21 września
wtorek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Szczodrobliwie wspierać

Ocena: 5
638

Pieniądze nie są jedynym sposobem wsparcia, można dawać czas lub własne talenty.

fot.pixabay.com

Inicjatywy charytatywne, wychowawcze, apostolskie zwykle są deficytowe. Ich rozwój w czasach kryzysu to nie lada wyzwanie. W tych o starszej tradycji utrzymanie często opiera się na funduszach wieczystych, zwanych też żelaznym kapitałem. Takie rozwiązanie może doprowadzić do uśpienia czujności i do marnotrawstwa. Jednak zwykle inicjatywy dobroczynne wymagają stałego „żebrania o pomoc”. To zaś wiąże się z potrzebą żywej, atrakcyjnej narracji o nich. Jeszcze dochodzi osobisty przykład proszącego, który czytelnie musi okazywać, że nie dla siebie prosi.

Pieniądze nie są jedynym sposobem wsparcia, można dawać czas lub własne talenty. Hojni z pieniędzmi to ci, którzy dają nie tylko z tego, co im zbywa, ale też „ze swego niedostatku, to, co mają na swe utrzymanie” (por. Mt 12, 44). Misjonarze opowiadają, jak w biednych dzielnicach jest to powszechne: jeśli ksiądz czegoś potrzebuje, to wierni dają wszystko. Inni na służbę danej inicjatywy oddają swój czas lub zdolności. W każdym z tych trzech wymiarów to, co definiuje ludzi szczodrych, to fakt, że czują się uprzywilejowani i są wdzięczni Bogu za wszystko, co otrzymali. Często już w najmłodszym wieku mają takie spojrzenie na świat.

Druga strona medalu to ci, którzy proszą o pomoc. Może się u nich pojawić lęk, że się obrazi ten, którego się będzie prosić o wsparcie. Doświadczenie w tych sprawach potwierdza, że tak nie jest, a każda rozmowa czy prośba przynosi owoce, chociaż nie zawsze od razu. Tak się dzieje również w przypadku proszenia o zaangażowanie czasu czy innych umiejętności. Proszenie o pieniądze jest zazwyczaj najtrudniejszą formą prośby, dlatego zaleca się, aby poszukać ludzi, którzy się tym zajmą. Są tacy, którym proszenie o pieniądze nie sprawia trudu. Są to ludzie, którzy potrafią opowiadać o danym projekcie i przekazać entuzjazm innym.

Kardynał Timothy Dolan, arcybiskup Nowego Jorku, wspominał, jak uczył się hojności w rodzinnym domu. Wszyscy modlili się razem, a następnie siadali i decydowali, w jaki sposób będą dzielić się swoim czasem, talentami i pieniędzmi z Kościołem. Prośba o wsparcie jest nie tylko kwestią finansową, lecz także czymś głęboko apostolskim. Dlatego dziś, w czasach pandemii, nie można tych spraw zostawiać wyłącznie w rękach informatyków, księgowych czy specjalistów od fundraisingu. Należy wpisywać je w kontekst szerszej osobistej rozmowy i refleksji nad celami życia.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Wtorek, XXV Tydzień zwykły
Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
„Pójdź za Mną”.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter