24 czerwca
poniedziałek
Jana, Danuty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nadzieja dla Francji

Ocena: 5
1123

Moja młodość upłynęła w Bretanii i Wandei – ostatnich przyczółkach przedrewolucyjnej Francji, gdzie wciąż w wielu domach całe rodziny wspólnie modlą się przed posiłkiem.

fot. Barbara Sułek-Kowalska

Ponad dwa tysiące czterysta kilometrów smaganej wiatrem linii brzegowej, a za nią granitowy ląd. Najdalej na zachód wysunięty rejon Francji, na Półwyspie Bretońskim, nad Oceanem Atlantyckim. W domach na zgromadzonych przy stole spoglądają święci z oprawionych w stylizowane na XIX-wieczne drewniane ramy obrazów. Szczególne miejsce zajmuje zazwyczaj domowy ołtarzyk z figurką Matki Bożej, która przetrwała w ponadstuletnim domu – przekazywana z pokolenia na pokolenie. Trzydzieści lat temu od bretońskiej rodziny, która mnie gościła w Quimper, otrzymałam różance z San Damiano do „rozdania zagubionym ludziom” w Polsce. Trzydzieści lat temu kochana Marie-Thérèse opowiedziała mi o drodze życia Marthe Robin, proponowała lekturę biografii tej, której postać towarzyszy mi przez całe życie – czy mogłam się spodziewać, że po latach będę tłumaczyć jej Drogą Krzyżowa na prośbę Wydawnictwa Sióstr Loretanek?

 

Prosto spod gilotyny

W departamentach Côtes-d’Armor, Finistère, Ille-et-Vilaine i Morbihan domy były budowane z kamienia i „systemami ogrzewania” raczej nie zaprzątano sobie głowy. Mieszkańcy przyzwyczajeni są do funkcjonowania w chłodzie oraz powściągliwego stosunku do wydatków związanych z konsumpcją. Każdy przybysz z daleka zostanie nakarmiony i dostanie nocleg we wnętrzu... bretońskiej szafy. Tak bowiem, w pozycji półsiedzącej, sypiano przed stu-dwustu laty. Każdy przybysz? Za wyjątkiem gości związanych konkubinatem, bo tacy dostaną tylko strawę, a noclegu tradycyjna rodzina bretońska im nie zaproponuje.

W tym samym czasie paryżanie celebrują każdy posiłek, zwracając uwagę na deskę serów, na której liczba wystawionych do posiłku odpowiada liczebnie wszystkim dniom w kalendarzu. I nie byłoby to jedynie zwycięstwo kultu jedzenia nad duchem, gdyby nie pewien przerażający detal. Na stole w jadalni – tak samo jak przed trzydziestu laty – widzę gilotynę do krojenia sera, miniaturę rewolucyjnego modelu, który sprawnie oraz szybko miał oddzielić arystokratyczną głowę od tułowia. Żaden z gości – ani teraz, ani przed laty – nie widzi w obecności gilotyny nic zdrożnego; zmienił się tylko komentarz przy stole. Kiedyś dotyczył „fanatyków” – czytaj: katolików – teraz zaś bezcelowości protestów żółtych kamizelek. Piszę, mając w uszach dźwięk spadającego żółtego kawałka spod gilotyny – tego straszliwie realistycznego dźwięku nie zatarł nawet upływ czasu.

Upadek Francji zaczął się, gdy opuszczałam ją przed trzydziestu laty. To wówczas na tego typu przyjęciach zaczęły się pojawiać męskie pary z pieskiem – przestawianym jako latorośl tychże, mająca prawo do własnego talerza przy stole i wysokiego stołka do karmienia niemowląt. Już w latach 80. ten kraj nie zasługiwał na miano La douce France – słodkiej Francji, opiewanej w sławnej piosence jako „drogi kraj dzieciństwa”.

 

Bretania ocalona

Czytelnicy mogą się poczuć nieco zdezorientowani, bo skoro tytuł artykułu brzmi: „Nadzieja dla Francji”, powinno wreszcie powiać optymizmem. Otóż nadzieja jest – w Bretanii i Wandei. Nie poddały się za rewolucji francuskiej, nie poddadzą się i teraz. Wraz z bretońskimi przyjaciółmi odwiedziłam po wielekroć nie tylko miejsca arturiańskie – stanowiące nieprzemijalny dowód łaknienia etosu rycerskiego – ale i sanktuarium św. Anny d’Auray, wzniesionego w XVII w. Docieraliśmy doń, wędrując kilometrami brzegiem oceanu i dołączając wreszcie do pielgrzymki o kilkusetletniej tradycji. Zbudowane zostało po serii objawień, jakich według tradycji miał doświadczyć Iwo Nicolazic.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 czerwca

Nie bój się, Zachariaszu; twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan.

Dziś w Kościele: poniedziałek XII tydzień zwykły
+ uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Jr 1,4-10 ; Ps Ps 71,1-4a.5-6ab.15ab.17; 1P 1,8-12 ; Łk 1,5-17.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)