25 maja
sobota
Grzegorza, Urbana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Skoncentrowani na sobie

Ocena: 4.9
1709

Własne ego jest nie do zaspokojenia.

fot. Pixabay, CC0

Łatwo wymyślić scenariusz do kabaretu, który by obnażał śmieszność człowieka skoncentrowanego na sobie. Idzie na przykład taki delikwent odwiedzić ciężko chorego kolegę w szpitalu i opowiada ze szczegółami o małym zabiegu, jaki miał przed laty. Składa życzenia nowożeńcom – i szybko nawiązuje do własnego ślubu. Syn dzieli się drobnym sukcesem zawodowym, a nasz bohater wykorzystuje okazję, by po raz enty opowiedzieć o bramce, którą strzelił przed ćwierćwieczem.

W każdym środowisku można spotkać takie casusy. Nie ma zawodu, który by chronił przed chorobliwą autoreferencyjnością. Są nauczyciele czy profesorowie, którzy wciąż opowiadają wydarzenia z własnego życia – uczniowie przynajmniej mogą zakładać się, ile czasu będzie potrzebował, aby wskoczyć na ten „osobisty link”. Są duszpasterze, którzy zapominają, że nie wypada być w centrum uwagi, a tym bardziej ocierać się o możliwość tego, że stawiamy siebie za przykład.

Wszelkie egocentryzmy znajdują sprzyjające środowisko do rozwoju w konsumpcyjnym świecie. Ileż osób biega lub jeździ na rowerze nie w celu poprawy zdrowia czy rekreacji, ale aby zapisać swoje wyniki na odpowiedniej aplikacji i móc natychmiast podzielić się z innymi. Potem nerwowo czekają na lajki. I wielce się niepokoją, gdy jest ich za mało, co mobilizuje ich do kolejnych wyczynów, umieszczanych tym razem także na Facebooku, Instagramie czy jakiejś niszowej aplikacji dla podobnych im ludzi.

Własne ego jest nie do zaspokojenia. Wciąż produkuje wezwania: zaliczyć egzotyczne kraje, aby zalewać znajomych i pseudoznajomych dziesiątkami selfie na tle miejsc, gdzie się było. Można też jechać na mecz Ligi Mistrzów czy inny event akurat na topie. Uczestnictwo w tych wydarzeniach oczywiście ma wyłącznie na celu pochwalić, że się tam było. Zakupy zrobione na pokaz są osobnym obszernym rozdziałem „egotycznego raka”. Niebotyczne wydatki, gdzie cena nie ma nic wspólnego z jakością czy pożytecznością nabytego przedmiotu.

Jest oczywiste, że można, a czasami trzeba, dzielić się własnym doświadczeniem. Jest to częścią naszej misji apostolskiej i ewangelizacyjnej bycia solą i światłem dla otoczenia. Rodzice i wychowawcy z zasady mają być punktem odniesienia dla młodego człowieka. Jednak wszyscy powinni czuwać, aby realizować drugą część zalecenia Jezusa: „Niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 maja

"Nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi."

Dziś w Kościele: sobota V tygodnia Wielkanocy
+ dzień powszedni albo wspomnienie (do wyboru):
        - św. Bedy Czcigodnego, prezbitera i doktora Kościoła
        - św. Grzegorza VII, papieża
        - św. Marii Magdaleny de Pazzi, dziewicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Dz 16,1-10; Ps 100 (99),2-3.4-5; J 15,18-21.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -