8 sierpnia
poniedziałek
Cypriana, Emiliana, Dominika
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stulecie wygranych powstań

Ocena: 0
501

20 czerwca br., w setną rocznicę wkroczenia na Górny Śląsk oddziałów Wojska Polskiego, po raz pierwszy obchodziliśmy Narodowy Dzień Powstań Śląskich. W efekcie trzech powstań i plebiscytu Rada Ligi Narodów i Rada Ambasadorów przyznały Polsce jedną trzecią obszaru będącego przedmiotem sporu z Niemcami.

fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Czym były powstania śląskie? Za PRL ukazywano je jako zbrojny zryw górników walczących przeciwko niemieckim ciemiężcom, przy obojętnej postawie Polski. Symbolicznie pokazuje to świetny zresztą film Kazimierza Kutza „Sól ziemi czarnej”. Oto w pewnej chwili do powstańców niespodziewanie docierają polscy żołnierze z działem. Ich dowódca, grany przez Daniela Olbrychskiego, potajemnie uciekł z koszar w Krakowie. Jeden z bohaterów filmu, młody powstaniec, widzi nieodległą Polskę przez teleskop; po śląskiej stronie trwają zacięte walki osamotnionych powstańców, a tam spokój, polscy żołnierze stoją nad granicą…

Teraz wiemy, że było inaczej. Przykładem są losy Janusza Meissnera, lotnika, znanego pisarza. Uczestniczył – wspólnie ze swym bratem Tadeuszem – w działaniach Grupy Destrukcyjnej „Wawelberga”, zorganizowanej przez Oddział II polskiego Sztabu Generalnego. Tuż przed wybuchem trzeciego powstania śląskiego w nocy z 2 na 3 maja 1921 r. jej członkowie wysadzili siedem mostów na liniach kolejowych łączących Śląsk z resztą Niemiec, a potem walczyli na frontach powstańczych.

 


JEDNA PORAŻKA, DWA ZWYCIĘSTWA

Z chwilą odrodzenia państwa polskiego rozpoczęła się walka o granice. Dotyczyła ona przede wszystkim wschodu Polski – najpierw trwała wojna z Ukraińcami, potem z bolszewicką Rosją. Na zachodzie były dwa obszary sporne z Niemcami – Górny Śląsk oraz Warmia i Mazury.

Na Śląsku przeważała ludność posługująca się językiem polskim, czy raczej gwarą śląską (uznawaną przez niektórych za odrębny język). I było wśród niej wielu ludzi chcących zjednoczenia z Polską. Ale byli też Ślązacy wolący pozostać w Niemczech, zwłaszcza że przyszłość Polski wydawała się niepewna, a losy wojny z bolszewikami – dalekie od przesądzenia.

Zgodnie z traktatem wersalskim o przyszłości Górnego Śląska miał zadecydować plebiscyt. Obszar plebiscytowy zajęły wojska francuskie i włoskie, a władzę objęła Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa. Na rzecz przyłączenia Górnego Śląska do Polski działał Polski Komisariat Plebiscytowy w Bytomiu, z Wojciechem Korfantym na czele. Od stycznia 1919 r. działała konspiracyjna Polska Organizacja Wojskowa Górnego Śląska, założona przez polski wywiad.

Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Dochodziło do strajków i antyniemieckich protestów. 15 sierpnia 1919 r. w kopalni „Mysłowice” Grenzschutz (niemiecka straż graniczna) zaatakował zebrany tłum, zabijając dziesięć osób. Licząca 23 tys. członków POW nieoczekiwanie rozpoczęła w nocy z 16 na 17 sierpnia 1919 r. pierwsze powstanie śląskie. Walki trwały do 24 sierpnia. Z powstańcami, dowodzonymi przez Alfonsa Zgrzebnioka, walczył z początku sam Grenzschutz, ale potem Niemcy wysłali na Śląsk oddziały regularnej armii. Komendant powstania już 24 sierpnia nakazał zaprzestać walk, a powstańcy uciekli do Polski. Tych, którzy pozostali, spotkały ostre represje.

Kolejne powstanie wybuchło w nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 r. i trwało do 25 sierpnia. Jego celem było usunięcie z obszaru plebiscytowego niemieckich organów bezpieczeństwa. Tym razem wspierane było przez Wojciecha Korfantego i odniosło sporo sukcesów, m.in. opanowanie Pszczyny i kilkunastu innych miejscowości. Zostało zakończone, bo Komisja Międzysojusznicza nakazała rozwiązanie niemieckiej Sicherheitspolizei (Policja Bezpieczeństwa) i utworzenie polsko-niemieckiej Policji Plebiscytowej (Abstimmungspolizei – Apo). Polska z kolei rozwiązała POW, ale faktycznie działała ona dalej jako Centrala Wychowania Fizycznego.

W wyniku plebiscytu przeprowadzonego 20 marca 1921 r. za Polską opowiedziało się 40,4 proc. głosujących, a za Niemcami 59,5 proc. Niemcy poparła ludność dużych miast, Polskę – mniejsze miasta i wieś. Przedstawiciele Wielkiej Brytanii i Włoch zaproponowali przyznanie Polsce tylko części powiatów pszczyńskiego, rybnickiego i małych skrawków powiatu katowickiego. Francuzi chcieli dać Polsce o wiele więcej, ale byli w mniejszości. Dzięki Korfantemu plany te przedostały się do opinii publicznej i wywołały falę strajków. 3 maja 1921 r. Korfanty wydał rozkaz rozpoczęcia kolejnego, trzeciego już powstania.

Do 10 maja powstańcy zajęli większość spornego obszaru, a potem doszło do kontrofensywy niemieckiej i wielkiej bitwy o Górę Świętej Anny, ale Polacy powstanie wygrali. Po stronie polskiej walczyło do 40 tys. Ślązaków, ok. 9 tys. polskich żołnierzy i kilka tysięcy ochotników. Ostatecznie 5 lipca 1921 r. zawarto rozejm, a 12 października Komisja Międzysojusznicza przyznała Polsce jedną trzecią spornego terytorium, w tym 50 proc. hut i 76 proc. kopalń węgla.

 


SPRZECZNE OCENY

Wypada jednak zauważyć, że nie wszyscy jednakowo oceniają powstania śląskie. Wystarczy zajrzeć na facebookową stronę Ruchu Autonomii Śląska, gdzie możemy przeczytać, że „obecnie już chyba tylko niedouczeni ignoranci konflikt na Górnym Śląsku nazywają powstaniami”. A Polska jakoby „lansuje bajkę” o „zrywie ludu śląskiego w tak zwanych Powstaniach Śląskich, kiedy to lud śląski miał niby się zerwać, by dać swój przemysł Polsce. W zamian za krowę oczywiście”.

Działacze RAŚ powołują się na książkę Ryszarda Kaczmarka „Powstania Śląskie 1919-1920-1921. Nieznana wojna polsko-niemiecka”, w której – zgodnie z tytułem – autor dowodzi, że tak naprawdę w latach 1919–1921 trwała wojna polsko-niemiecka, a powstania były jej elementem.

Z pewnością jedno jest prawdą: wojna polsko-niemiecka rzeczywiście miała miejsce. Jednak po polskiej stronie stanęli nie tylko żołnierze przysłani z Polski czy ochotnicy z Mazowsza albo Wielkopolski, ale i bardzo liczni Ślązacy. POW Górnego Śląska tworzyli miejscowi, górnicy i hutnicy. I dwa z trzech powstań zostały wygrane. Nowo powstałe województwo śląskie otrzymało dużą autonomię – istniał Sejm Śląski i oddzielna Policja Województwa Śląskiego. Zmarły niedawno prof. Zygmunt Woźniczka z Uniwersytetu Śląskiego tak mówił, cytowany na portalu Dzieje.pl: „Oceniamy powstania przez dzisiejsze «tu i teraz» i mówimy: «wojna domowa», «polska awantura na Śląsku», «polskie powstania». Tymczasem ludzie żyli wówczas w zupełnie innych uwarunkowaniach, nie myśleli tak, jak my dzisiaj. Przed laty mieszkańcy Śląska czuli się albo Polakami, albo Niemcami – albo chcieli należeć do Polski, albo do Niemiec. Była też dość liczna grupa ludzi, która chciała utworzyć państwo śląskie, niezależne od Niemiec i Polski, ale nie zyskała większego poparcia na arenie międzynarodowej”.

Jedno jest pewne: w latach 1919–1921 Polska wygrała toczoną na Śląsku wojnę z Niemcami.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 sierpnia

Poniedziałek, XIX Tydzień zwykły – wspomnienie św. Dominika, prezbitera
Niebo i ziemia pełne chwały Twojej
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 17, 22-27
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter