12 grudnia
czwartek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Na 15 sierpnia

Ocena: 0
1542

Czy rzeczywiście „czerwona zaraza” zniknęła już z polskiej ziemi, bo zastąpiła ją następna, w kolorach sfałszowanej tęczy?

fot. arch. Starostwa Powiatu Wołomińskiego

„Czerwona zaraza” ze wstrząsającego i wizjonerskiego wiersza warszawskiego powstańca Józefa Szczepańskiego ps. „Ziutek” – nota bene, kilka lat temu drukowaliśmy w całości jego wiersz na naszych łamach – miała dla tego młodego warszawiaka konkretny wymiar bolszewickiej agresji z 1920 r., zdławionej 15 sierpnia w bitwie warszawskiej, odkrytej w 1943 r. wiedzy o katyńskich grobach i kolejnej bolszewickiej hordy, która w czasie powstania stała za Wisłą. Sierpień, czy chcemy tego czy nie, jest miesiącem naprawdę wielkich narodowych rocznic, i to właśnie „czerwona zaraza” wciąż pilnuje, aby stale były one punktem zapalnym, aby siały niezgodę, wciąż narzuca na te rocznice swoje narracje, wciąż dopuszcza się fałszerstw i mąci, i mąci, i skłóca.

Czy „czerwona zaraza” zniknęła, skoro prezydent Warszawy w powstańczym przemówieniu, u stóp pomnika, w obecności sędziwych weteranów, prezydenta RP i biskupów, ostrzega nas przed faszyzmem i wzywa do niezgody na faszyzm? A dzień później, już samego 1 sierpnia wieczorem, kiedy warszawiacy i goście przybyli na obchody jadą tramwajami na plac Piłsudskiego, aby razem śpiewać powstańcze piosenki, w tramwajach i autobusach na elektronicznych ekranach pojawiają się sygnowane przez miasto wezwania do walki z faszyzmem? A dlaczego nie z komunizmem, który także jest konstytucyjnie zabroniony, a jednak wciąż wyłazi? A dlaczego nie z nazizmem, czyli narodowym socjalizmem, gdyby ktoś nie pamiętał? I co ma być tym faszyzmem? Które zachowania? Uczestników parad równości szydzących ze Mszy Świętej i Matki Bożej czy uczestników kontrparady chwytających za kamienie? Czy prezydent stolicy nie wie – co jest raczej niemożliwe – ze właśnie „faszyzmem” bolszewicka propaganda wszechczasów nazywała wszystkie ruchy i nurty, które się jej nie podobały, nie tylko sprzeciwiały? Że „faszystami” oraz „klerofaszystami” – bo to wcale nie jest nowe określenie, sięga przecież naprawdę brunatnych czasów – mieli być ci, którzy nazywali po imieniu komunistyczne przestępstwa i bezeceństwa? Nie ma takiej wiadomości o bolszewickich czynach, o komunistycznej perfidii, która nie byłaby prawdziwa.

Za chwilę mamy wspaniałe – ale zgoła nie dla wszystkich wspaniałe, nie łudźmy się – Święto Wniebowzięcia NMP, Święto Wojska Polskiego i święto naszej wolności, jakim jest rocznica Cudu nad Wisłą. Bitwy, która przesądziła o tym, że wciąż jesteśmy Polakami, że wciąż jesteśmy u siebie. Ale też bitwy, której imię było przez dziesięciolecia zakazane w szkołach i na uniwersytetach! I gdzie oni są, ci wszyscy którzy stali na straży tego milczenia i fałszu? Pomarli? Zostali objęci jakąś społeczną anatemą? Nic podobnego, zostali objęci ochroną akt i archiwów! Oni i ich ideowe dzieci wciąż są na uczelniach, w mediach i w różnych instytucjach. Ich publikacje – które w dodatku mają udawać narodowe! – unurzane są w antysemickim albo innym antysosie lub właśnie w oskarżeniach tęczowej propagandy. Wciąż ta sama „czerwona zaraza” ciągle znajduje nowych „pożytecznych idiotów”. Nie dajmy się na to nabierać! Zwłaszcza 15 sierpnia trzeba o tym pamiętać!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 grudnia

Kto ma uszy, niechaj słucha!
Dziś w Kościele:
+ czwartek, II tydzień Adwentu, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 41,13-20; Ps 145,1bc.9-13; Mt 11,11-15
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -