12 grudnia
czwartek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nieśmiertelny symbol Warszawy

Ocena: 0
612

Obok Wawelu pozostaje symbolem suwerenności Państwa Polskiego. Wraz ze Starym Miastem już w 1980 r. został wpisany na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO.

fot. Katarzyna Kasjanowicz / Idziemy

– Nie mogłam uwierzyć, gdy zobaczyłam zdjęcia zniszczonego Zamku Królewskiego. Podziwiam Polaków, że go odbudowali – mówi Ana z Barcelony, która po raz drugi w ciągu dwóch lat odwiedza Warszawę.

 


ZNISZCZENIE I ODBUDOWA

Już we wrześniu 1939 r. Zamek stanął w płomieniach. W gaszeniu brali udział nie tylko strażacy i służby miejskie, ale masowo stawili się do pomocy warszawiacy. To jednak była dopiero zapowiedź jego nieuchronnego losu. W październiku 1939 r. Adolf Hitler wydał rozkaz zniszczenia Zamku; nawiercono nawet otwory na dynamit, ale do zagłady nie doszło.

Za to wyspecjalizowane ekipy niemieckie, pod kierunkiem niemieckich architektów i historyków, rozpoczęły w tym samym miesiącu planowy rabunek. Demontowano posadzki, kominki, gzymsy i rzeźby. Sam budynek dotrwał do 1944 r. i dopiero w pierwszej połowie września został całkowicie zniszczony. Po hekatombie powstania zachowały się tylko przyziemia, dolna część Wieży Grodzkiej, fragmenty Biblioteki Królewskiej i Arkady Kubickiego.

Rządowy projekt odbudowy został podjęty przez sejm 2 lipca 1949 r., ale była to decyzja teoretyczna. Władze komunistyczne miały wszak inne priorytety. Dopiero 19 stycznia 1971 r. Biuro Polityczne KC PZPR zatwierdziło decyzję o odbudowie. Nieobojętne były dramatyczne wydarzenia Grudnia 1970 r. na Wybrzeżu. Społeczne oczekiwania wobec rządu obejmowały także sferę kultury. Powołano Obywatelski Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie, który miał za zadanie kierować pracami i koordynować zbiórkę funduszy. Inauguracyjne posiedzenie odbyło się już 26 stycznia 1971 r., a przewodniczącym został Józef Kępa, pierwszy sekretarz Komitetu Warszawskiego PZPR.

Szczęśliwie jednym z wiceprzewodniczących mianowano konsekwentnego orędownika odbudowy, prof. Stanisława Lorentza. Jej generalnym projektantem był prof. Jan Bogusławski, a uprawnienia do zatwierdzania projektów otrzymała Komisja Architektoniczno-Konserwatorska pod kierownictwem prof. Jana Zachwatowicza, o którego wybitnych zasługach w dziele odbudowy stolicy z wojennych zniszczeń wciąż trzeba przypominać. Odbudowa stała się symbolem zbiorowego wysiłku Polaków w kraju i na uchodźstwie, osób prywatnych i instytucji.

Czytelnicy urodzeni przed 1980 r. pewnie dobrze pamiętają cegiełki na odbudowę Zamku Królewskiego i skarbonę na pustym Placu Zamkowym. Zamek wreszcie mógł wrócić na mapę współczesnej Warszawy. Dziś jego wizerunek jest jednym z najchętniej reprodukowanych motywów na pamiątkach turystycznych.

 


OCZAMI MIESZKAŃCÓW I TURYSTÓW

Pierwszy etap, jakim było oddanie bryły budynku w stanie surowym, zakończono w sierpniu 1974 r. montażem hełmu na Wieży Zegarowej i uruchomieniem zegara. Wskazówki poruszyły się po raz pierwszy od 17 września 1939 r.! W 1977 r. przekazano do użytku pierwsze wnętrza – od 1979 r. dyrektorem był prof. Aleksadner Gieysztor, także legendarna postać polskiej kultury – następne zaś w sierpniu 1984 r., w trakcie uroczystości oficjalnego udostępnienia Zamku Królewskiego narodowi. Ostateczne zakończenie rekonstrukcji plafonu w Sali Wielkiej nastąpiło w 1988 r., w schyłkowych miesiącach ustroju komunistycznego.

– Za najważniejsze wydarzenia ostatnich lat – w kontekście historii instytucji − należy uznać odtworzenie ogrodów zamkowych – mówi Aleksandra Nawarycz z Centrum Informacji o Zamku. – Jest to również trwała zmiana charakteru nadwiślańskiej panoramy miasta, przywracająca podzamczu rangę królewskiego otoczenia. Proces odbudowy zieleńca, podzielony na dwa etapy: 2015 – oddanie Ogrodu Górnego, 2019 – oddanie Ogrodu Dolnego, to zwieńczenie powojennej odbudowy Zamku i symboliczny finał odtwarzania Starego Miasta.

Pani Zofia ma 79 lat. Urodzona w Warszawie, mieszkała w niej aż do emerytury. Dziś czasem przejeżdża do stolicy z wnukami, by odwiedzić dawną koleżankę i pospacerować po Starówce, dopóki pozwalają siły. – Wraz z synami przychodziłam patrzeć na postępy odbudowy Zamku. Bardzo to przeżywałam, zresztą nie ja jedna. Żyłam wśród ludzi, dla których Zamek Królewski symbolizował wolną Polskę. W tym roku podziwiałam ogrody. Nie wierzyłam – uśmiecha się – że doczekałam ich otwarcia.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 grudnia

Kto ma uszy, niechaj słucha!
Dziś w Kościele:
+ czwartek, II tydzień Adwentu, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 41,13-20; Ps 145,1bc.9-13; Mt 11,11-15
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -