12 grudnia
czwartek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pragnienie poczęcia dziecka a zabieg in vitro

Ocena: 0
406

- Uważam, że każdy ma prawo pragnąć dziecka. To jest prawo przyrodzone i naturalne, a jeśli zgłaszam zastrzeżenia to do tych, którzy podejmują się wykonywania zabiegów in vitro - podkreślił prof. Jan Duda odnosząc się do niedawnego żądania od niego przez Małgorzatę Kidawę-Błońską przeprosin "dla wszystkich rodzin" za nazwanie in vitro "eksperymentem medycznym".

fot. pixabay.com/CC0

Prof. Jan Duda - kandydat PiS na senatora z okręgu nr 32, obejmującego część Krakowa - podczas poniedziałkowej debaty "Gazety Wyborczej" w Krakowie przyznał, że jest przeciwny metodzie in vitro i uznał ją za sprzeczną z konstytucją. "Ta procedura jest według mnie eksperymentem medycznym" - stwierdził. Powołał się przy tym na zapis w artykule 39. konstytucji, który mówi, że "nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody". "Gdzie jest zgoda tego człowieka?" – zapytał.

Prof. Duda pytany o słowa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która zażądała od niego przeprosin dla wszystkich rodzin, powiedział: "Jeśli rodziny poczuły się urażone, to ja je przepraszam. Uważam, że każdy ma prawo pragnąć dziecka. To jest prawo przyrodzone i naturalne, a jeśli zgłaszam zastrzeżenia to do tych, którzy podejmują się wykonywania zabiegów in vitro".

- Sam mam dzieci i z chwilą, gdy razem z żoną uznaliśmy, że powinniśmy wychować nie dwójkę a trójkę, zdecydowaliśmy się na adopcję, biorąc na siebie cały trud i olbrzymią odpowiedzialność za przyjęcie kolejnego członka rodziny i stworzenie mu domu - podzielił się swoim doświadczeniem profesor.

Jeżeli ktoś mówi, że prawem człowieka jest posiadanie dziecka, to ja zaznaczam: dziecko nie jest przedmiotem. Dziecko dostaje się w depozyt. To nie jest posiadanie" – podkreślił kandydat na senatora. "Nie jest winą potencjalnych rodziców, że gotowi są skorzystać z każdej szansy. To wina narracji społecznej, która zapomina o tym, że w tym obszarze trzeba bronić interesów dziecka tego, które ma się narodzić. Każde dziecko jest bezcennym skarbem.

Przypomnijmy, co na ten temat mówi Katechizm Kościoła Katolickiego:

KKK art. 2376. Techniki, które powodują oddzielenie rodzicielstwa wskutek interwencji osoby spoza małżeństwa (oddawanie spermy lub jaja, macierzyństwo zastępcze), są głęboko niegodziwe. Techniki te (sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie heterologiczne) naruszają prawo dziecka do urodzenia się z ojca i matki, których zna i którzy połączeni są węzłem małżeńskim. Techniki te pozostają w sprzeczności z wyłącznym prawem małżonków dostania się ojcem i matką wyłącznie dzięki sobie.

Natomiast poublikacja "Donum vitae", czyli instrukcja "o szacunku dla rodzącego się życia i o godności jego przekazywania", wydana przez Kongregację Nauki Wiary jednoznacznie określa, że dziecko nie jest przedmiotem, który rodzice mogą pożądać i posiadać,  „czymś”, co się im należy. Potomstwo jest darem od Stwórcy. Stanowisko Kościoła katolickiego wobec in vitro wpisuje się bardzo wyraźnie w prawo naturalne, zakorzenione w sercu człowieka. 

Należy przy tym podkreślić, że Kościół potępia metodę, a nie ludzi. Uważa za nieetyczne działalność, jaką się podejmuje w celu zastosowania in vitro, natomiast nie potępia rodziców, ich pragnień o dziecko, czy samych dzieci, które zostały poczęte dzięki in vitro.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 grudnia

Kto ma uszy, niechaj słucha!
Dziś w Kościele:
+ czwartek, II tydzień Adwentu, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 41,13-20; Ps 145,1bc.9-13; Mt 11,11-15
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -