23 sierpnia
piątek
Apolinarego, Filipa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stał dwór szlachecki

Ocena: 5
341

Dom Kresowy – ostoja wiary i polskości. Co z niego pozostało?

fot. Marta Cywińska

Jeszcze do niedawna rozbrzmiewała tu salonowa muzyka – wokalna oraz instrumentalna. Tętniło życie, odbywały się spotkania, przyjeżdżały grupy szkolne. Rodzinny Dom Kresowy – wcześniej Muzeum Kresowego Domu Muzycznego – położony jest na terenie dawnego majątku ziemskiego Białostoczek, na obrzeżach obecnej stolicy Podlasia, od strony Zabłudowa.


 

Brama na wciąż otwarta

Przez wiele lat pełnił funkcję edukacyjną, wychowawczą, wystawienniczą – pokazywał „mapy” polskości. Jego funkcjonowanie opierało się na poczuciu pozytywistycznej misji połączonej z romantyczną pasją – a nie na jakichkolwiek dotacjach. Twórcami tej niezwykłej placówki są Ewa i Kazimierz Cywińscy, kontynuatorem idei – syn Emil Cywiński. [od redakcji: Ewa Cywińska to wybitna działaczka na rzecz Kresów, organizatorka pierwszego w Polsce towarzystwa kresowego – Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna; prof. Kazimierz Cywiński, to „encyklopedia” historii techniki, naukowiec i wynalazca, zapalony zbieracz technicznych staroci i wspaniały gawędziarz]. Dom Kresowy był przez wiele lat przedsięwzięciem realizowanym przez moją rodzinę – moich rodziców i brata – dla zachowania oraz popularyzacji historii polskiego domu jako środowiska wychowania patriotycznego i obywatelskiego, religijnego i moralnego, estetycznego i kulturalnego.

Białostoczek był niewielkim majątkiem z domem, karczmą oraz browarem, wchodzącym w skład dóbr Branickich, potem folwark znalazł się w rękach Potockich. Z początku XX w. pochodzi drewniany dwór zachowany do dzisiaj, zaprojektowany przez architekta szkoły wileńskiej. W latach 50. powstał tu POM, czyli Państwowy Ośrodek Maszynowy, zlikwidowany po 30 latach funkcjonowania. Na terenie posiadłości znajdowały się baraki oraz obiekty wojskowe, najpierw sowieckie, potem niemieckie. Budynek Domu Kresowego powstał w latach 50., po upadku ośrodka mieściło się w nim Muzeum Domu Muzycznego, następnie Muzeum Domu Kresowego.


 

Gościnnie zaprasza

Wejdźmy na chwilę do tego domu. Ganek we wnęce wsparty jest na dwóch filarach. Główne pomieszczenie to salon muzyczny. Przedmioty użytkowe, dekoracyjne, pamiątki historyczne, czasopisma, książki, dokumenty rodów kresowych, poradniki, stare kalendarze, a nade wszystko zbiory muzykaliów ze szczególnym uwzględnieniem dorobku polskich kompozytorów oraz eksponowane instrumenty muzyczne wypełniały część Domu Kresowego. Przybysze mieli możność obcowania z drukami odzwierciedlającymi aktywność kulturalną, jak dewocjonalia kresowe czy czasopisma o charakterze edukacyjno-wychowawczym wyrażające upodobania domowników, np. „Rycerzyk Niepokalanej” czy „Płomyczek”. Na fortepianie lezą nuty, może zaraz zabrzmi „Modlitwa dziewicy” Tekli Bądarzewskiej, może ktoś przeczyta „Śpiewy historyczne” Juliusza Ursyna Niemcewicza?

Właściciele Domu Kresowego żyją tak, jakby trwali w realiach XIX w. Dotyczy to nie tylko sfery wyznawanych wartości, ale także ideałów oraz światopoglądu. Obok rozmaitych dokumentów w Domu Kresowym znajdują się także pobożne książki, cegiełki czy nuty pieśni religijnych. Są obrazy, płaskorzeźby, haft na kanwie, ryngrafy, figurki świętych, pamiątki z pielgrzymek, np. do Lourdes. Wśród zwiedzających – bo Rodzinny Dom Kresowym służył swoim wnętrzem wszystkim zainteresowanym – szczególną zadumę wywoływały modlitewniki. Wśród nich ręcznie przepisywane w czasach okupacji sowieckiej albo uratowane od zniszczenia, wyciągnięte z ogniska. Biorę do ręki uszkodzony różaniec, który wraz z właścicielką ocalał podczas bombardowania pociągu wiozącego Polaków na Sybir przez niemieckie samoloty w roku 1941. Oglądam ołtarzyk polowy jednostki Korpusu Ochrony Pogranicza z miejscowości Łuższki, ukryty po wymordowaniu przez Sowietów żołnierzy i członków ich rodzin w 1939 r.


 

Też same portrety

W zbiorach biblioteki domowej znajdują się m.in. pisma ks. Michała Klepacza z 1937 r., chętnie czytane w czasie wieczornych spotkań rodzinnych na Kresach. Zawierały bowiem nie tylko elementy przypowieści moralizatorskich, wzorce postępowania, wykładnie działań pedagogicznych oraz wychowawczych, lecz także analizy stanu polskiej oświaty w okresie międzywojennym. Innym chętnie czytanym przez rodziny ziemiańskie kapłanem był ks. Piotr Turbak, również i jego dzieła znajdują się w bibliotece Domu Kresowego. Tak pisał o obowiązkach Polaka: „Z religii katolickiej naród czerpał pociechę i siłę w dniach niewoli, ucisku, że nie zmogłyby nas ani nahajki moskiewskich sołdatów, ani lochy sybirskie, ani drakońskie prawa Bismarcka. Takie są już dzieje nasze! Religia katolicka stała się oblubienicą polskiego narodu. Z nią wzięliśmy dziejowy ślub w jedno ciało i w jednego ducha i w jedno życie!”.

Podkreślał, że siła społeczeństwa opiera się na wychowaniu religijnym oraz patriotycznym, działalności dobroczynnej i gorliwej modlitwie. Odwaga, uczciwość, poczucie sprawiedliwości, wierność hasłom: „Bóg, Honor, Ojczyzna”, patriotyzm wielowymiarowy i lojalny, prawdomówność, słowność, postawa honorowa – to tylko początek listy zasobów duchowych Polaka. Przestrzeganie wartości jest jego orężem. Honoru nie wystarczy deklarować, trzeba udowadniać posiadanie go, a jego utrata oznacza zniesławienie. Ów system wartości wpisuje się w całą przestrzeń edukacyjną Domu Kresowego. Stanowi także credo twórców i właścicieli tego niezwykłego miejsca.


 

Stojący zegar kurantowy

Wymienione tu dowody wiary i głębokiej religijności, ale też zwyczajów i obrzędów domowych eksponowane były w ramach wystawy „Domowe pamiątki wiary – dewocjonalia kresowe z kolekcji rodziny Cywińskich” prezentowanej przed kilkoma laty w Muzeum Archidiecezjalnym w Białymstoku, Muzeum Diecezjalnym w Łomży oraz dawnym kościele grekokatolickim w Wysokim Mazowieckim i Muzeum Regionalnym w Sokółce.

– Cieszę się bardzo, że możemy pokazać tę wystawę w Łomży, ponieważ tu się urodziła w 1904 r. moja mama Jadwiga – podkreśla Ewa Cywińska. – A moja babcia Melania, po mężu Mucha-Muszyńska, otrzymała zaraz po jej urodzeniu modlitewnik, który odbył długą drogę: wywózki do Rosji, śmierci w 1919 r. na hiszpankę, na którą zmarli oboje rodzice mojej mamy i jej starsza siostra, ale ocalał i też jest na tej wystawie!

Salon był osią całego domu. Spotykali się tam wszyscy domownicy, ale nie przy zwykłych, codziennych obowiązkach. Tutaj właśnie gromadzono się wieczorami na wspólne śpiewanie i głośną lekturę utworów historycznych. W kresowym domostwie salon był przeznaczony do odpoczynku, rozrywki oraz szeroko rozumianego zacieśniania więzów rodzinnych. Jedyne meble przeznaczone do pracy, mające prawo znajdować się w salonie, to stolik „niciak” dla przysłuchujących się rozmowie panienek, które zajmowały ręce robótkami, oraz stolik do krótkich korespondencji (bilety, karty wizytowe, ewentualnie pamiętnik czy przepisywane ręcznie nuty, a także pocztówki świąteczne lub imieninowe z grafiką religijną lub patriotyczną; te ostatnie układano jakby od niechcenia na stoliku dla gości, związane były tematycznie z atmosferą nadchodzących świąt lub omawianych w salonie obchodów zbliżającej się uroczystości). W czasach wojen i w czasach pokoju pocztówki były nie tylko kurtuazyjną formą towarzyską, lecz stanowiły także dowód na dynamikę komunikacji międzyludzkiej. Pocztówki służyły w Domu Kresowym jako pomoce dydaktyczne do tematycznych lekcji muzealnych oraz jako inspiracja do zajęć pozalekcyjnych o charakterze literackim. Wykorzystywane były także podczas warsztatów dla nauczycieli oraz bibliotekarzy.


 

Dąbrowskiego usłyszeć mazurek

Salon dworu polskiego był nieodłącznie związany z krzewieniem kultury. Pomieszczenie o podobnym znaczeniu możemy znaleźć w wiejskim domu. Tu nazywa się ono świetlicą – białą izbą. Jest to ten pokój jeszcze do dzisiaj spotykany na wsi z komodą, pasyjką, lichtarzem ozdobionym suchymi lub sztucznymi kwiatami. W takim pokoju znajdują miejsce zdjęcia, książka, różaniec. Charakter tej izby ma ścisły związek z religijnością. Tu jest święcona woda i figurka Matki Bożej. Oto co różni świetlicę od salonu, w którym mogły się znajdować obrazy o tematyce religijnej, ale nie przedmioty kultu. Podobieństwo jest jednak znaczne, szczególnie w sferze organizacji życia rodzinnego. W „białej izbie” rozgrywają się najważniejsze chwile z życia mieszkańców.

Dom Kresowy w Białostoczku był miejscem szczególnym na monotematycznej mapie kulturalnej Podlasia. Niezależnie od stałych i czasowych ekspozycji muzealnych, zaaranżowanych z zachowaniem klimatu wnętrz epoki istniała tu możliwość przeprowadzenia lekcji z opowieścią właścicieli na temat obyczajowości kresowej, obrzędowości rodzinnej, roli rodziny wielopokoleniowej, wychowania religijnego i patriotycznego oraz kultury bycia.

Od trzech lat Dom Kresowy staje się lamusem. Brak środków na jego prowadzenie – to wszak placówka rodzinna – wynika ze spadku zainteresowania nauczycieli lekcjami muzealnymi w przestrzeni historycznej. Jednak zbiory własne Domu Kresowego stały się galerią mobilną prezentowaną przez zapraszające środowiska.


 

*

Rody zamieszkujące niegdyś na Kresach dbały o przekazywanie narodowego dziedzictwa. Kresy dostarczały literaturze wieku XIX oraz XX inspiracji artystycznych i ideowych. Rodzice, dziadkowie i pradziadkowie dbali o edukację patriotyczną najmłodszych oraz popularyzowanie wiedzy o dawnej Rzeczpospolitej, polskim dorobku materialnym i niematerialnym na ziemiach zwanych później „ziemiami zabranymi”. Zapewniali ciągłość w gromadzeniu oraz przekazywaniu dorobku wielu Polaków. To wszystko pokazywał Rodzinny Dom Kresowy w Białostoczku. Czy także on, jak Kresy, odchodzi do przeszłości?

Tytuł i śródtytuły pochodzą z opisu Soplicowa w I Księdze „Pana Tadeusza”

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 sierpnia

„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”.

Dziś w Kościele: piątek, XX tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Róży z Limy, dziewicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Rt 1,1.3-6.14b-16.22; Ps 146 (145),5-10; Mt 22,34-40
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -