29 marca
niedziela
Wiktoryna, Helmuta, Eustachego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Mur złudzeń i łez

Ocena: 0
967

Wielki Mur Chiński to ponadczasowy symbol Państwa Środka. Od wieków podniecał wyobraźnię podróżników, marzących, by postawić na nim stopę, zachwycał i fascynował szczęśliwców mogących ujrzeć tę jedyną w swoim rodzaju budowlę.

Wielki Mur Chiński (w okolicach Pekinu)

Ogarnięci od wieków manią wielkości Chińczycy nazywają go największym przedsięwzięciem budowlanym w dziejach ludzkości, najpotężniejszą fortyfikacją świata. Początki historii Wielkiego Muru sięgają VII w. p.n.e., kiedy nie istniało jeszcze zjednoczone Cesarstwo Chińskie. Zapoczątkowano wówczas budowę fortyfikacji otaczających niezależne feudalne państwa leżące w środkowym biegu Żółtej Rzeki. Parametry umocnień, biorąc pod uwagę czas ich powstania, były doprawdy imponujące! Podwójne wały z ubijanej ziemi i gliny ciągnęły się setkami, a nawet tysiącami kilometrów.

W 221 r. p.n.e. walczące między sobą królestwa podbił władca księstwa Qin. Przybrał imię Shi Huang (Pierwszy Pan) i ogłosił się cesarzem zjednoczonych Chin. W ciągu 11 lat sprawnych, ale okrutnych rządów nakazał połączyć istniejące fragmenty dawnych fortyfikacji na północnej granicy imperium. Władca na Niebiańskim Tronie znalazł tym samym w czasie pokoju zajęcie dla ogromnej armii i… wystawił nieprzemijający pomnik własnej megalomanii! Trzystutysięczne wojsko oraz kilkumilionowa rzesza przymusowych robotników przystąpiły do pracy, przebudowując zniszczone części obwarowań, istniejące zaś wzmacniając. Ze względu na trudności z transportem wykorzystywano materiały miejscowe: w górach ciosano ze skał kamienne bloki, w pobliżu lasów tworzono palisady z pni drzew wypełniane ziemią, na pustyni mieszano piasek i kamienie. Budulec noszono na plecach albo podawano sobie z rąk do rąk. Robotników ściągano z całego państwa na mocy bezwzględnych cesarskich rozporządzeń. Do budowy wezwano wszystkich zdolnych do pracy mężczyzn, każda rodzina musiała również posłać jedno dziecko do prac pomocniczych. Za panowania Qin Shi Huanga zbudowano Mur długości „dziesięciu tysięcy li” (około 5 tys. km), co pochłonęło prawie milion ofiar. W całej historii budowy (od III w. p.n.e. do XV w. n.e.) z wycieńczenia i niedożywienia oraz na skutek wypadków przy pracy zmarło 8 mln ludzi. Ich ciała zakopywano tuż obok Muru lub – jakkolwiek szokująco by to brzmiało – wykorzystywano jako „materiał” wzmacniający konstrukcję fortyfikacji. Nie bez przyczyny więc Wielki Mur bywa nazywany „najdłuższym cmentarzem świata” i „Murem Łez”.

Kolejne dynastie dbały o utrzymanie fortyfikacji, wzmacniając ją glinianą okładziną. Obecną postać Wielki Mur Chiński zawdzięcza cesarzom z dynastii Ming, którzy nakazali obłożenie całej budowli cegłami, łączonymi zaprawą przygotowaną na bazie kleju ryżowego. W czasach ostatniej dynastii Qing (1644-1911) wstrzymano budowę i naprawy fortyfikacji. Cesarze z tej dynastii byli Mandżurami – ludem z północy, przed którym wcześniejsi władcy bronili swych granic. Qingowie starali się ignorować istnienie Muru i z satysfakcją obserwowali, jak popada w ruinę…

Wzniesienie Wielkiego Muru to bez wątpienia przykład niebywałych dokonań inżynieryjnych, budowlanych i logistycznych, ale analiza historyczna efektywności militarnej fortyfikacji doprowadza do zadziwiającego wniosku. Obronne walory Wielkiego Muru były fikcją! Pomimo tak niezwykłego systemu ochrony, Cesarstwo Środka padało ofiarą kolejnych barbarzyńskich najazdów. Mongołowie i Mandżurowie nie tylko naruszali jego granice, pustoszyli kraj, ale nawet obejmowali władzę, wprowadzając na Niebiański Tron własne dynastie. Mur służył natomiast z wielkim powodzeniem do celów komunikacyjnych. Z uwagi na brak dróg podążali nim żołnierze oraz piesi lub konni kurierzy, a w XIV w. po przebudowanym Murze można było podróżować nawet wozem zaprzężonym w kilka koni. Na strażnicach działały specjalne punkty kontrolne, gdzie sprawdzano dokumenty zezwalające na wjazd lub opuszczenie imperium, prowadzono kontrolę celną i pobierano stosowne opłaty.

Wielki Mur nie uratował cesarstwa przed militarnymi klęskami, lecz mimo to był bardzo potrzebny Chińczykom. Odgradzając naród – mający w pogardzie wszystko, co obce – od „barbarzyńskiego” w ich mniemaniu świata zewnętrznego, przyczynił się do powstania silnego poczucia wspólnoty narodowej. To symboliczne znaczenie Muru wciąż jest ogromne! Dla Chińczyków to pamiątka wielkości imperium, jego trwałości i niezniszczalności. Dla reszty świata Mur stanowi niezwykłą atrakcję, bo jak mówi chińskie porzekadło: Tylko ten widział Chiny, kto wspiął się na Wielki Mur!

 

***
Materiał przygotowany we współpracy z Pallotyńskim Biurem Pielgrzymkowo-Turystycznym PEREGRINUS ul. Skaryszewska 12, 03-802 Warszawa tel. 22 619 15 02, 22 618 67 23, 22 618 68 51 www.bp.ecclesia.org.pl

Beata Kozakiewicz
fot. arch. PEREGRINUS

Idziemy nr 29 (563), 17 lipca 2016 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 29 marca

Kto we Mnie wierzy, choćby umarł, żyć będzie.
Dziś w Kościele: V Niedziela Wielkiego Postu
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ez 37,12-14; Ps 130,1b-8; Rz 8,8-11; J 11,1-45
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
29 marca – Konkatedra MB Zwycięskiej, Parafia Bożego Ciała na Kamionku (ul. Grochowska 365, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter