21 września
wtorek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Społeczny dowód słuszności

Ocena: 5
1330

Cnota roztropności zachęca w trudniejszych przypadkach do szukania rady i podążania za nią.

fot.pixabay.com

Człowiek z natury swojej liczy się z opinią innych. Psychologia i socjologia badają ludzką potrzebę akceptacji społecznej. Wypracowano wiele teorii, wśród nich tak zwany społeczny dowód słuszności. Opisuje on sytuację, w której człowiek, nie wiedząc, jaki pogląd jest słuszny, przyjmuje poglądy większości. Marketing skutecznie wykorzystuje to poprzez nagłaśnianie opinii innych klientów, poleceń influencerów, podawanie danych liczbowych – np. liczby osób obserwujących daną markę w mediach społecznościowych – lub stosowanie logotypów, z którymi identyfikuje się grupa odbiorców.

Bezmyślne przyłączanie się do działania większości określa się jako „owczy pęd”. Inny wariant tego zjawiska to „syndrom grupowego myślenia”. Poszczególnym uczestnikom zależy na lojalności wobec grupy i minimalizacji konfliktów. Warto pamiętać, że inteligencja grupy nie zawsze przewyższa jej poszczególnych członków. Może się zdarzyć, że decyzje rozmaitych komisji są wyjątkowo nietrafne i byłoby lepiej, gdyby podejmowały je pojedyncze osoby. Zespół może ulec złudzeniu co do swojej wyższości intelektualnej. Ciekawe, że według badaczy złudzenie to jest tym silniejsze, im wyższy jest status społeczny każdego z uczestników, im wyższym dyplomem może się on legitymować i im większy jest poziom wewnętrznej spójności grupy.

Pozytywnie patrząc, można powiedzieć, że nagromadzenie wiedzy i doświadczenia przez wielką liczbę ludzi zmniejsza ryzyko pomyłek i prowadzi do możliwie najlepszego rozwiązania problemu. Ale tylko przy założeniu, że każdy z uczestników wnosi twórczy wkład osobisty. Myślenie grupy powinno być trzeźwą, wielostronną oceną sytuacji.

Cnota roztropności zachęca w trudniejszych przypadkach do szukania rady i podążania za nią. Całkowita odrębność może być wynikiem kłótliwego charakteru: zawsze na przekór innym! Niemniej jednak są sytuacje, w których uczniowie Jezusa są wezwani do bycia „znakiem sprzeciwu” (por. Łk 2, 34). Jak pogodzić bycie człowiekiem wnoszącym pokój z zadaniem bycia świadkiem Jezusa?

Św. Paweł daje nam klucz do rozwiązania tej antynomii: Veritem facie te in caritate (Ef 4, 15) – czynić prawdę z miłością. Szczerze szukać prawdy, nie pozostawiając miłości na boku. „Miłość bez prawdy staje się ślepa, prawda bez miłości jest jak cymbał brzmiący” (Benedykt XVI). W trudnych do rozstrzygnięcia sytuacjach możemy na szczęście liczyć na pomoc Ducha Świętego.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Wtorek, XXV Tydzień zwykły
Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
„Pójdź za Mną”.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter