16 lipca
poniedziałek
Mariki, Benity, Eustachego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Są naszą chlubą

Ocena: 0
1586

No i mamy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach Ratujących Żydów!

Nareszcie, nareszcie, po latach próśb, apeli, oczekiwań i wniosków płynących z różnych środowisk, płynących może za mało stanowczo – a może wciąż zbiorowy odbiorca nie był dostatecznie wrażliwy. Tym razem z pomysłem wystąpił prezydent Andrzej Duda, co zapowiedział już dwa lata temu, podczas otwarcia Narodowy Dzień Pamięci o Polakach Ratujących Żydów na Podkarpaciu, kilka kilometrów od sławnego Łańcuta. Teraz sławna powinna być Markowa, ale chyba wciąż jeszcze nie jest. Prace nad ustawą prezydent zainicjował w październiku 2017 r. podczas uroczystości z okazji 75. rocznicy powstania Rady Pomocy Żydom „Żegota” przy Delegaturze Rządu RP na Kraj.

Mamy ten dzień, choć został ogłoszony w niełatwym momencie, kiedy trwa nieustające od kilku tygodni napięcie polsko-żydowskie i polsko-izraelskie. Już widać, jak różni harcownicy zjadliwie komentują tę inicjatywę. Trudno, trzeba przetrzymać i te komentarze, za kilka, kilkanaście lat nikt nie będzie ich pamiętał, a dzień zostanie i – miejmy nadzieję – wpisze się w nasz kalendarz i naszą tożsamość.

Jest coś niezwykłego, może nawet mistycznego w zbieżności tej daty – przypomnę, że jest to data śmierci zamordowanej przez Niemców rodziny Józefa i Wiktorii Ulmów i ich siedmiorga dzieci – z datą Narodowego Dnia Ochrony Życia Poczętego. Ulmowie zginęli właśnie dlatego, że ratowali życie innego człowieka, innych ludzi, że próbowali ocalić żydowskie rodziny, które zginęły wraz z nimi. Ulmowie zginęli wraz ze swym siódmym dzieckiem, które wkrótce miało przyjść na świat. Zginęli, bo życie – każde życie – było najpierwsze.

Kiedy ja widzę w pięknej zbieżności tych dat coś niezwykłego, a nawet metafizycznego, posłanka Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej biada w Sejmie, że to „makabryczna koincydencja – 24 marca to również Dzień Życia ustanowiony w Sejmie”. Nie warto może byłoby się nad jej wypowiedzią zastanawiać, gdyby nie to, że Narodowy Dzień Pamięci o Polakach Ratujących Żydów zostanie teraz nie tylko przez tę panią potraktowany instrumentalnie, a może nawet manipulacyjnie – na to zaś naprawdę nie można pozwolić. Zbyt wiele bowiem było już manipulacji wokół tego wielkiego – i związanego z wielką tragedią – fragmentu naszych dziejów. Dość wspomnieć, że za czasów PRL o Sprawiedliwych nie mówiono niemal wcale – choć starał się o to Władysław Bartoszewski swoimi wspaniałymi publikacjami – ponieważ ratowanie Żydów wiązało się również z instytucjami Polskiego Państwa Podziemnego, a to był temat w PRL unikany! Do tego stopnia, że wpuszczano w publiczny obieg pomówienia, jakoby po wojnie Polacy tępili i szykanowali swoich Sprawiedliwych. Czy odpryskiem tamtych manipulacji jest również kunktatorski brak nacisków na budowę Pomnika Sprawiedliwych, zapowiedzianego już – i dopiero wtedy – w 2001 r.? A oni są wielką chlubą naszego narodu – i o tym stale musimy przypominać.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI