20 lipca
sobota
Czeslawa, Hieronima, Malgorzaty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Narzeczeństwo: między zakochaniem a małżeństwem

Ocena: 5
4599

Oświadczyny to nie romantyczny ryt, lecz decyzja, która warunkuje zawarcie małżeństwa, a narzeczeństwo to nie zbędna tradycja, lecz ważna faza przygotowania do złożenia sakramentalnej przysięgi miłości.

Na ulicach naszych miast, miasteczek i wsi łatwo zobaczyć chłopaków i dziewczyny, którzy wręcz ostentacyjnie pokazują, że „mają się ku sobie” i że tworzą parę zakochanych w sobie osób. Są zapatrzeni w siebie. Z ich twarzy promieniuje uśmiech. Zwykle trzymają się za ręce. Czasem – także na oczach innych ludzi – całują się i czule przytulają. Takie tulące się do siebie pary widzimy już nie tylko w okolicach uczelni, lecz także w pobliżu liceów czy gimnazjów. Zdarza się obecnie, że uczniowie i uczennice ze starszych klas szkół podstawowych zachowują się tak, jak pary mające ze sobą intymną więź. Okazują sobie czułości w taki sposób, jaki dotąd zarezerwowany był dla osób starszych o ładnych kilka lat. Zjawisku tworzenia w coraz młodszym wieku par chłopak–dziewczyna nie towarzyszy jednak zwiększająca się liczba zawieranych małżeństw. Przeciwnie, więzi między młodymi ludźmi okazują się coraz bardziej przelotne i kruche. Są one bardziej wynikiem chwilowego zauroczenia, mody na „podrywanie” czy sposobem na zyskanie uznania w oczach rówieśników niż wyrazem miłości i troski o drugą osobę.
 

Zaczyna się od decyzji

Tworzenie pary z osobą drugiej płci nie wymaga dojrzałości ani świadomej decyzji. Przeciwnie, chodzenie ze sobą może być przejawem niedojrzałości, próbą przezwyciężenia samotności czy zapomnienia o złej sytuacji w domu rodzinnym. Wielu nastolatków i młodych dorosłych wiąże się w pary nie dlatego, że zaczynają kochać, lecz dlatego, że nie radzą sobie z życiem i po omacku szukają wsparcia. Niektóre dziewczyny wiążą się ze „swoimi” chłopakami nie dlatego, że dostrzegły w nich jakieś ważne, pozytywne cechy, lecz dlatego, że oni powiedzieli im jakieś miłe słowo czy przytulili. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy w domu rodzinnym dziewczyna nie doświadcza miłości i troski ze strony rodziców, a zwłaszcza ze strony ojca. Z kolei niektórzy chłopcy wiążą się z dziewczynami nie dlatego, że poważnie myślą o małżeństwie i rodzinie, lecz dlatego, że chcą mieć kogoś, z kim pójdą na dyskotekę lub kogo wykorzystają seksualnie. Szukanie bliskości w relacji chłopak–dziewczyna jest czymś spontanicznym, natomiast przygotowanie do małżeństwa wymaga dojrzałości, mądrości, zdolności do podejmowania zobowiązań na zawsze. Miłość zaczyna się od decyzji. Odnosi się to zwłaszcza do miłości małżeńskiej, bo jej warunkiem jest wyrażenie nieodwołalnej decyzji na piśmie i przy świadkach.
 

Oświadczyny są konieczne

To, że całymi latami on i ona będą się spotykać na randkach, wyjeżdżać razem na wakacje czy chodzić na dyskoteki, nie oznacza, że zawrą małżeństwo. Jeśli któregoś dnia nie zaczną wprost rozmawiać o swoich zamiarach na przyszłość, jeśli otwarcie nie będą mówić o tym, że kochają tę drugą osobę i że tworzą z nią parę po to, by zawrzeć małżeństwo, to któregoś dnia się rozstaną, „skradłszy” sobie do tego czasu najlepsze lata na założenie rodziny. Inni będą stanowić „wieczną” parę lub zaczną ze sobą współżyć bez ślubowania sobie miłości i bez podejmowania małżeńskich zobowiązań. Jeśli on i ona są pełnoletni i po roku bycia parą on się jej nie oświadcza, to w ogromnej większości przypadków nie oświadczy się już nigdy. Jeśli mija kilkanaście miesięcy bycia razem, a mężczyzna nie zaczyna rozmów o małżeństwie, to kobieta ma powód do tego, by się już więcej z nim nie spotykać. On nie jest bowiem mężczyzną, który wystarczająco mocno kocha i który swoją miłość potrafi wprost zakomunikować. Oświadczyny nie zawsze muszą mieć charakter formalny i uroczysty. Nie zawsze muszą być wypowiedziane w obliczu jego i jej rodziców czy w jakimś wyjątkowym miejscu. Forma jest tu mniej istotna. Chodzi o istotę, czyli o odwagę powiedzenia wprost: kocham i chcę, żebyśmy się pobrali.
 

Do kogo należy inicjatywa?

To mężczyzna powinien się oświadczyć kobiecie, a nie odwrotnie. Nie chodzi tu o szacunek dla jakiejś „staroświeckiej” tradycji czy o podtrzymywanie „stereotypów” płciowych, lecz o respektowanie rzeczywistości, która jest źródłem mądrych i wartościowych tradycji. Otóż mężczyźnie łatwiej jest o stanowczość, o panowanie nad emocjami, o decydowanie się na coś ważnego, mimo nieuchronnych wątpliwości. Zadaniem mężczyzny jest wprost i stanowczo powiedzieć kobiecie, że ją pokochał i że chce być z nią na dobre i na złe aż do śmierci. To mężczyzna pierwszy ma powiedzieć, że nie traktuje więzi z tą konkretną kobietą jak niezobowiązującego romansu czy chwilowego zauroczenia, lecz że ona stała się dla niego najważniejszą osobą na tej ziemi. Kobieta cieszy się, gdy widzi, że mężczyzna o nią walczy i gdy pierwszy mówi o swoich poważnych zamiarach wobec niej. Nie chodzi tu tylko o respektowanie jej kobiecej wrażliwości czy sprawienie jej przyjemności, lecz przede wszystkim o pomoc, by i ona zdobyła się na trudną przecież decyzję o życiu razem na zawsze. Jeśli z jakichś względów kobieta nie jest jeszcze pewna, czy chce przyjąć oświadczyny, to powinna o tym szczerze powiedzieć i określić czas, w którym da ostateczną odpowiedź.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 lipca

"Niech imię Pana będzie pochwalone"

Dziś w Kościele: sobota, XV tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie bł. Czesława, prezbitera
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Wj 12, 37-42; Ps 136; Mt 12, 14-21
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -