20 lutego
wtorek
Leona, Ludomira, Zenobiusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Rower i relatywizm

Ocena: 0
666

To, co „zawsze się robiło” niekoniecznie nadal musi się sprawdzać

Pierwowzór roweru został opatentowany w 1818 r. Pojazd wprawiano w ruch przez odpychanie się nogami od ziemi. Kilkanaście lat minęło do wynalezienia jednośladu napędzanego tylnym kołem. Był on wyposażony w systemem wahliwych pedałów i popychaczy, połączonych z wykorbioną osią tylnego koła. Przełomem było opracowanie napędu przekładnią łańcuchową. Koło z drucianymi szprychami było kolejnym krokiem. Szprychy, wbrew temu, co może się wydawać laikom, pracują na rozciąganie! Zmiany te umożliwiły wykonywanie kół o bardzo dużej średnicy i powstanie bicykli. Dla uzyskania szybkości zwiększyła się średnica przedniego koła, niekiedy do prawie dwóch metrów, ale to oznaczało, że użytkownik musiał mieć niemal cyrkowe zdolności, aby nie upaść. Dwadzieścia lat musiało upłynąć do prostej zmiany na koła równej wielkości. John Starley w 1884 r. opracował pierwowzór współczesnego roweru: wyposażonego w kierownicę połączoną bezpośrednio z widelcem i tylne koło napędzane przekładnią łańcuchową. Pojazd nazywał się Rover (wędrowiec), stąd pochodzenie polskiej nazwy. Ostatnia ważna zmiana to patent Johna Dunlopa: opony pneumatyczne, które sprawiły, że jazda na rowerze stała się znacznie wygodniejsza.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 7 (645), 18 lutego 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 lutego 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły