25 sierpnia
niedziela
Luizy, Ludwika, Józefa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ten pierwszy raz

Ocena: 0
1295

Pierwszy tytuł mistrzowski wszystkim w Gliwicach smakuje wyjątkowo dobrze.

fot. PAP/Andrzej Grygiel

Nie znam nikogo, kto na początku sezonu piłkarskiej Ekstraklasy powiedziałby, że stolicą naszego futbolu będą… Gliwice. Kilka miesięcy temu to było po prostu nie do pomyślenia. Poprzednie rozgrywki drużyna Waldemara Fornalika uratowała przecież w ostatniej chwili. Piast wygrał wieńczący sezon mecz z Termaliką i dzięki temu nie spadł do pierwszej ligi. Połowa pierwszej jedenastki z tamtego spotkania to dziś nadal trzon gliwickiej drużyny. Drużyny, która przeszła jednak wielką metamorfozę. Tak wielką, że ograła wszystkich ligowych rywali. Piast mistrzem Polski!

To nie sen, to prawda. Ten pierwszy raz w historii musi smakować wyjątkowo. Tym bardziej, że po tytuł sięgnął klub postrzegany jako typowy średniak. Ba, kilka lat temu nazywany „wiecznym drugoligowcem”. Bo regularnie i nieprzerwanie, przez długie 19 lat, Piast grał na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej w naszym kraju. W 1989 r. gliwiczanie spadli do trzeciej ligi. A że był to rok przemian w Polsce, to dotknęły też one – i to boleśnie – dzisiejszego mistrza. Niespełna dwa lata później Piast zniknął z piłkarskiej mapy. Był jednym z wielu klubów, które nie odnalazły się w nowej rzeczywistości. W Gliwicach długo próbowano odbudować piłkarskie struktury, mozolnie i wytrwale.

Zaczęto od klasy B, czyli siódmej ligi. I, jak nietrudno się domyślić, nie była to droga usłana różami. Piast jednak stanął na nogi. Do elity wrócił na wiosnę 2012 r. Rok później finiszował w Ekstraklasie na miejscu czwartym i po raz pierwszy mógł zagrać w europejskich pucharach. Ten dobry okres w historii klubu zwieńczył rok 2016, który przyniósł wicemistrzostwo kraju. A dziś kibice Piasta mogą z dumą mówić, że mają najlepszy zespół w Polsce. Kto stoi za tym sukcesem?

Na pewno trzeba docenić działaczy. Bez wielkich wydatków, bez finansowych szaleństw zbudowali solidną ekipę. A dowodzi nią z ławki były selekcjoner reprezentacji. Waldemar Fornalik to oaza spokoju. Naprawdę trudno wyprowadzić go z równowagi. To także mądry człowiek. Potrafił tak poukładać zespół, że z każdej strony słychać od piłkarzy pochwały. I proszę mi wierzyć, że płynęły one dużo wcześniej, niż Piast został mistrzem. Jeśli Hiszpan Gerard Badia mówi o gliwickim klubie jak o rodzinie, niemal ze łzami w oczach, to coś musi być na rzeczy. I także dlatego, ze względu na, być może niepowtarzalny, klimat ten pierwszy tytuł mistrzowski wszystkim w Gliwicach smakuje wyjątkowo dobrze.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

NIEDZIELNY DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 sierpnia

"Są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi."

Dziś w Kościele: niedziela XXI tygodnia zwykłego 
+ Wspomnienie bł. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Iz 66,18–21, Ps 117, Hbr 12,5–7.11–13, Łk 13, 22–30
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -