28 listopada
niedziela
Leslawa, Zdzislawa, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Podniebni policjanci

Ocena: 0
661

Każdy z nich jest inny, ale wspólnie osiągają wielkie sukcesy. Policyjni lotnicy robią to, co lubią, i to na najwyższym poziomie. Zgodnie twierdzą, że w ich przypadku praca równa się pasja.

fot. Andrzej Sowiński

Lotnictwo policyjne obchodzi w tym roku dziewięćdziesiąt lat swojego istnienia. – Służymy społeczeństwu, naszym zadaniem jest chronić zdrowie i życie. Robimy to najlepiej jak potrafimy. Do tego potrzebny jest dobry, zgrany zespół, który potrafi w sposób profesjonalny wspierać także inne służby. Ostatnio mieliśmy możliwość sprawdzić się w wyjątkowej misji w Turcji, gdzie wspólnie ze strażakami gasiliśmy pożary – mówi insp. pil. Robert Sitek, naczelnik Zarządu Lotnictwa Policji Głównego Sztabu Policji Komendy Głównej Policji.

 


SZEF, PILOT I INSTRUKTOR

Szef policyjnych lotników o swojej pracy, a właściwie pasji, może mówić godzinami. Skąd taka fascynacja? – Zawsze lubiłem niestandardowe, niezwyczajne rzeczy. Po ukończeniu liceum wojskowego w Częstochowie postanowiłem złożyć dokumenty do Szkoły Orląt w Dęblinie – wspomina Sitek. – Już jako pilot służyłem w 103. Pułku Lotniczym w Warszawie oraz w 49. Pułku Śmigłowców Bojowych w Pruszczu Gdańskim. Brałem udział w V zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w ramach międzynarodowych sił stabilizacyjnych w Republice Iraku na śmigłowcu Mi-24D.

Służbę w policji rozpoczął w 2007 r. i przez kolejne lata zajmował różne stanowiska: od pilota do szefa lotniczej policji. Na co dzień nie tylko siada za sterami śmigłowców jako pilot i instruktor, ale także jest odpowiedzialny za zarządzanie policyjnym lotnictwem. Za swoje osiągnięcia, podobnie jak jeden z jego podwładnych, mł. insp. pil. Marcin Marcinkowski, uhonorowany został w tym roku wyróżnieniem „Błękitne Skrzydła”, przyznawanym przez redakcję „Skrzydlatej Polski”.

Aktualnie nadzoruje proces modernizacji lotnictwa policyjnego, ale też bierze w nim udział. – Dziś dysponujemy najnowocześniejszym sprzętem. Do służby weszły m.in. jednosilnikowe Belle 407GXi. Jako jedyna policja w Europie możemy też latać śmigłowcami S-70i Black Hawk – mówi insp. pil. Robert Sitek. – Te wielozadaniowe, sześciotonowe śmigłowce wykorzystujemy m.in. do wsparcia działań operacyjnych na przykład z udziałem kontrterrorystów, działań ratowniczych czy transportowych, zarówno nad lądem, jak i morzem, w terenie górzystym i nizinnym. Śmigłowiec ten może osiągnąć 350 km/h i co ciekawe, przenosi do 4 ton ładunku. Do obsługi potrzebnych jest minimum trzech członków załogi. Na pokład można zabrać do trzynastu osób. Od 2018 r. posiadamy trzy maszyny tego typu, wszystkie stacjonują w Warszawie.

 


NAJPIERW BEZPIECZEŃSTWO

Przed każdym lotem sprzęt jest skrupulatnie sprawdzany, mogą się bowiem wydarzyć różne sytuacje. – Żeby piloci mogli dobrze wykonać zadanie, muszą być pewni, że śmigłowiec ich nie zawiedzie. O bezpieczeństwie podczas lotu decyduje praca wielu osób. Do tego potrzebni są ludzie, którzy są perfekcyjnie przygotowani i bardzo poważnie podchodzą do swoich obowiązków – mówi mł. insp. Tomasz Sipa, inżynier lotniczy. W tej pracy każdy zna swoje zadania. – Zanim wystartujemy, musimy m.in. wykreślić kurs na mapie, ustalić rejon lądowania czy miejsca tankowań, sprawdzić warunki atmosferyczne, ustalić trasę przelotu z ruchem lotniczym – mówi mł. insp. pil. Marcin Marcinkowski.

Równie ważnymi jak piloci członkami załogi są mechanicy pokładowi, którzy kontrolują na przykład pracę silników, przekładni głównej, sprawdzają obroty wirnika, ciśnienie paliwa czy temperaturę oleju, a przed każdym wylotem robią przegląd „startowy”. Żadna z tych czynności nie może zostać pominięta, gdyż mogłoby to mieć poważne konsekwencje.

Co w tej służbie jest najistotniejsze? – Odpowiedzialność – odpowiada asp. szt. Jan Paszko. Ma za sobą ponad czterdzieści lat pracy, a o śmigłowcach mógłby napisać książkę. Maszyny te nie mają dla niego żadnych tajemnic. Służbę zaczynał w cywilu. – Przez pierwsze dwadzieścia jeden lat pracowałem w Państwowych Zakładach Lotniczych w Świdniku. To była szkoła życia – z uśmiechem wspomina asp. szt. Jan Paszko. – Przeszedłem przez różne działy zajmujące się obsługą śmigłowców. Doświadczenie zdobyłem też, pracując dziesięć lat w grupie serwisowej. Razem z kolegami zajmowałem się m.in. usuwaniem usterek czy szkoleniem nowych użytkowników śmigłowców na Cyprze, w Argentynie, Korei Południowej czy Związku Radzieckim.

W lotnictwie policyjnym pracuje od 2001 r. Został odznaczony Krzyżem Zasługi za Dzielność – podobnie jak większość personelu Zarządu Lotnictwa Policji, za działania ratownicze podczas powodzi w 2010 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 28 listopada

Niedziela, I Tydzień Adwentu
«Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie».
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 21,25-28.34-36
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Spojrzenie w niebo (komentarz "Idziemy")

+ Odpust dla zmarłych przez cały listopad



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter