20 maja
niedziela
Bazylego, Bernardyna, Aleksandra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pogoda i zachcianki

Ocena: 0
2194

Człowiek boleśnie doświadcza, że nie wszystko, czego zapragnie, jest możliwe

Pierwszą planetę, jaką odwiedza Mały Książę z powieści Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, zamieszkuje Król. W tej postaci autor skarykaturyzował pragnienie panowania. Według Króla cały kosmos jest jemu poddany. Mały Książę zachwyca się taką władzą. W swojej dziecięcej naiwności chce na zamówienie zobaczyć zachód słońca. „Proszę mi zrobić przyjemność. Proszę rozkazać słońcu, aby zaszło... – Będziesz miał twój zachód słońca. Zarządzę go. Lecz zaczekam, w mądrości rządzenia, aż warunki będą przychylne. – Kiedy to będzie? – informował się Mały Książę. – Hm, hm! – zamruczał Król, badając gruby kalendarz. – Hm, hm, to będzie około... około... to będzie dziś wieczorem o godzinie 19.40. I zobaczysz, jaki mam posłuch”.

Pisarz dyskretnie ukazuje, że każda władza jest ograniczona. Również despotyczny dyktator musi się liczyć z biegiem czasu, starzeniem się lub korupcją układów, które go utrzymują na szczycie władzy. Człowiek boleśnie doświadcza też, że nie jest wszechmocny. Nie wszystko, czego zapragnie, jest możliwe.

Wiele rzeczy pozostaje poza zasięgiem ludzkich rąk. Na przykład tak prozaiczne zjawisko jak pogoda. Pogodę możemy dokładnie opisać. W ograniczonym stopniu przewidzieć. Możemy klimatyzować pomieszczenia, przykrywać stadiony, odpędzać chmury, a nawet, według tego, co twierdzi rzekomo rzetelna nauka, wpływać na ogólne ocieplenie klimatu… Owszem, możemy też przemieszczać się tam, gdzie panuje inny klimat, ale życzenia Małego Księcia, aby natychmiast coś się zmieniło według zachcianki, nikt nie jest w stanie spełnić.

Na wszelkie widzimisię mamy inną przestrzeń. Początkowo była ona tylko w wyobraźni, potem w kinie, z kolei powędrowała na mniejsze ekrany, a ostatnio – do rzeczywistości wirtualnej. Do tego świata na niby możemy uciekać, łudzić się, że jest wieczny i „na obraz i podobieństwo” naszych zachcianek. Ale wcześniej czy później trzeba wrócić do rzeczywistości. W przeciwnym wypadku piękny sen przemienia się w koszmar. Wtedy może nawet zajść potrzeba leczenia psychiatrycznego, by dać sobie radę z realnym życiem.

Pogoda nie tylko uczy pokory, ale wskazuje na Stwórcę i na odpowiednie z Nim relacje: „Błogosławcie Pana, deszcze i rosy, błogosławcie Pana, wszystkie wichry niebieskie. Błogosławcie Pana, ogniu i żarze, błogosławcie Pana, upale i chłodzie. Błogosławcie Pana, rosy i szrony, błogosławcie Pana, mrozy i zimna. Błogosławcie Pana, lody i śniegi, błogosławcie Pana, błyskawice i chmury” (Dn 3,58-60).

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły