24 stycznia
poniedziałek
Felicji, Franciszka, Rafała
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Niewidzialne lustro

Ocena: 0
707

Wiedzieliśmy o każdym zamiarze, decyzjach, sile, kierunku natarć wroga i przemarszu ugrupowań sowieckich. - mówi prof. dr. hab. Grzegorz Nowik, zastępca dyrektora ds. naukowych Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, w rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim.

fot. Wszechnica FWW - Obrócić koło historii. Wojna polsko-bolszewicka 1919-1921 / Prof. Grzegorz Nowik / CC BY 3.0 / link

W jaki sposób doszło do ujawnienia znaczącej roli polskiego radiowywiadu w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1919-1921?

Zaraz po transformacji ustrojowej w 1989 r. niewiele wiedzieliśmy w Polsce o wojnie polsko-bolszewickiej, bazując wyłącznie na materiałach opublikowanych w okresie międzywojennym i na źródłach historycznych ujawnionych przez Rosjan. W PRL badacze nie zajmowali się tą wojną z przyczyn politycznych. Dlatego pod kierunkiem płk. dr. Marka Tarczyńskiego został powołany przy Ministerstwie Obrony Narodowej Zespół do spraw Badania i Wydawania Polskich Dokumentów Wojny Polsko-Bolszewickiej, którego byłem członkiem. Wiedzieliśmy, że do 1939 r. Wojskowe Biuro Historyczne w Warszawie wydało tylko cztery tomy dokumentów z odcinka Frontu Północno-Wschodniego od 25 lipca 1920 r. do 13 sierpnia 1920 r. Nasz zespół naukowy od lat 90 XX w. do dziś opracował i wydał trzynaście tomów dokumentów, a obecnie przygotowujemy kolejne, aby nadgonić stracony czas. W 2002 r. odnalazłem w Centralnym Archiwum Wojskowym w Warszawie akta Biura Szyfrów, którego istnienie było jedną z największych tajemnic polskiego wywiadu w okresie międzywojennym!

 

Kto kierował wywiadem odradzającej się Rzeczypospolitej?

Jedną z pierwszych decyzji po powrocie Józefa Piłsudskiego z Magdeburga 10 listopada 1918 r. było polecenie odnalezienia ppłk. Józefa Rybaka. To był oficer austro-węgierskiego wywiadu wojskowego. Wódz naczelny powierzył mu 13 grudnia 1918 r. funkcję szefa polskiego wywiadu wojskowego. Przed I wojną światową Rybak przekazywał Piłsudskiemu więcej informacji wywiadowczych, niż meldował austriackiemu Sztabowi Generalnemu, za co został usunięty ze stanowiska. Żaden z zaufanych oficerów naczelnika państwa nie miał takiej praktyki sztabowej (w zakresie wywiadu) na wysokim szczeblu dowodzenia jak ppłk Rybak, a nadto cieszył się on zaufaniem komendanta.

Następnie szefem wywiadu wojskowego został 1 kwietnia 1918 r. inny oficer austriackiego wywiadu, mjr Karol Bołdeskuł. Wcześniej kierował on radiowywiadem państw centralnych na Rosję w czasie I wojny światowej. Dzięki Bołdeskułowi wiosną 1919 r. została zorganizowana sieć nasłuchów skierowana na Związek Sowiecki i na pozostałe państwa wokół Polski. Przejmowaliśmy praktycznie całą jawną korespondencję, ale tylko incydentalnie odczytywaliśmy korespondencję szyfrowaną.

 

Ile radiostacji posiadaliśmy?

Byliśmy niezwykle ubodzy pod tym względem, ponieważ Wojsko Polskie w 1920 r. dysponowało tylko sześcioma radiostacjami stałymi z masztami oraz rozpiętymi antenami. Ponadto posiadaliśmy 26 radiostacji polowych podróżujących na trzech wozach konnych lub samochodach. Kilka z nich przybyło z Francji wraz z Błękitną Armią gen. Józefa Hallera, a parę kupiliśmy. Dla porównania jedna Armia Konna dowódcy bolszewików Siemiona Budionnego miała 35 radiostacji, czyli więcej niż całe Wojsko Polskie.

 

Zatem kiedy zdobyliśmy przewagę wywiadowczą?

Kluczowe wydarzenie miało miejsce w sierpniu 1919 r. W Pałacu Saskim w Warszawie znajdowało się Biuro Wywiadu, ulokowane były biura Oddziału Informacyjno-Wywiadowczego II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego z centralnym telegrafem opodal, gdzie nadsyłano nasłuchy z wszystkich polskich radiostacji. Por. Bronisław Sroka miał zaplanowane wesele siostry i poprosił oficera ppłk. Jana Kowalewskiego, aby zastąpił go na nocnym dyżurze w Sekcji Szyfrów. Gdy Kowalewski przetłumaczył wszystkie jawne informacje z języków obcych, postanowił z nudów spróbować złamać tajny rosyjski szyfrogram.

 

W jaki sposób udało mu się złamać szyfr?

Jeden z szyfrów przyszedł ze Lwowa, gdzie prowadzono nasłuch działań Armii Czerwonej na Ukrainie. Porucznik Kowalewski oglądał szyfrogram złożony z rzędu cyfr. Przypomniał sobie, że czytał w młodości opowiadanie o piratach pt. „Złoty Żuk”, które napisał Edgar Allan Poe. Dla literackiego bohatera pomocne w odczytaniu zaszyfrowanej wiadomości było intuicyjne poszukiwanie kluczowego słowa – przezwiska pirata. Tak samo uczynił porucznik, który pomyślał, że w szyfrogramie rosyjskim też powinien znajdować się charakterystyczny dla Rosjan wyraz. Postanowił sprawdzić rosyjskie słowo „diwizja”, w którym druga litera każdej z trzech sylab to „i”. Podpułkownik miał trafne przeczucia, ponieważ był to szyfr podstawieniowy. Kowalewski wyjął grzebień i wyłamawszy w nim zęby w regularnych odstępach, zaczął przesuwać nim po szyfrogramie, odczytując w ten sposób część liter. Dzięki danym z polskich radiostacji wiedział także, że depesza została nadana z Odessy. Kolejne litery odkrył przez szkolny błąd szyfrujących, którzy wysłali wiadomość podpisaną raz tekstem zaszyfrowanym, a za drugim razem jawnym. Z zasady nie szyfrowano podpisów i nagłówków, ponieważ były one niezmienne, a zmianie ulegały tylko klucze szyfrowe, którymi utajniano treść dokumentów. Po dyżurze por. Kowalewski oddał mjr. Karolowi Bołdeskułowi teczkę odczytanych tajnych depesz. Szef Sztabu Generalnego polecił podpułkownikowi natychmiast utworzyć w Biurze Szyfrów wydział szyfrów obcych.

 

Kim byli pracownicy Biura Szyfrów?

Biuro Szyfrów tworzyli młodzi oficerowie, po części wywodzący się z harcerstwa, „swędzące mózgi” jak o nich mawiał Kowalewski. To byli starsi koledzy kryptologów, którzy w czasie II wojny światowej złamali Enigmę, ponieważ istniała ciągłość strukturalna, organizacyjna i personalna polskiego wywiadu wojskowego. Oprócz nich łamaniem szyfrogramów zajmowali się wybitni profesorowie matematyki z uniwersytetów Warszawskiego oraz Lwowskiego, m.in. Stefan Mazurkiewicz, Józef Leśniewski i Wacław Sierpiński oraz językoznawcy i ich studenci.

 

Czy radiotelegrafiści zagłuszali bolszewickie rozkazy?

Tak, 16 sierpnia 1920 r. ruszyła polska kontrofensywa znad Wieprza. Dowódca rosyjski Michaił Tuchaczewski w nocy z 17 na 18 sierpnia wydał wojskom bolszewickim rozkaz przegrupowania, cofnięcia się i dalszej walki z Polakami. Polecenie nie dotarło do większości jednostek, ponieważ nasz wywiad zdecydował się na zagłuszanie bez przerwy przez 36 godzin komunikacji radiowej Armii Czerwonej. Radiotelegrafiści nadawali alfabetem Morse’a teksty z gazet na tym samym zakresie fal, na którym nadawały bolszewickie radiostacje. A po pewnym czasie zaczęto przekazywać fragment prologu Ewangelii według św. Jana: „Na początku było słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo…”.

 

Jakie znaczenie miał radiowywiad dla losów wojny?

Proszę sobie wyobrazić, że Lenin gra z Piłsudskim w pokera, tyle że za plecami bolszewickiego przywódcy znajduje się niewidzialne lustro, więc naczelnik państwa, zerkając, wie, jakimi kartami dysponuje Lenin. Wiedzieliśmy o każdym zamiarze, decyzjach, sile, ugrupowaniu i kierunku natarć wroga oraz przemarszu ugrupowań sowieckich. Dowiadywaliśmy się o słabościach armii nieprzyjaciela, braku amunicji, komplikacjach z ewakuowaniem rannych, problemach z transportem oraz przewozem uzupełnień na front. To pozwoliło polskiemu dowództwu racjonalnie planować operacje wojskowe. W tym samym czasie, gdy rozkazy docierały do bolszewickich sztabów, informacje otrzymywała również polska strona. W ciągu sierpnia 1920 r. przejmowaliśmy dziennie wiele, bo około 20 szyfrogramów. Podczas całej wojny polsko-bolszewickiej udało się nam złamać ponad 100 kluczy szyfrowych i odczytać od 3,5 do 4 tys. tajnych szyfrów z różnych szczebli dowodzenia.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 stycznia

Poniedziałek, III Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła, patrona dziennikarzy
Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię.
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mk 3,22-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter