11 grudnia
poniedziałek
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pycha in vitro

Ocena: 0
556

Konkretne wyniki badań naukowych dotyczących in vitro przekonują, że zwolennicy tej metody mają do dyspozycji wyłącznie argumenty emocjonalne.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Zacząć należy od rozróżnienia niepłodności, czyli obniżonej płodności, od bezpłodności. O ile bowiem pierwszą można leczyć, o tyle na drugą nie ma rady. Na szczęście w większości przypadków pary bezowocnie starające się o dziecko dotknięte są niepłodnością. Szerzej o tym i o przyczynach oraz leczeniu niepłodności wypowiada się dr Maciej Barczentewicz, ginekolog położnik, w książce „Wobec in vitro” – zespołowej pracy lekarzy, genetyków, prawników i duchownych rozpatrujących tę metodę sztucznego zapłodnienia we wszystkich aspektach.

– Niepłodność można leczyć – mówi abp Henryk Hoser SAC, który nad książką sprawuje patronat oraz aktywnie uczestniczył w jej przygotowaniach. – In vitro to nie jedyny wybór, to tylko działanie pomostowe, protezowanie tego, co powinno być wyleczone. In vitro nie działa bowiem przyczynowo.

O szczegółach techniki in vitro wie wszystko autor pierwszego rozdziału książki dr Tadeusz Wasilewski, który inseminacje i zapłodnienia pozaustrojowe wykonywał w białostockiej klinice przez 14 lat. Jak pisze, wady wrodzone po urodzeniu wykrywa się u 3-5 proc. dzieci poczętych naturalnie, podczas gdy u dzieci pochodzących z in vitro – u 30-40 proc.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 50 (636), 10 grudnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 20 grudnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły