20 stycznia
sobota
Fabiana, Sebastiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Metamorfozy

Ocena: 0
1702

Przemiana mówi o dynamicznej naturze człowieka i o jego wolności

W dzieciństwie wierzy się w Świętego Mikołaja. W wieku młodzieńczym już się w niego nie wierzy. Będąc rodzicem, jest się Świętym Mikołajem, przebierając się za niego. W końcu, z biegiem lat, ktoś upodabnia się do Świętego Mikołaja.

Choć tę metamorfozę dosłownie można stosować tylko do mężczyzn, są kraje, gdzie to starsza kobieta przynosi gwiazdkowe prezenty dzieciom. Na przykład we Włoszech nazywa się ją La Befana. Jest ona wróżką, zwykle dosyć złośliwą. W noc przed świętem Trzech Króli dzieci oczekują od niej prezentów. Pochodzenie jej imienia ma przypuszczalnie związek z epifanią. Ma wygląd staruszki z długim, zakrzywionym nosem, niechlujnie ubraną w łachmany, z głową przewiązaną szalem lub chustką. Lata na miotle. Jak Święty Mikołaj, wchodzi do domów przez komin i zostawia w skarpecie prezenty. Dzieciom mówi się, że jeżeli nie będą grzeczne, to La Befana przyniesie im węgiel, popiół, cebulę lub czosnek.

Przemiana mówi
o dynamicznej naturze człowieka
i o jego wolności.

Metamorfoza bohatera, czyli jego przemiana, jest jednym z najpierwotniejszych tematów opowieści. Już w starożytności obserwujemy fascynację zmiennością. Motyw ten często spotykany jest w mitologiach wielu narodów. Występuje również w ludowej baśni, w legendzie. Pojawia się we współczesnej literaturze. Są przemiany bohatera złego w dobrego i odwrotnie, przemiany całkowite, obejmujące również wygląd, bądź też takie, które polegają na ewoluowaniu bohatera, gdzie jego postawa i poglądy stają się dojrzalsze. Przemiana bohatera jest ilustracją dynamicznej natury człowieka i w ostateczności jego wolności.

Przytoczone na wstępie przykłady przemiany opisują cztery etapach, które powinny zaistnieć w rozwoju każdego: ufność i otwartość dziecka, pozytywna kontestacja młodzieńca, rozsądek dojrzałego człowieka oraz sama dobroć u schyłku życia. Ten ciąg jednak nie jest automatyczny, a to dlatego, że natura ludzka nosi ślady upadku. I tak dziecko może być nieznośne. Młodzieniaszek nie tylko może buntować się wobec drugorzędnych konwenansów, lecz jest w stanie działać niemal na pograniczu przestępczości. Dorosły człowiek, zamiast dawać malcom dobry przykład, może ich ignorować czy gorszyć. A babunia lub dziadziuś, zamiast uosobieniem dobroci, stać się starą wiedźmą lub wrednym dziadygą. Dlatego Ewangelia nie tylko daje nam nadzieję na możliwość nawrócenia, ale też wzywa do czujności, aby przedwcześnie nie spocząć na laurach.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły