18 czerwca
poniedziałek
Marka, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pomagamy mamom

Ocena: 0
1185

– Chcemy, by wobec ciąży, samotności, biedy, choroby swojej czy dziecka mama nie miała poczucia, że znalazła się w sytuacji bez wyjścia – mówi Tomasz Elbanowski

fot. arch. rodzinne

Z Tomaszem Elbanowskim, prezesem Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, rozmawia Monika Odrobińska

 

Od lutego działa strona internetowa „Mama nie jest sama”, od paru tygodni – telefon dla mam w trudnej ciąży. Jakie kobiety do Państwa trafiają?

Kierujemy naszą pomoc do kobiet w okresie okołoporodowym, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, np. zdiagnozowano ciężką chorobę u dziecka, kobieta znalazła się bez dachu nad głową albo straciła dziecko wskutek poronienia. Jesteśmy punktem kontaktowym, kierujemy kobiety tam, gdzie uzyskają sprawdzoną i fachową pomoc. Współpracujemy z takimi organizacjami jak np. Fundacja Rak’n’Roll, która opiekuje się ciężarnymi, u których zdiagnozowano raka, z hospicjum perinatalnym Gajusz czy z Fundacją Javani, która wspiera nieletnich rodziców.

 

Z czym borykają się samotne mamy?

W tym zakresie nasze doświadczenie jest dłuższe niż projekt „Mama nie jest sama”. Od czterech lat prowadzimy Telefon Wsparcia Rodziców, którzy są zagrożeni odebraniem dziecka. Dzwonią też rodzice z innymi problemami. Trzy lata temu pomogliśmy kilku matkom, które wraz z dziećmi straciły nagle dach nad głową i nie miały gdzie się podziać. Jedna z tych mam chce dziś, w ramach projektu, dzielić się swoim doświadczeniem z innymi.

Na stronie Mamaniejestsama.pl zamieściliśmy już bazy ośrodków interwencji kryzysowej, dokąd kieruje się pierwsze kroki, w sytuacji utraty dachu nad głową. Jest tam też baza domów samotnej matki oraz informacje, jak takie ośrodki funkcjonują. Okazało się, że nikt przed nami takich informacji nie zebrał i nie udostępnił. Na stronie są także wzory pism, które należy złożyć by zostać przyjętym do DSM oraz wzory dokumentów, które należy złożyć w ośrodku pomocy społecznej by otrzymać wsparcie finansowe lub rzeczowe.

 

Pomagają Państwo ciężarnym chorym na raka.

Jeszcze do niedawna mamy w ciąży chore na raka słyszały: „Albo pani, albo dziecko”. Tymczasem w rozmowie z lekarzami ze Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie, gdzie łączy się opiekę onkologiczną z położniczą, ustaliliśmy, że medycyna pozwala dziś pogodzić leczenie u mamy z troską o dziecko. Lekarze mówią: rak to nie wyrok, ani dla matki, ani dla dziecka. Sytuacja ciąży, nawet trudnej, zawsze wiąże się z życiem i z nadzieją.

 

Na jakie wsparcie mogą liczyć kobiety, które wiedzą, że urodzą śmiertelnie chore dziecko?

To temat niezwykle trudny i delikatny, nie jest łatwo doradzać w takiej sytuacji. To, co możemy zrobić i robimy, to udostępnienie doświadczenia osób, które zajmują się problemem od lat. Wspaniali ludzie w hospicjum prowadzonym przez Fundację Gajusz opowiadają, że rodzice, którzy zdecydowali się przyjąć śmiertelnie chore dziecko, urodzić, spotkać z nim, mają szansę przeżyć tę sytuację i zachować pokój w sercu. Ich relacje można obejrzeć również na naszej stronie internetowej.

W Polsce jest kilkanaście hospicjów perinatalnych, niestety, jeszcze nie w każdym województwie, które otaczają swoją opieką mamę, dziecko oraz ich bliskich. Miejsce to tworzą osoby, które wspierają rodzinę od momentu diagnozy przez całą ciążę, a także w czasie porodu. Rodzice dowiadują się, jakie są rokowania i przewidywane scenariusze dalszego postępowania. Dzięki temu są przygotowywani do opieki nad ciężko chorym dzieckiem. To ważne, ponieważ matki nie zawsze otrzymują wyczerpującą informację od lekarza prowadzącego ciążę.

Hospicja perinatalne starają się udzielić wsparcia w pełnym zakresie, zarówno mamie jak i całej rodzinie. Zapewniają m.in.: konsultację medyczną, wsparcie psychologa, kontakt z innymi rodzicami w podobnej sytuacji, wsparcie duchowe, większość z nich opiekę paliatywną w formie stacjonarnej lub domowej. Pomagają również w opiece nad urodzonym chorym dzieckiem. I rzecz ważna, o której nie wszyscy wiedzą: pomoc oferowana przez hospicja perinatalne oraz hospicja domowe jest bezpłatna. Niepotrzebne jest również skierowanie od lekarza.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły