19 września
wtorek
Januarego, Konstancji, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Odroczona klasa

Ocena: 0
543

Są w pierwszej klasie już drugi rok: najpierw jako sześciolatki, teraz siedmiolatki. Podobnie jak 45 tysięcy innych uczniów w całej Polsce.

fot. Barbara Wiśniowska

– Wszystkie dzieci miały pozytywną opinię z poradni dotyczącą gotowości szkolnej – wspomina Wioleta Rogala, nauczycielka ze szkoły „Animus” w Kobyłce. – Bardzo szybko jednak okazało się, że problemy z koncentracją uwagi i spokojnym siedzeniem w jednym miejscu to wierzchołek góry lodowej. Najtrudniejsze było utrzymanie dyscypliny i akceptacja porażek przez dzieci. Nie rozumiały, że nawet jeśli coś je nudzi lub ich nie interesuje, nie mogą robić czego innego. Jednocześnie spotkania z książką, pisaniem, czytaniem, abstrakcją dla wielu łączyły się z trudnymi emocjami. Niektóre dzieci płakały, że nie potrafią czegoś zrobić, inne się złościły, że coś im nie wychodzi. W sytuacjach wymagających szczególnego skupienia chciały do domu, do mamy.

 

Trudno i nudno

– Zeszły rok był bardzo trudny i dla Małgosi, i dla nas rodziców – dzieli się Ilona Zdunek-Tuźnik. – Niechęć do szkoły zaczynała się już przy wstawaniu. Córka miała trudności z rozpoznawaniem liter, z odrabianiem lekcji. Nie miała poczucia odpowiedzialności. Zadania domowe traktowała jako sprawę mamy. Pojawiły się głębsze trudności, gdy Małgosia dostrzegała, że nie radzi sobie w klasie tak dobrze, jak pozostali.

Inna dziewczynka przerywała ćwiczenia i zaczynała głośno opowiadać o swoim zwierzątku. Cieszyła się, gdy inne dzieci zwracały na nią uwagę, a atmosfera w klasie się rozluźniała. Na uwagi reagowała beztroskim uśmiechem. – Wiedziałam, że jest wzorową córką i siostrą – mówi nauczycielka. – W domu rzetelnie wywiązywała się ze swoich obowiązków.

Wychowawczyni miała poczucie, że bez pochwał, nagród i motywowania nauka jest nieefektywna. Wspierane ciepłym słowem dzieci chętniej podejmowały się zadań, które w ich oczach na początku były bardzo trudne. – Klasa była i jest nadal bardzo zdolna pod względem poznawczym – podkreśla Wioleta Rogala. – Na początku dziwiło mnie, że uczeń z ogromną wiedzą historyczną jest tak niepewny, gdy musi samodzielnie napisać jedno zdanie. Bardziej wierzyłam w swoich uczniów, niż oni sami w siebie.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 8 (594), 19 lutego 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 1 marca 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły