o imigrantów oraz plakaty z podobizną Sorosa i podpisem: „Nie pozwólmy, aby on śmiał się ostatni”. Wówczas próbowano szantażować Węgry oskarżeniami o antysemityzm…

To bardzo delikatna kwestia. Nigdy nie zwracaliśmy uwagi na pochodzenie pana Sorosa, tylko na jego działalność. Równocześnie trzeba pamiętać, jak wiele środków państwo węgierskie przeznaczyło na restaurację cmentarzy i innych pamiątek żydowskich. Warto też wspomnieć trzydniową wizytę w Budapeszcie premiera Izraela Benjamina Netanjahu, który powiedział wówczas, że na Węgrzech nie ma antysemityzmu. Jeśli tak oświadcza premier Izraela, to trzeba to przyjąć jako miarodajne. Relacje węgiersko-izraelskie są bardzo dobre. To, że premier Izraela w czasie węgierskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej złożył trzydniową wizytę w naszym kraju, jest chyba bardzo symboliczne. To była pierwsza od 30 lat wizyta premiera Izraela na Węgrzech.

 

Premier Orbán z premierem Netanjahu w odniesieniu do działalności Sorosa mają chyba podobne zdanie?

W odniesieniu do wielu spraw mamy podobne zdanie. Dla obu naszych państw ideologia Sorosa, tzw. społeczeństwa otwartego, jest zagrożeniem. Bo czy może normalnie funkcjonować społeczeństwo i państwo, które zostanie pozbawione swojej tożsamości oraz wartości, na których jest zbudowane? Tego nie chcą chyba ani Węgrzy, ani Izraelczycy, ani Polacy. My Europę i Unię Europejską widzimy jako wspólnotę silnych państw narodowych. Obawiamy się, czy lansowanie obcego nam modelu życia nie doprowadzi do nowej anarchii.

 

W czym jeszcze Węgrzy nie zgadzają się z Sorosem?

Choćby w podejściu do migracji. Musimy przecież bronić swojej granicy i wschodniej granicy Unii Europejskiej. Mamy prawo sprawdzać, kto i skąd do nas przybywa. Mówimy o tym wprost, że polityka sprowadzania do Europy niekontrolowanej fali migrantów zagraża chrześcijańskiej tożsamości naszych krajów i naszego kontynentu. W latach 2000-2017 piętnaście krajów europejskich zostało bezpośrednio dotkniętych przez ataki terrorystyczne, w których zginęło łącznie 740 osób. Ludziom poszkodowanym wskutek wojen, prześladowań i kataklizmów chcemy pomagać w krajach ich pochodzenia. Powołaliśmy do życia program Hungary Helps, dzięki któremu odbudowujemy szkoły i szpitale na Bliskim Wschodzie. Pomagamy Koptom i prześladowanym chrześcijanom na Bliskim Wschodzie – ma to symboliczną wymowę.

 

Węgry cofnęły akredytacje dla studiów gender na uczelniach. Co sprawiło, że odważyliście się na ten krok?

Jeżeli chodzi o studia gender, to wyjątkowo mało studentów wybierało ten kierunek na Uniwersytecie ELTE w Budapeszcie, co trochę ułatwiało sprawę. Ale odwołam się do osobistego przykładu: byłam ostatnio z córką w restauracji, w której nie było oddzielnej toalety dla mężczyzn i dla kobiet. Bałam się zostawić w niej córkę samą, choćby na chwilę. Bo jak zostawić małą dziewczynkę w toalecie, do której wchodzą obcy mężczyźni? Jeśli świat zmierza w tym kierunku, że wszystko jest relatywne, że płeć nie ma znaczenia, bo ma charakter wyłącznie kulturowy, to jest to coś dziwnego. Zresztą w momencie zamknięcia studiów gender utworzono u nas kierunek polityki rodzinnej.

 

Były jakieś naciski z zewnątrz w obronie gender?

Jakieś publikacje w zagranicznych mediach i próby nacisków z zagranicy w tej sprawie oczywiście były. Uznaliśmy jednak, że jest to suwerenna decyzja państwa węgierskiego. Kiedy jesteśmy przekonani, że robimy słusznie, to nie uginamy się pod presją zagranicy. Już w preambule węgierskiej konstytucji znalazło się odniesienie do Boga, do wartości chrześcijańskich, i na tych wartościach chcemy budować naszą przyszłość. To jest nasz kierunkowskaz.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 grudnia

Środa, I Tydzień Adwentu
+ Dzień Powszedni
Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 25,6-10a; Ps 23,1b-6; Mt 15,29-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter