12 listopada
poniedziałek
Renaty, Witolda, Jozafata
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Szlachetne serca

Ocena: 0
1526

Wykonywanie czynności z samego obowiązku wywołuje poczucie bezsensu.

fot. Pixabay, CC0

Piątą planetę, jaką odwiedza Mały Książę z powieści Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, zamieszkiwał Latarnik. W tej postaci Autor przedstawił człowieka spełniającego obowiązki – jak dziś byśmy powiedzieli – bez wolności wewnętrznej.

„Planeta była najmniejsza ze wszystkich. Zaledwie starczyło na niej miejsca na lampę uliczną i Latarnika. Mały Książę nie umiał sobie wytłumaczyć, do czego może służyć uliczna latarnia i Latarnik gdzieś we wszechświecie, na małej planetce pozbawionej ludności. Jednak powiedział sobie: »Możliwe, iż ten człowiek jest niedorzeczny. Ale on jest mniej niedorzeczny niż Król, Próżny, Bankier i Pijak. Jego praca jest przynajmniej pożyteczna. Gdy zapala lampę, to tak jakby stwarzał jeszcze jedną nową gwiazdę lub kwiat. Gdy gasi lampę, to tak jakby usypiał gwiazdę lub kwiat. To bardzo ładne zajęcie. To rzeczywiście jest pożyteczne, ponieważ jest ładne«.

– Dzień dobry. Dlaczego przed chwilą zgasiłeś swą lampę? – Taki rozkaz – odpowiedział Latarnik. – Cóż to znaczy rozkaz? – Rozkaz gaszenia lampy. – Nie rozumiem – rzekł Mały Książę. – Nic tu nie ma do rozumienia. Rozkaz jest rozkazem. Mam straszną pracę. Kiedyś miała ona sens. Gasiłem latarnię rano, a zapalałem wieczorem. W dzień mogłem odpoczywać, a w nocy spałem… – A czy teraz zmienił się rozkaz? – Rozkaz się nie zmienił. Na tym polega tragizm sytuacji. Z roku na rok planeta obraca się szybciej, a rozkaz się nie zmienia”.

Wykonywanie czynności z czystego obowiązku, bez refleksji i bez czystych intencji, prowadzi do tego, co Saint-Exupéry opisuje jako przyśpieszenie czasu. Nieustannie wzrasta też poczucie bezsensowności. Można sobie stawiać kolejne cele i obowiązki, które z czasem stają się tak samo absurdalne i puste, jak te wcześniejsze. Traci się też zdolność do elastycznych zmian i do cierpliwego przyjmowania ograniczeń – własnych czy cudzych.

Postawa Latarnika, spełniającego obowiązki z czystego przymusu, bez zaangażowania serca, przypomina starszego syna z przypowieści (Łk 15,25-30). Mieszkał on we własnym domu, ale nie był wolny. Pomimo dokładnego spełniania obowiązków, jego serce było coraz bardziej oddalone, sparaliżowane zazdrością i egoizmem. Syn wyrzuca ojcu wiele spraw, które z goryczą trzymał w głębi duszy. Nie jest w stanie przyłączyć się do rodzinnej radości. Jego wolność stała się mała i egoistyczna, niezdolna do miłości, do zrozumienia, że „wszystko moje do ciebie należy” (Łk 15, 31) i że odzyskał młodszego brata.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie



Najczęściej czytane artykuły

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -