19 kwietnia
piątek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowe średniowiecze?

Ocena: 3.85
1953

Zdaje mi się, że jestem do niczego. Nie potrafię już dostrzec różnicy między waldensami, katarami, ubogimi z Lyonu, samozwańczymi apostołami, wilhelmitami, braćmi wolnego ducha i wyznawcami Lucyfera. Co robić?

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Tak średniowieczną atmosferę duchowych zmagań w nieoceniony, chociaż kontrowersyjny sposób, opisał Umberto Eco w „Imieniu róży”. Wśród klasztornej kryminalno-bibliotecznej intrygi Atso wylicza najważniejsze ruchy, sekty, zgromadzenia, pomysły, idee i stowarzyszenia stanowiące religijno-mistyczny tygiel średniowiecznego świata. A my w jego słowach odnajdujemy dziś niepokojąco bliski ton.

 

Czas trwogi

Wyrażenie „nowe średniowiecze” nie jest ani odkrywcze, ani oryginalne. Już w pierwszych latach XX w. swoją historyczno-filozoficzną wizję „nowego średniowiecza” głosił rosyjski myśliciel Mikołaj Bierdiajew, udowadniając, że ludzie jego czasów żyją w epoce żywiołowej zmiany, a wybitne umysły zwracają się skwapliwie ku średniowieczu, aby odnaleźć najważniejsze pierwiastki życia. Zajmując się wieloma wątkami historii myśli średniowiecznej, dostrzegam zadziwiającą symetrię pomiędzy tym, co działo się wtedy, a tym, czego świadkami jesteśmy współcześnie.

Przynajmniej w kilku momentach historii wieków średnich dostrzeżemy ogromne duchowe i doktrynalne zamieszanie, obyczajowy i religijny zamęt. Z jednej strony sztywny gorset benedyktyńskich zasad, z drugiej tęsknota za głoszoną przez opata z Kalabrii – Joachima z Fiore – erą Ducha Świętego, w mocy której ludzie będą się kierować wyłącznie wewnętrznymi potrzebami, zniknie hierarchiczny Kościół z jego klerykalnymi instytucjami i sakramentalnymi formami, a zapanuje Kościół czysty, złożony ze świętych, żyjących w odrodzonych wspólnotach. To czas gorących słów i wielkich proroctw, ale jeszcze mocniejszych sprzeciwów i potępień.

Nowe formy ascetycznego życia i rozluźnienie obyczajowe, pokuta świeckich i gorszące życie duchownych, papieże i antypapieże, stygmaty św. Franciszka z Asyżu i radykalne ubóstwo Gerarda Segarellia z Parmy, rewolucyjne powstanie chłopskie wzbudzone przez franciszkańskiego braciszka Dolcina i szaleńcza gorliwość dominikanina Savonaroli we Florencji. Dante Alighieri ze swobodą umieszcza papieży i kardynałów w kręgach piekła, a Marsyliusz z Padwy głosi konieczność Kościoła koncyliarnego, nie hierarchicznego. Intrygi w Kurii Rzymskiej i ustąpienie w grudniu 1294 r. papieża Celestyna V, który miał być nadzieją na odnowienie instytucji Kościoła. Złożył urząd, odczytując w obecności kardynałów formułę własnej rezygnacji, a oddając insygnia papieskie, poprosił ich o wybór nowego Następcy św. Piotra.

Niezwykle celnie atmosferę tej apokaliptycznej trwogi, oczekiwania na nadejście Antychrysta bądź millenarystycznego Królestwa Chrystusa, opisuje w swoich książkach ks. prof. Jan Kracik („Trwogi i nadzieje końca wieków”; „Święty Kościół grzesznych ludzi”).

 

Stamtąd jesteśmy

Musimy uświadomić sobie, że większość zagadnień i zjawisk, jakie wciąż obecne są w zachodnim świecie, wyłoniła się właśnie w średniowieczu – języki nowożytne, miasta kupieckie, ekonomia kapitalistyczna (banki, czeki, pożyczki, lichwa, stopy procentowe), związki zawodowe (korporacje, cechy, gildie), ostateczna akceptacja i kulturowa absorpcja arabskiej matematyki, przekształcenie rynku przez technikę (na początku drugiego tysiąclecia zastosowano na szeroką skalę młyn, buty do jazdy konnej, chomąto, siodło, ster łodzi, kompas, okulary). Pojawiła się zorganizowana zawodowa armia, kategoria państwa narodowego, ale także idea ponadnarodowej federacji skupionej wokół idei, religii, kultury i języka (Christianitas). Wszystko to ma swoje korzenie w wiekach średnich – tak wzgardliwie traktowanych przez oświeceniowych humanistów i przyrodników.

Czy zatem duchowo nie jesteśmy dziś podobni do biednego Atso, zdezorientowanego wśród sprzecznych, wzajemnie wykluczających się prądów i nurtów? Czy na naszych oczach nie dokonuje się niezwykłe zamieszanie doktrynalne i obyczajowe? Czy dziś ludzie nie są zagubieni w gąszczu walczących ze sobą idei? Z jednej strony wdzięczność dla zmian, jakie zrealizowały się na II Soborze Watykańskim, z drugiej wyraźna negacja Vaticanum II i silne odradzanie się tendencji trydenckich, szczególnie wśród młodych duchownych. Do tego negowanie papiestwa i tezy o nieważnym wyborze Franciszka na Stolicę Piotrową. Docierają do nas porażające informacje o zdeprawowaniu kleru, wykorzystywaniu nieletnich, kryminalnych praktykach pedofilskich i o homoseksualnych inklinacjach duchownych. A wszystko to zwieńczone procesami sądowymi, wyrokami i zasądzaniem ogromnych kwot odszkodowań, czego wynikiem jest zubożenie, a nawet bankructwo, niektórych diecezji. Jak w czasach przedreformacyjnych powraca pytanie o znaczenie celibatu i sens święcenia na duchownych żonatych mężczyzn.

Wszyscy jesteśmy świadkami medialnego zamieszania dotyczącego moralnego nauczania Kościoła na tak ważne tematy, jak seksualność, małżeństwo, antykoncepcja czy związki jednopłciowe. Pojawiają się zarzuty o herezję i schizmę. Do tego dochodzi debata na temat nowych form wyrażania religijności. Czy Kościół nie ulega dziś procesom pentekostalizacji? Czy nie mamy do czynienia z protestantyzacją Kościoła katolickiego? Oto pytania, które stały się przedmiotem nie teologicznej, ale publicznej i medialnej dyskusji.

 

Uniwersytet zamknięty

Jesteśmy świadkami otwartego manifestowania nowych sposobów życia i nowej obyczajowości – parady homoseksualne, pragnienie absolutnej akceptacji dla związków jednopłciowych i adopcji przez nie dzieci. Z jednej strony więc pragnienie absolutnej emancypacji, z drugiej zatrważająca poprawność polityczna, sprawiająca, że uniwersytety – narodzona w średniowieczu wspólnota profesorów i studentów, stworzona, by wspólnie poszukiwać prawdy – przestają być miejscami wolnej dyskusji, a stają się korporacyjnymi instytucjami biznesu, gdzie liczą się punkty i granty.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dr. hab. filozofii, adiunktem Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej UKSW, duszpasterzem akademickim diecezji warszawsko-praskiej



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -