9 sierpnia
wtorek
Romana, Ryszarda, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Obóz dla Polaków

Ocena: 0
1003

Ostatni więzień pierwszego transportu, Kazimierz Albin, zmarł dwa lata temu. - mówi dr. Piotr Setkiewicz z Centrum Badań Muzeum Auschwitz-Birkenau w rozmowie z Moniką Odrobińską

 

fot. Tomasz Pielesz

Dr Piotr Setkiewicz (1963 r.) – w Muzeum Auschwitz-Birkenau pracuje od 1988 r.; zaczynał w Dziale Naukowym, w latach 2001-2007 był kierownikiem archiwum, od 2008 r. jest kierownikiem Działu Naukowego.


Jakie były okoliczności utworzenia KL Auschwitz?

Miał być głównym obozem dla ziem okupowanych, czyli przede wszystkim dla polskich więźniów politycznych. Wówczas nie było jeszcze planów totalnej eksterminacji Żydów, ale umieszczano ich w izolowanych dzielnicach miast – gettach.

Polacy za to od pierwszych dni kampanii wrześniowej byli aresztowani lub rozstrzeliwani na miejscu według list proskrypcyjnych przygotowanych przez wywiad niemiecki jeszcze przed wojną. Skala aresztowań była tak duża, że lokalne więzienia zaczęły się przepełniać. By temu zaradzić, początkowo myślano o wysyłaniu uwięzionych do obozów w Rzeszy, w tym czasie jednak Himmler kazał przekształcić Dachau w miejsce szkolenia oddziałów SS, wskutek czego więźniów zaczęto przenosić do Buchenwaldu, a gdy i tam zabrakło miejsca – do Sachsenhausen, gdzie wkrótce wybuchła epidemia.

Rosnącą lawinowo liczbę polskich więźniów dowództwo SS postanowiło więc skierować do nowego obozu przejściowego. W styczniu 1940 r. powstały plany utworzenia w Oświęcimiu obozu „kwarantanny”, w sieci państwowych obozów koncentracyjnych. Wybór padł na Oświęcim, bo na jego obrzeżach stał kompleks 22 murowanych budynków pokoszarowych 73. pułku piechoty oraz 5. dywizjonu artylerii konnej, wystarczyło go ogrodzić.

 

I na tym ogrodzeniu Niemcy się „przejechali”…

W połowie maja 1940 r. w więzieniu w Tarnowie przetrzymywano już trzy razy więcej osób, niż mogło ono pomieścić. Zwożono tam więźniów „politycznych” z całej Małopolski. Nawet ich nie przesłuchiwano, przez trzy tygodnie czekali tam tylko na transport. Tymczasem w KL Auschwitz od 20 maja bezczynnie przebywało trzydziestu przeniesionych tu z Sachsenhausen specjalnie wyselekcjonowanych kryminalistów, którzy mieli zostać blokowymi i kapo. Opóźnienie w uruchomieniu obozu wynikało z braku materiałów, przede wszystkim drutu kolczastego – niezbędnego do ogrodzenia obozu, a w Niemczech deficytowego. Postanowiono jednak nie zwlekać dłużej i pierwszy transport Polaków umieścić tymczasem w tzw. budynku sztabowym.

11 czerwca dyrekcja niemieckich kolei państwowych stworzyła plan pozarozkładowego transportu specjalnego: o godz. 10.13 miał ruszyć z Tarnowa, o 14.00 – postój w Trzebini, a o 15.10 stacja końcowa: Oświęcim. 13 czerwca spośród więźniów Tarnowa wybrano 753 mężczyzn, których w łaźni miejskiej poddano kąpieli i dezynfekcji. W swojej nadgorliwości Niemcy zebrali także więźniów, którzy w Tarnowie mieli jeszcze pozostać. W rezultacie w nocy z 13 na 14 czerwca 24 więźniów wycofano do więzienia, a ostatni został cofnięty z rampy na bocznicy kolejowej. Ostatecznie do transportu trafiło 728 więźniów.

 

Kim byli więźniowie Auschwitz z numerami 31-758?

Było tam wielu gimnazjalistów zaangażowanych w tworzący się ruch oporu, którzy niestety z braku doświadczenia łatwo wpadali w ręce Gestapo. Niemcy aresztowali też wielu innych młodych ludzi prewencyjnie, np. przed 3 maja – w obawie przed manifestacjami patriotycznymi. Sporą część transportu stanowiła inteligencja, wyłapana w ramach Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej (Außerordentliche Befriedungsaktion – AB) w kwietniu i maju 1940 r. Była wreszcie pokaźna liczba „turystów”, którzy przez Słowację i Węgry próbowali przedostać się do tworzącej się we Francji armii gen. Sikorskiego, a także ci, którzy im w tym przerzucie pomagali. Ponadto kilkunastu polskich Żydów, prawników i nauczycieli, aresztowanych w ramach akcji AB.

 

Jak wyglądały początki obozu w Auschwitz?

Gdy pod koniec marca ruszały tam pierwsze prace, obóz przewidziany był na 10 tys. więźniów. Po rozpoczęciu akcji AB zdecydowano jednak, że liczba więźniów powinna wzrosnąć do 30 tys. Auschwitz miał być odtąd największym obozem w III Rzeszy.

Adaptacja koszar na obóz i jego rozbudowa siłami więźniów szły opornie i niezmiernie chaotycznie, wbrew wyobrażeniu o „niemieckiej precyzji”. Wynikało to nie tylko z problemów zaopatrzeniowych, lecz także z braku wśród esesmanów wykwalifikowanych planistów i doświadczonych biurokratów. Sytuacji nie ułatwiały ciągle zzmieniające się i często zupełnie nierealistyczne rozkazy z Berlina.

Wiosną 1941 r. okazało się, że wielu więźniów mogłoby zasilić pracą okoliczną fabrykę kauczuku syntetycznego i paliw płynnych koncernu chemicznego IG Farbenindustrie A.G. Kłopot w tym, że w tym czasie w obozie tyle samo osób umierało, ile do niego przybywało. W marcu 1941 r. odbyła się w tej sprawie konferencja między zaniepokojonymi perspektywą braku sił roboczych przedstawicielami IG Farben a komendantem obozu Hössem. Poinformował on swoich rozmówców, że nie mają powodu do obaw, ponieważ wobec priorytetu przyznanego budowie fabryki szef policji i SS w Generalnym Gubernatorstwie obiecał dostarczać do KL Auschwitz wszystkich dostępnych polskich więźniów. A jeśli nadal byłoby mało, to przeprowadzić w tym celu więcej aresztowań.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 sierpnia

Wtorek, XIX tydzień zwykły - święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy
 Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 25, 1-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter