15 grudnia
niedziela
Niny, Celiny, Waleriana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Skarby Suwalszczyzny

Ocena: 0
4004

Pływające po jeziorach wysepki oderwane od torfowisk, głuszce trzepocące skrzydłami, białe zające czy halucynogenne borówki – to wszystko spotkamy w Puszczy Augustowskiej i na Pojezierzu Suwalskim.

Kraina lasów i jezior na północno-wschodnim krańcu Polski to obszar nieskażonej przyrody, a zarazem istne muzeum form polodowcowych. – Dla mnie Wigierski Park Narodowy jest świątynią – tak swoją opowieść zaczyna Mariusz Glubowski, biolog, który często odwiedza te tereny. Nie ma w Polsce innego parku narodowego z takim bogactwem jezior – tu znajduje się ich 42, o łącznej powierzchni około 28 km kw.
 

Suwalska Fudżijama

– Opowiadając o Pojezierzu Suwalskim i Puszczy Augustowskiej, zacząć należy od lodowca, który wyrzeźbił te tereny w niespotykany sposób – mówi przyrodnik. – Nie wiem, czy formy geomorficzne występują gdzieś jeszcze w tak dużym natężeniu, jak na Pojezierzu Augustowskim. Tutejsza puszcza jest sosnowo-świerkowa, geolodzy uważają, że to naturalne dla terenów tundrowych. Tu spływały wody z lodowca, nanosząc żwir i piasek. To dlatego podłoże jest tak ubogie. Sandr – czyli rozległy, płaski stożek zbudowany z owych żwirów i piasków – zaczyna się od brzegu Wigier. Fascynujące jest to, że po południowej stronie tego jeziora krajobraz jest urozmaicony, są górki i dołki, a po drugiej jest płasko. Lodowiec zatrzymał się we wsi Bryzgiel – na południowym brzegu Wigier. 40 km dalej, we wsi Gublieniszki, wdrapać się można na Górę Cisową (288 m n.p.m.), nazywaną Suwalską Fudżijamą – od stożkowatego kształtu. – Unikatowa jest dolina Czarnej Hańczy, która ma charakter rzeki górskiej – mówi Mariusz Glubowski. – Występują przy niej głazowiska: tysiące głazów wystających z ziemi.

Piękny malachitowy kolor ma jezioro Jaczno – to dzięki dużej przezroczystości wody. Ma też skomplikowaną linię brzegową, która nadaje mu ciekawy kształt. Z kolei taflę jeziora Królówek w Wigierskim Parku Narodowym w dużej części pokrywają grzybienie, powszechnie zwane liliami wodnymi. Kwitną całe lato, przypominając sceny z filmu „Noce i dnie”. Filmowo można się poczuć także w Smolnikach – ta otoczona lasami wieś na krawędzi doliny Szeszupy zagrała bowiem w „Dolinie Issy” i „Panu Tadeuszu”. Ale prawdziwym królem Pojezierza Suwalskiego jest oczywiście jezioro Hańcza, znane z imponującej głębokości: 108,5 m. To najgłębsze jezioro nie tylko w Polsce, ale i na całym Niżu Środkowoeuropejskim. Przypomina akwen górski, jest bowiem czyste i przejrzyste, bo pozbawione roślinności. Ma wysokie brzegi z kamienistymi plażami. Osobliwością tego jeziora jest przybrzeżny szelf, typowy dla wybrzeży morskich.

To, co charakterystyczne dla Wigierskiego Parku Narodowego i całej Puszczy Augustowskiej, to dystroficzne jeziorka. Duża zawartość kwasów humusowych, torfu lub butwiny nadaje im kwaśny odczyn i zabarwienie żółte lub herbaciane. – Jeziorka te zarastają kożuchem roślin bagiennych, czasem taki kożuch się oderwie i tworzy małą, pływającą wyspę – pło torfowcowe – tłumaczy Mariusz Glubowski. Wysepki takie obejrzeć można zwłaszcza w rezerwacie „Tobolinka” koło Sejn. Mają one kształt kolisty i średnicę 5-20 m. Mogą na nich rosnąć pojedyncze sosny.


Gągoły wśród sucharów

– Mieszkańcy tych terenów jeziorka dystroficzne wokół Wigier nazywają sucharami. Otoczone są specyficzną roślinnością – mówi biolog. – Przeważają wśród niej torfowce, które wciąż rosną do góry, choć ich podstawa zamiera i zamienia się w torf. Kiedyś torfowców używało się zamiast pieluch, bo pochłaniają duże ilości wody. Nad jeziorkami spotkamy też rosiczki – słynne i rzadkie zarazem rośliny owadożerne. Z kolei pyłek kwiatowy bagna zwyczajnego (z rodziny wrzosowatych) wydziela substancje halucynogenne, toteż rosnąca w jego okolicy borówka także cechuje się tymi właściwościami, dlatego jej ludowa nazwa to „pijanica”.

Na wszystkich jeziorach dystroficznych żyją gągoły – nurkujące kaczki, które gnieżdżą się w dziuplach drzew. W całym Wigierskim Parku Narodowym spotkamy ponad 800 gatunków zwierząt. – Puszcza Augustowska jest jedną z najważniejszych ostoi głuszca – mówi Mariusz Glubowski. – W Polsce jest zaledwie kilkaset tych wielkich kuraków, w większości w górach. Tutaj spotkamy je w rezerwacie Kuriańskie Bagno, a poznamy po łomocie, jaki powodują ich skrzydła przy podrywaniu się do lotu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 14 grudnia

Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.
Dziś w Kościele:
+ sobota, II tydzień Adwentu, wspomnienie św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Syr 48,1-4.9-11; Ps 80,2ac.3b.15-16.18-19; Mt 17,10-13
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -