22 kwietnia
czwartek
Kai, Leonii, Sotera
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pyrrusowe zwycięstwa

Ocena: 0
890

W obecnych czasach jest zbyt wiele predyspozycji do walki, a znacznie mniej do poszukiwania wspólnych rozwiązań.

fot.Marie-Lan Nguyen/CC BY 2.5

Namnożyły się spory: napięcia między różnymi ludźmi, na różnych frontach, ze zmieniającymi się i czasami nieoczekiwanymi sojuszami, z różnymi wersjami ostatecznego wyniku tych „potyczek”. Spory te powodują mocne zużycie, z czego wynika, że dla zwycięzców nie ma wyraźnych korzyści. De facto wszyscy przegrywają.

Takie zwycięstwa określamy jako „pyrrusowe”, nawiązując do króla Epiru, który podczas najazdów na Włochy podbił większą część Sycylii. Zmierzył się z rzymskimi legionami pod Herakleą na południu Włoch. Szacuje się, że Rzymianie liczyli około 30 000 żołnierzy, a Grecy około 25 000, ale byli wspierani przez dwadzieścia słoni wojennych. Zwycięstwo odnieśli Grecy, ale stracili około połowy wojska. Nie pozwoliło im to na zajęcie Rzymu ani wywarcie na niego presji, musieli zaproponować rozejm. Rzymski Senat nie zaakceptował tego, a także zawarł sojusz z Kartaginą, aby walczyć z Grekami. Rok później doszło do kolejnego starcia, pod Ausculum. Grecy znowu wygrali, ale był to sukces wojskowy za wysoką cenę. Kroniki mówią, że Pyrrus, widząc wielkie straty, jakie poniósł, miał stwierdzić: „Kolejne takie zwycięstwo, a zostanę pokonany!”. W ten sposób wyrażenie „pyrrusowe zwycięstwo” zaczęło być używane w odniesieniu do zwycięstw, które są osiągane tak wysokim kosztem, że osłabiają zwycięzcę do tego stopnia, że można wątpić w jego sukces.

Wracając do naszych czasów. To naturalne, że istnieją różnice w ocenie, interesach, pomysłach. Wydaje się jednak, że w obecnych czasach, być może na skutek nowoczesnych narzędzi komunikacji, jest zbyt wiele predyspozycji do walki, a znacznie mniej do poszukiwania wspólnych rozwiązań, osiągania konsensusu czy dążenia do synergii pomiędzy różnymi siłami. Można więc powiedzieć, że przyszłość należy do tych, którzy posiadają umiejętności zarządzania empatią, z tymi, którzy są „za”, jak i z tymi, którzy deklarują się „przeciw”.

Warto pamiętać, że za każdą krytyką, którą otrzymujemy, za każdą dyskusją kryją się zawsze jakieś wspólne wartości, które podzielamy. Być może musimy dołożyć większych starań, aby je znaleźć i na nich budować, tak aby ułatwić dialog i spotkanie, nawet jeśli na początku jest to porozumienie w niewielu sprawach. W ten sposób komunikacja będzie lepsza, a przede wszystkim wyjdziemy ze szkodliwej binarnej strategii wygrana/przegrana i przejdziemy do nieco bardziej konstruktywnego społeczeństwa.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 kwietnia

Czwartek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 44-51
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter