26 stycznia
środa
Tymoteusza, Michała, Tytusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pandemia - wielka niewiadoma

Ocena: 0
687

Czwarta fala pandemii COVID-19 już nadeszła – przynajmniej w niektórych krajach. O ile w czerwcu tego roku odnotowywano w świecie 300–350 tys. przypadków dziennie, to teraz jest to już ponad 600 tys. A przecież świat szczepi się na potęgę. Co więc nas czeka?

fot. pexels.com

Na Alasce wzrost zachorowań jest tak duży, że największy szpital w tym stanie nie może już zapewnić opieki każdemu potrzebującemu. W niektórych szpitalach brakuje tlenu, który jest konieczny dla pacjentów mających problemy z oddychaniem.

Dramatyczna sytuacja panuje w Szkocji. Pismo „The Herald” ujawniło niedawno, że 65-letni Gerard Brown z Glasgow zmarł po czterdziestu godzinach oczekiwania na karetkę. Szkocka premier Nicola Sturgeon wezwała wojsko, aby pomogło niedającemu już rady pogotowiu ratunkowemu.

We Włoszech rząd zadecydował, że wszyscy pracownicy w tym kraju mają obowiązek posiadania „zielonego paszportu” covidowego – dowodu zaszczepienia, negatywnego wyniku testu lub wyzdrowienia z wirusa. Każda osoba nieposiadająca takiego certyfikatu zostanie zawieszona w pracy i po pięciu dniach może utracić pensję. Certyfikaty są już wymagane, aby uzyskać dostęp do włoskich dworców kolejowych, kin, restauracji, siłowni i basenów. Izrael zaś jest pierwszym krajem, który oficjalnie zaoferował trzecią dawkę szczepionki i rozpoczął akcję szczepień już 1 sierpnia, początkowo dla osób w wieku powyżej 60 lat, ostatecznie rozszerzając ją na wszystkich w wieku co najmniej 12 lat.

A tymczasem niemieccy naukowcy alarmują: czeka nas wyjątkowo ciężka epidemia grypy…

 


WINNA JEST DELTA? 

Patrząc na dane dotyczące pandemii w USA czy Wielkiej Brytanii, można by pomyśleć, że po osiemnastu miesiącach globalnego kryzysu zdrowotnego jesteśmy w gruncie rzeczy w punkcie wyjścia. Owszem, rozprzestrzenia się wysoce zakaźny wariant delta, ale przecież trwają szczepienia, które powinny zapobiegać zachorowaniom. W Stanach Zjednoczonych 62,4 proc. wszystkich osób w wieku powyżej 12 lat jest już w pełni zaszczepionych. W Wielkiej Brytanii szczepieniom poddało się aż 80,4 proc. W przypadku Polski jest to tylko 50 proc. Tymczasem w USA dzienna liczba zakażeń to ostatnio 150–160 tys. osób, w Wielkiej Brytanii 20–40 tys., a w Polsce kilkaset – to zdecydowanie mniej, nawet jeśli oba te kraje są znacząco od naszego większe.

Jedno jest pewne: żadna ze szczepionek nie jest stuprocentowo skuteczna, co oznacza, że niektórzy z zaszczepionych też się zakażają, a część z nich przechodzi chorobę ciężko. Dlaczego? – Wysoce zaraźliwy jest wariant delta, a większość ograniczeń [nakładanych przez rządy – red.] została złagodzona i zachowujemy się swobodniej – mówił telewizji CNBC Andrew Freedman, zajmujący się chorobami zakaźnymi w brytyjskiej Cardiff University School of Medicine. – Wiemy, że szczepionki są tylko częściowo skuteczne w zapobieganiu zachorowaniu na wariant delta, ale znacznie skuteczniej chronią przed ciężkim przebiegiem choroby, hospitalizacją i śmiercią. W pełni zaszczepione osoby, jeśli zachorują, w większości mają tylko łagodne objawy – dodał.

Strategia „zero COVID” (mająca na celu wyeliminowanie wszystkich przypadków choroby) jest dziś postrzegana przez większość krajów jako sprawa absolutnie beznadziejna. Zasadniczo tylko dwa państwa, Australia i Nowa Zelandia, stosowały taką strategię. Australia ogłosiła pod koniec sierpnia, że z niej rezygnuje (notuje ostatnio ok. 2 tys. przypadków dziennie). Nowa Zelandia na razie się nie wycofuje (przedtem zaledwie 2–3 zachorowania dziennie, ostatnio po ok. 80).

Warto zauważyć, że kilka krajów w ogóle nie podaje informacji o zachorowaniach na COVID-19. Jednym z nich jest Turkmenistan, gdzie oficjalnie nie ma pandemii; drugi to Korea Północna, gdzie pandemia co prawda jest, ale informacji brak.

 


SZCZEPIONKI I LEKI

„New York Times” publikuje szczegółowe informacje o pracach nad nowymi szczepionkami. W fazie I – testowanie bezpieczeństwa i dawek – jest 55; w fazie II – poszerzone próby bezpieczeństwa – 45; w fazie III – poszerzone badania skuteczności – 34; wstępne zastosowanie – 13; zaaprobowane – 8; porzucone po próbach – 5. Ogółem obecnie badane są 104 preparaty.

Oprócz najbardziej znanych – Pfizer, Moderna, Oxford/Astra-Zeneca i Johnson & Johnson – są stosowane i inne: Gamaleja w Rosji, CanSino, Sinopharm, Sinovac i Sinopharm-Wuhan w Chinach, Bharat Biotech w Indiach. Niedługo może ich być dużo więcej – i coraz lepszych. To pocieszające.

Szacuje się, że globalne wydatki na szczepienia przeciw COVID-19 wyniosą do 2025 r. aż 157 miliardów dolarów. Do końca 2022 r. w skali świata zaszczepione ma być 70 proc. populacji. Pytanie, czy to wystarczy.

Gorzej jest w przypadku leków na koronawirusa. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła jeden lek przeciwwirusowy – remdesivir – do leczenia COVID-19. Remdesivir może być przepisywany osobom hospitalizowanym i jest podawany dożylnie.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 stycznia

Środa, III Tydzień zwykły
Wspomnienie świętych biskupów
Tymoteusza i Tytusa
Uzdrawiajcie chorych i mówcie im:
«Przybliżyło się do was królestwo Boże»

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 10,1-9
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter