19 kwietnia
piątek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Męstwo i miłość

Ocena: 2.5
3945

Niezwykłym miejscem musiał być Neapol na początku XX wieku. Święci i błogosławieni tak po prostu mijali się na jego ulicach i w zaułkach, klęczeli przed ołtarzami jego kościołów, prześcigali się w umiłowaniu Eucharystii, Najświętszej Maryi Panny i Kościoła, znali się lub nawet przyjaźnili ze sobą, pisali do siebie listy, współpracowali, wspierając się w rozmaitych dziełach, wśród których prym wiodły te charytatywne i apostolskie…

A potrzeby były wielkie: nędza materialna i moralna, zaniedbanie duchowe, rozboje, sieroctwo dzieci, choroby i epidemie, ba, nawet wybuchy Wezuwiusza! To w tamtych dziesięcioleciach w kościele San Giuseppe dei Nudi pełnił posługę kapłańską ks. Dolindo Ruotolo, sługa Boży, i zapewne, odwiedzając pacjentów Szpitala dla Nieuleczalnie Chorych, na korytarzach przechodził nieraz obok doktora Józefa Moscatiego, swojego niemal rówieśnika. W niedalekich zaś Nowych Pompejach budował Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej propagator Nowenny Pompejańskiej, nawrócony ateusz Bartolomeo Longo. Starszy od Moscatiego o 40 lat, był jego pacjentem i przyjacielem, i nieraz się z nim przekomarzał, że dottore prześcignie go w drodze na ołtarze. I miał rację: Moscatiego kanonizował Jan Paweł II 25 października 1987 r., a Longo nadal pozostaje, od 26 października 1980 r., „tylko” błogosławionym…

Giuseppe Moscati – błyskotliwy, wrażliwy, mężny. Wielki talent medyczny. Wykładowca uniwersytecki, leczący za darmo biedotę. Mówiący kolegom po fachu: „Pamiętajcie, że macie się zajmować nie tylko ciałem, ale i zrozpaczonymi duszami, które się do was uciekają. Ileż bólu prędzej złagodzicie radą, odnosząc się do ducha, aniżeli oziębłymi receptami odsyłającymi do aptekarza!”. Codziennie o świcie Mszy Świętej. Potrafiący przegapić swój przystanek tramwajowy z powodu zamyślenia nad wielkością Boga. Sam zawsze ubogi i zawsze gotowy do udzielenia jałmużny innym. Żyjący w celibacie z wyboru, by w pełni poświęcić się swojemu powołaniu lekarskiemu. Stanowiący żywą egzemplifikację adhortacji Jana Pawła II Christifideles laici o powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie z 1988 r. Przynaglany wewnętrznym ogniem, służący z oddaniem, aż do wyniszczenia siebie, do przedwczesnej śmierci w 1927 r., w wieku zaledwie 46 lat.

W neapolitańskim kościele Il Gesu Nuovo nieustannie można spotkać ludzi modlących się przed grobowcem doktora Moscatiego – tak go wszyscy nadal tu nazywają – i ściskających dłoń stojącej obok jego naturalnej wielkości figury, ufundowanej przez jednego z wdzięcznych pacjentów. Bo doktor Moscati nadal udziela skutecznych porad lekarskich, jest na to mnóstwo świadectw. A całą tę piękną historię można poznać z jego biografii, opublikowanej przez wydawnictwo Esprit. To naprawdę dobrze robi! Tygodnik „Idziemy” sprawuje nad książką patronat medialny.

Beatrice Immediata, „Św. Józef Moscati. Historia świętego lekarza”, przekład Gabriela Rogowska, Wydawnicwo Esprit, Kraków 2018

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktorka i felietonistka "Idziemy". Autorka książek "Cudownie być mamą" i "Pierwsza Biblia mojego dziecka". Wraz z mężem wieloletnia animatorka Spotkań Małżeńskich. Mama dwóch córek i czterech synów.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -