20 lipca
sobota
Czeslawa, Hieronima, Malgorzaty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Sukces wspólnoty

Ocena: 0
1320

Polska inkorporowała wówczas Litwę czy nie?

Okres między Krewem a Lublinem wypełniały spory o istotę unii, o to, co znaczy krewskie i horodelskie aplicare, czyli czy Litwa została – jak interpretowali to Polacy – inkorporowana, czy też nie. Prawo rzymskie, niemieckie czy polskie nie znało koncepcji unii politycznej, natomiast występowała ona w prawie kanonicznym, bo Kościół musiał łączyć parafie, beneficja, diecezje na zasadzie równości obu stron. Inkorporacja mogła być plena – w wyniku podboju, oraz minus plena – czyli taka, w której inkorporowany zachowuje swoje prawa. Tak zostały inkorporowane Prusy do Królestwa Polskiego w połowie XV w., i Litwini uważali, że w ich wypadku jest tak samo. Polityczna droga z Krewa do Lublina była dla nich dążeniem ku wolności. Średnia szlachta litewsko-ruska chciała mieć te same prawa i wolności co Polacy, stąd u końca tej drogi podpisała słynną petycję w Witebsku w 1562 r.

Niemniej historycy litewscy generalnie uważają unię lubelską za klęskę.

Jestem innego zdania, bo to litewska koncepcja wygrała w traktacie lubelskim. Prawda, że Litwa utraciła województwa podlaskie, bracławskie, wołyńskie i kijowskie, ale Litwini zachowali to, co chcieli zachować: odrębne urzędy, odrębne wojska, odrębne państwo. Nadto zyskali równy Polakom, choć też odrębny, status.

Z kolei ukraińscy historycy często piszą, że Ukraina została anektowana przez Polskę. Ale przecież każde z tych województw podpisało swój własny traktat z Królestwem Polskim. Można powiedzieć, że to była unia unii, że Rzeczpospolita powstała na mocy traktatów Królestwa Polskiego z Litwą, Prusami Królewskimi oraz z tymi województwami i trochę później z Inflantami. Traktaty te podpisywał nie tylko król i wielki książę, ale także obywatele, to znaczy elity Prus Królewskich i tychże województw.

Jest Pan zagorzałym przeciwnikiem teleologicznego spojrzenia na historię, czyli w tym wypadku obwiniania unii o doprowadzenie do upadku Polski.

Stale walczę z teleologią. Jest ona dla historyków dużym problemem, bo kiedy wiadomo, że coś złego się stało, to od razu rodzi się pytanie „dlaczego”, kto ponosi odpowiedzialność, jakie popełniono błędy. Ale ci, którzy kiedyś podejmowali decyzje, nie mieli pojęcia, co się wydarzy w odległej przyszłości, więc ich postępowanie można oceniać wyłącznie w ramach kontekstu, w którym działali oraz horyzontu ich epoki.

Jakie wobec tego są według Pana przyczyny upadku Rzeczypospolitej?

Będę o tym pisał w drugim tomie, więc moje poglądy nie są jeszcze w pełni ukształtowane. Powiem tylko tyle, że odrzucam tezę o degeneracji systemu politycznego, w tym sensie, że nie uległo jej ani poczucie obywatelskości ani wizja systemu konsensualnego.

Co unia wniosła do dziejów Europy?

Stworzyła renesansowy ustrój republikański, co jest bardzo ważne dla historii republikanizmu. Określenie respublica pojawia się traktacie horodelskim, czyli bardzo wcześnie. Generalnie pisarze polityczni różnych wieków twierdzili, że nie można stworzyć republiki w dużym kraju, a tylko w mieście. Tak pisał jeszcze J.J. Rousseau, i to na parę lat przed powstaniem Stanów Zjednoczonych, a potem Republiki Francuskiej. A Polacy z Litwinami i Rusinami stworzyli wbrew teoretykom taką Rzeczpospolitą już w połowie XVI w. Mam nadzieję, że będzie mi łatwiej, jako piszącemu po angielsku, zmienić utarte poglądy na temat dziejów myśli politycznej w ówczesnej Europie.

Czyli unia była sukcesem?

To był wielki, udany eksperyment pokazujący, że problemy można rozwiązywać nie tylko poprzez wojny. Jeśli była ona taka zła, jak chcą niektórzy, to dlaczego tak długo istniała, dlaczego przeżyła własną śmierć, dlaczego jej wizja trwała wśród późniejszych elit i hołdowały jej kolejne pokolenia powstańców i konspiratorów, od Kościuszki po Piłsudskiego? Moim zdaniem, oni wszyscy walczyli o Rzeczpospolitą jako wspólnotę wyrastającą z wartości, z praw obywatelskich.

Kłopot polegał na tym, że była ona generalnie szlachecka, choć Konstytucja 3 Maja włączyła częściowo do tej wspólnoty mieszczaństwo. Gdyby rozbiorów nie było, proces ten byłby się rozwijał i pewnie objął chłopów, chociaż przypuszczam, że raczej później niż wcześniej.

Wtedy unia by przetrwała?

Skłaniam się ku tezie, że tak. Wydaje mi się, że wtedy polskość byłaby zapewne czym innym, bo wytworzyłaby się może podwójna tożsamość wśród warstw nieuprzywilejowanych na Litwie i na Rusi. Ciekawe, jaki wtedy język obowiązywałby w szkołach po wprowadzeniu powszechnego nauczania, co pewnie nastąpiłoby pod koniec XIX w. A jeśli byłby to polski, to czy ukraiński, białoruski i litewski podzieliłyby los języka gaelickiego? To fascynujące pytania, na które jednak nigdy nie będziemy w stanie znaleźć odpowiedzi.

Co unia dała Polakom, Litwinom i Rusinom?

Polacy, Litwini, Ukraińcy i może Białorusini zachowali tę dawną koncepcję wolności. I choć pod koniec I wojny światowej chcieli mieć własne państwa narodowe, to miały być one fundowane właśnie na jej podstawie. Moim zdaniem Ukraińcy nie stali się Rosjanami z racji odziedziczonych po unii wartości. Będąc na Litwie, Ukrainie czy Białorusi, widzę po zabytkach kultury materialnej, ale też po sposobie myślenia spotykanych ludzi, że tam kiedyś była Rzeczpospolita.
 


Robert I. Frost (1958), urodzony w Edynburgu historyk o angielskich korzeniach, znawca XVII w. Specjalizuje się w historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów, historii Europy Północnej i historii wojskowości. Studiował także na Uniwersytecie Jagiellońskim. Doktoryzował się na Uniwersytecie Londyńskim („Po potopie: Rzeczpospolita w czasie II wojny północnej”). Obecnie pracuje na Uniwersytecie Aberdeen. Ma w planach wspólną biografię Jana Kazimierza i Ludwiki Marii Gonzagi. Tom pierwszy „Oksfordzkiej historii unii polsko-litewskiej” wyszedł po polsku nakładem Domu Wydawniczego „Rebis”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 lipca

"Niech imię Pana będzie pochwalone"

Dziś w Kościele: sobota, XV tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie bł. Czesława, prezbitera
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Wj 12, 37-42; Ps 136; Mt 12, 14-21
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -