18 lutego
wtorek
Szymona, Konstancji, Flawiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prześladowani w Korei

Ocena: 0
12990
W Korei Północnej istnieje około 30 obozów, w których przebywa od 50 do 70 tys. chrześcijan – o sytuacji wyznawców Chrystusa pod reżimem Kim Dzong Nama opowiada Tomasz Korczyński w rozmowie z Małgorzatą Glabisz-Pniewską.
Z dr. Tomaszem M. Korczyńskim z międzynarodowego Dzieła Pomocy Prześladowanym Chrześcijanom Open Doors rozmawia Małgorzata Glabisz-Pniewska

Dlaczego tak trudno być dziś chrześcijaninem w Korei Północnej?

Ponieważ za bycie chrześcijaninem grozi tam kara śmierci. Za dystrybucję Biblii grozi kara śmierci, za posiadanie Biblii grozi kara śmierci, za noszenie i posiadanie krzyżyka grozi kara śmierci przez powieszenie albo zsyłka do obozu zagłady. To wystarczy, żeby nie chcieć być chrześcijaninem w Korei Północnej… a jednak, według danych Open Doors, w tych mrokach i ciemnościach zła, żyje od 200 do 400 tys. chrześcijan. To cud, zważywszy na fakt, że za wyznawanie Chrystusa państwo skazuje swoich obywateli na fizyczną zagładę.


Czy prawdą jest, że prześladowanie chrześcijan w Korei Północnej ma miejsce aż do trzeciego pokolenia?

Rzeczywiście tak jest, a aparat bezpieczeństwa, który opiera się na tajnej milicji, na siatce donosicieli i szpicli jest bezwzględny. Posiadanie Biblii, krzyżyka albo modlitwa w ukryciu, w domach prywatnych, jest wystarczającym powodem do tego, żeby trafić do obozu pracy. Przy okazji również trafia tam cała rodzina właśnie do trzeciego pokolenia, czyli zarówno dziadkowie, jak i rodzice i dzieci.


Korea jest też podobno państwem donosicieli?


Tak, każdy tam donosi na każdego i wszyscy muszą też zgodnie z ideologią Dżucze uważać jeden na drugiego. Już dzieci od najmłodszych lat uczą się w szkole, żeby donosić, co inne dzieci z klasy zrobiły źle i co ja sam zrobiłem źle. Wiadomo, że dzieci w ten sposób chowane będą później jako dorośli również donosić.


Wielu chrześcijan trafia do obozów pracy, które są de facto obozami zagłady, podobnymi do tych z czasów niemieckich czy sowieckich. Na przykład poddawani są tam eksperymentom medycznym. Trudno uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się w naszym wieku.


To ogromny wstyd i hańba dla XXI w., że świat cywilizowany pozwala na to, aby istniały obozy eksterminacji, w których przebywają chrześcijanie traktowani jako szczególni wrogowie narodu. Są to obozy pracy rzeczywiście tylko z nazwy. Osoby, które tam trafią, już nigdy z niego nie wyjdą, chyba że uciekną, co jest niezwykle trudne. Dochodzi tam do straszliwych wydarzeń, jak właśnie eksperymenty medyczne, tortury, rozstrzeliwania, masowe wieszanie więźniów, gwałty. Chrześcijanie zgromadzeni na modlitwie wiedzą, że narażają się tym samym na śmierć, ale mimo wszystko modlą się razem. Wówczas zaczyna się bicie, kopanie, następnie masakrowanie tych, którzy się modlą. Chrześcijanie nadal się modlą trzymając się za ręce i wołając: „Panie, Panie” i giną w ten sposób. Mamy takie doniesienia od świadków tych dramatycznych wydarzeń.


Według informacji Open Doors istnieje około 30 takich obozów, w których przebywa od 50 do 70 tys. chrześcijan. To zastraszające liczby.


Na naszej stronie internetowej można zobaczyć dokładną topografię tych miejsc zagłady, dysponujemy też zdjęciami satelitarnymi. Najsłynniejszym obozem pracy jest oczywiście obóz nr 15, w Yodok, ale są jeszcze inne.


Jeszcze na początku XX w. stolica Korei – Pjongjang – była określana mianem Jerozolimy Wschodu, ze swoją ogromną liczbą kościołów i rozwijającym się chrześcijaństwem. A jak jest obecnie?


Dzisiaj pozostała już tylko garstka kościołów, które służą reżimowi jako wizytówka, swoista atrapa pokazująca, że niby wszystko jest w porządku. W Piongjang istnieje kościół katolicki, prawosławny, protestancki. Tak naprawdę do tych kościołów chodzą osoby niewierzące, a agenci i urzędnicy sprawują tam Msze czy nabożeństwa. Wszystko jest fikcją, żeby uspokoić sumienie Zachodu czy też turystów, którzy później wracając do swoich krajów, opowiadają o rzekomej wolności religijnej w Korei Północnej. Dla mnie fakt, że w samej stolicy Pjogjang jeszcze w 1900 r. było ponad sto kościołów, a w całej Korei dwa tysiące, jest pewnym znakiem, że tak naprawdę nawet potężna wiara czy rozwijający się Kościół nie oznacza, że będzie tak zawsze. Wolność religijna nie jest nam dana raz na zawsze i może ona w każdej chwili zniknąć.


Od dziesięciu lat Korea Północna otwiera Światowy Indeks Prześladowań Open Doors, czyli listę krajów, gdzie najbrutalniej i najdotkliwiej prześladuje się dziś chrześcijan.

Tak, to jest kraj, w którym dziś najtrudniej być chrześcijaninem i wymaga to wielkiego heroizmu, wielkiej wiary. Pomimo tych straszliwych prześladowań Kościół się ozwija. Dysponujemy danymi pochodzącymi od naszych informatorów – bo pomagamy w Korei Północnej od 1996 r. dosyć aktywnie, choć dyskretnie – że jest tam od 200 do 400 tys. wyznawców Chrystusa. Przy takim aparacie bezpieczeństwa, sieci donosicieli i konsekwencji zwalczania wiary, czyli eksterminacji fizycznej, jest to – moim zdaniem – ogromny heroizm i mamy do czynienia z prawdziwymi świadkami wiary, którzy teraz, w tej chwili, w Korei Północnej potrzebują naszej modlitwy i wsparcia.


A dlaczego świat zachodni udaje, że nie widzi problemu i nie pomaga tym ludziom?


Dzieje się tak, ponieważ największym patronem i Wielkim Bratem Korei Północnej są Chiny, których świat Zachodu po prostu się boi ze względu na układy gospodarcze i polityczne. Liczę na to, że wkrótce komunizm w Chinach upadnie, a wtedy upadnie komunizm w Korei Północnej, która tak naprawdę jest całkowicie uzależniona od Chin i odcięta od świata. Uciekinierzy z Korei Północnej, jeżeli zostaną złapani w Chinach na granicy czy też wewnątrz kraju, nie są traktowani jako uchodźcy, ale są natychmiast odsyłani. Świadczy to, że tak naprawdę Chinom zależy na utrzymaniu tego totalitaryzmu.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 lutego

Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie?
Dziś w Kościele: wtorek, VI tydzień zwykły, wsp. dowolne św. Teotoniusza, zakonnika
Czytania liturgiczne (rok A, II): Jk 1, 12-18; Ps 94, 12-15. 18-19; Mk 8, 14-21
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
SalveNet zaprasza na Duchową siłkę o. Szymona Janowskiego OFMCap.

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -