6 kwietnia
poniedziałek
Izoldy, Celestyna, Wilhelma
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nasza szkoła w Sierra Leone

Ocena: 0
740

W jednym z najbiedniejszych państw Afryki diecezja warszawsko--praska prowadzi własną misję. Misjonarze proszą o wsparcie dla szkół i przedszkoli.

Szkoła w Barmoi Munu: klasy rozdziela przepierzenie

– Żartujemy, że to najdalej położona parafia naszej diecezji – mówi ks. Jacek Pielak, od dziewięciu lat misjonarz w Kambii. Z inicjatywy abp. Henryka Hosera SAC przed ośmiu laty diecezja wzięła odpowiedzialność za jedną z parafii w diecezji Mekkeni, w Sierra Leone, niedaleko granicy gwinejskiej. Abp Hoser nie bez powodu wybrał to właśnie miejsce. Sierra Leone jest jednym z najbiedniejszych krajów Afryki. W muzułmańskim państwie chrześcijanie stanowią zaledwie 20 proc., a 68 proc. populacji żyje poniżej granicy ubóstwa. Niemal 70 proc. mieszkańców nie potrafi czytać i pisać.

Położony na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego kraj, choć słynie z kopalń diamentów i rudy żelaza, cierpi niedostatek. Bogactwa naturalne stały się powodem konfliktów, wojen, gospodarki rabunkowej i neokolonizacji. W 2002 r. zakończyła się w Sierra Leone wojna domowa.

 


PIERWSI PO WOJNIE

Diecezja warszawsko-praska oficjalnie objęła parafię św. Augustyna w Kambii 15 grudnia 2011 r. Parafia została utworzona przez włoskie Zgromadzenie Księży Ksawerianów w 1961 r., kiedy to Sierra Leone odzyskało niepodległość po dwóch wiekach brytyjskiej kolonizacji. Ksawerianie opuścili parafię w czasie wojny domowej. Zostawili wybudowany kościół, plebanię, cztery kaplice dojazdowe: Matki Bożej w Kambii II, św. Moniki w Bamoi-Luma, Świętego Krzyża w Rokupr, Opatrzności Bożej w Gbalamuya.

Jako pierwsi z diecezji przyjechali tu w lutym 2011 r. ks. Jacek Turek i ks. Andrzej Dudzik. Po kilku tygodniach zachorowali na malarię i byli zmuszeni do powrotu do Polski. Ksiądz Andrzej Dudzik zmarł w podróży w wyniku powikłań. Ksiądz Turek powrócił do Sierra Leone, a w grudniu 2011 r. przyjechał tam ks. Jacek Pielak. Dwa lata później przybył ks. Robert Gut. W 2016 r. dołączyły do nich siostry – nowy dom otworzyło w parafii Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego, naszym czytelnikom dobrze znane z Ostrówka. Dom wybudowany został po połowie ze środków diecezji warszawsko-praskiej i organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Dziś pracują tu trzy siostry, prowadząc przedszkole dla 150 dzieci i wspierając duszpasterstwo parafialne.

Znaczącą rolę odgrywają w Sierra Leone szkoły katolickie. – Ze względu na dominujący islam pierwsi misjonarze nie mogli zacząć od wybudowania kościołów. Najpierw zakładali szkoły, z myślą, że z czasem powstaną przy nich kaplice. Obecnie placówki oświatowe są nieodzowną częścią każdej parafii, a zarządzanie nimi jest jednym z głównych obowiązków księży – opisuje ks. Gut.

– Mamy pod opieką 21 szkół i cztery przedszkola. Ze względu na warunki klimatyczne wymagają one nieustannych remontów. Obok tego potrzeba tworzyć nowe kaplice. Potrzeby są ogromne – relacjonuje ks. Pielak.

– Dzień rozpoczynamy Mszą Świętą o siódmej rano – opowiada ks. Pielak. Potem z reguły jest praca w szkołach. Ksiądz Jacek wizytuje szkoły średnie, za które odpowiada, ks. Robert – szkoły podstawowe, a dotarcie do nich motorem – 40 km drogi w buszu – zajmuje ok. 2-3 godzin. – Nauczanie opiera się na miejscowych nauczycielach. Często barierą jest język – miejscowi należą do wielu grup etnicznych. Największą potrzebą i zadaniem jest koordynacja pracy w placówkach szkolnych – mówi ks. Pielak.

Szkoły są mocno niedofinansowane. Rząd jedynie opłaca pensje ok. 60 proc. nauczycieli oraz przekazuje jeden dolar na jedno dziecko na semestr (!). – Raz na miesiąc, czasem raz w tygodniu dzieci otrzymują w szkole po miseczce ryżu. Bardzo trudno nieść pomoc żywieniową także ze względu na mentalność Afrykańczyków. Jeśli otrzymają jedzenie systematycznie, zaczynają być roszczeniowi – wyjaśnia s. Dominika Steć, która jako pierwsza ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego przybyła na placówkę.

 


PRĄD NA CZTERY GODZINY

Po południu księża zajmują się nadzorowaniem projektów i remontów, wieczorem pracą duszpasterską – spotkaniami z grupami katechumenów, młodzieżą. Pod równikiem rytm życia wyznacza długość dnia: o dziewiętnastej w kilkanaście sekund robi się ciemno, dzień rozpoczyna się o siódmej. Prąd jest luksusem dostępnym przez cztery godziny dziennie. – Duszpastersko największym wyzwaniem jest formacja katechistów i nauczycieli, bo czasem jest pokusa, by zrobić coś szybciej, samodzielnie – dzieli się ks. Pielak.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 kwietnia

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?

Dziś w Kościele: Poniedziałek, Wielki Tydzień
Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 42,1-7; Ps 27,1-3.13-14 ; J 12, 1-11
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter