26 maja
wtorek
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Syrii grozi katastrofa

Ocena: 3.4
295

Wojna domowa w Syrii trwa już jedenaście lat, jednak tak wielkiego strachu wśród ludności nie było nawet w czasie najsroższych miesięcy konfliktu. Wskazuje na to nuncjusz apostolski kard. Mario Zenari przypominając, że w obliczu epidemii Syryjczycy nie mają gdzie szukać ratunku. Ponad połowa szpitali została zniszczona, z kraju wyemigrowało dwie trzecie lekarzy i pielęgniarek.

fot.PAP/EPA
Kardynał podkreśla, że rozprzestrzenienie wirusa spowoduje niewyobrażalną katastrofę. Włoski hierarcha, który pozostał z Syryjczykami przez całą wojnę wyznaje, że nigdy nie słyszał w Damaszku tak grobowej ciszy, jak teraz. Przed tygodniem odnotowano pierwsze przypadki zakażeń. Ludzie bardzo się boją. Władze wprowadziły godzinę policyjną od godz. 18 do 6 rano oraz zamknęły szkoły, meczety i kościoły oraz znacząco ograniczyły działalność zakładów pracy.

Kard. Zenari mówi, że nikt z przedstawicieli Kościoła nie jest w stanie całościowo poznać rzeczywistej liczby zachorowań. Ponad 6 mln Syryjczyków żyje zmasowanych w obozach dla uchodźców, trudno tam nawet marzyć o samoizolacji. Osiem osób na dziesięć żyje poniżej progu ubóstwa. Podkreśla, że ludzie zastanawiają się, czy w ogóle można w takich warunkach ograniczyć epidemię, skoro tak boleśnie dotyka ona kraje Zachodu.

Nuncjusz apostolski w Syrii wyznaje, że stara się jak najlepiej zaopatrzyć w leki i konieczny sprzęt tzw. „szpitale otwarte”, czyli trzy placówki działające w Damaszku i Aleppo. Ośrodki medyczne działają, dzięki finansowemu wsparciu papieża Franciszka. W ciągu dwóch lat udzieliły one bezpłatnego wparcia medycznego ponad 30 tys. najbardziej potrzebujących. Obecnie największym wyzwaniem jest sprowadzenie respiratorów.

Kardynał Zenari ma nadzieję, że w Libanie uda się zdobyć sprzęt medyczny dla Syrii. Dodaje, że z powodu zamknięcia ruchu lotniczego Syria jest odizolowana od reszty świata i wszelkie działania są przez to jeszcze trudniejsze.

Hierarcha zaznacza, że rozprzestrzenienie wirusa w Syrii na taką skalę, jak to się dzieje na Zachodzie oznaczałby katastrofę o niewyobrażalnych teraz rozmiarach. Mogłaby ona sprowokować więcej ofiar niż dziesięć lat wojennej pożogi.

Syria cały czas jest pogrążona w wojennym chaosie. Dochodzi do zaciętych walk między rebeliantami, a siłami rządowymi. Bombardowania niszczą domy Syryjczyków, którzy muszą chronić się w obozach dla przesiedleńców.

Na wieść o pierwszych przypadkach koronawirusa w Syrii ONZ wezwało strony konfliktu do natychmiastowego zawieszenia broni. Światowa Organizacja Zdrowia WHO ostrzega, że syryjski system opieki zdrowotnej może nie poradzić sobie z pandemią, ponieważ wiele szpitali jest zniszczonych.

Białe Hełmy, czyli Syryjska Obrona Cywilna zmieniła zakres działania. Dotychczas ratownicy zajmowali się przede wszystkim wydobywaniem ciał i osób rannych spod gruzów.Od niedawna jeżdżą dezynfekować przepełnione obozy, meczety i szkoły. Namioty w obozach dla przesiedleńców są przepełnione. Mieszkańcom Syrii nieustannie brakuje bieżącej wody oraz dostępu do podstawowej higieny. Nie ma mowy o profesjonalnej opiece medycznej, nawet jeśli nadal pracują tu zagraniczni lekarze.
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 maja, Dzień Matki

Wtorek, VII Tydzień Wielkanocny
+ wspomnienie św. Filipa Nereusza, prezbitera
Objawiłem imię Twoje ludziom,
których Mi dałeś ze świata

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 20,17-27; Ps 68,10-11.20-21; J 17,1-11a
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter