19 kwietnia
piątek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Marsz Pamięci w 76. rocznicę likwidacji krakowskiego getta

Ocena: 0
260

Marsz Pamięci z okazji 76. rocznicy likwidacji krakowskiego getta przeszedł w niedzielę ulicami Krakowa. Jego uczestnicy wyruszyli z Placu Bohaterów Getta na teren byłego obozu KL Płaszów – pokonali w ten sposób blisko czterokilometrową trasę, którą hitlerowcy przed laty prowadzili Żydów.

fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Przed wymarszem do uczestników  przemówił m.in. podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski. Mówił, on że na pl. Bohaterów Getta zgromadziło się w niedzielę kilkaset osób i aż trudno sobie wyobrazić, że 76 lat temu w tym miejscu zostało zamordowanych dwa tysiące Żydów, a tysiące zostały pognane do niemieckiego obozu KL Płaszów. – To miejsce w Krakowie, który przez setki lat był miejscem współistnienia, miejscem w którym Żydzi byli współgospodarzami, stało się miejscem śmierci, miejscem zagłady – zaznaczył.

– Jesteśmy tutaj właśnie po to, żeby oddać cześć, żeby uczcić pamięć tych dwóch tysięcy zamordowanych 13 i 14 marca 1943 roku i tych kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców Krakowa, którzy zginęli z rąk hitlerowskich Niemców – powiedział prezydencki minister.

– Jesteśmy tutaj, żeby oddać cześć wszystkim ofiarom Holokaustu, ale jesteśmy tutaj przede wszystkim dlatego, bo na nas ciąży szczególne zobowiązanie, na nas ludziach, ale przede wszystkim też na nas Polakach i na państwie polskim leży szczególne zobowiązanie, stąd moja obecność tutaj w imieniu prezydenta Rzeczypospolitej. Bo to polska ziemia, okupowana przez Niemców stała się miejscem Zagłady. To Niemcy tutaj przynieśli swoje fabryki śmierci i tym samym my staliśmy się depozytariuszami tej prawdy, której głoszenie jest naszym obowiązkiem, której głoszenie jest głosem sprzeciwu i mocnym głosem 'nigdy więcej' – podkreślił Kolarski.

Anna Azari, ambasador Izraela w Polsce podkreśliła, że dlatego cały czas mówimy o Holokauście, by „zbudować całkiem nowe społeczeństwo, w którym takie rzeczy już nie będą możliwe”.

Nawiązując do ataku terrorystycznego w Nowej Zelandii Azari powiedziała: „Dobrzy ludzie wszędzie próbują walczyć z rasizmem, to nie ważne czy antysemityzmem, czy innymi rodzajami rasizmu, ale na ten moment, chyba jeszcze nie poradziliśmy sobie i nie odbudowaliśmy dla siebie świata, w którym jest niemożliwe wchodzić do meczetu i strzelać do ludzi”.

– Myślę, że ten marsz i inne wydarzenia, to mały krok w tej wielkiej walce przeciwko nienawiści. Dziękuję wszystkim, którzy przyszli zrobić ten mały krok – podkreśliła.

Przewodnicząca Związku Krakowian w Izraelu Lili Haber, nawiązując do niedawnych wypowiedzi przedstawicieli rządu Izraela powiedziała: „Ja czuję jako prywatna osoba (…) proszę o wybaczenie tych idiotycznych rzeczy, co nasz minister powiedział i nasz premier, bo myślę sobie, że to na pewno nie buduje nowej przyszłości, to tylko emocje i złe myślenie, my na was i wy na nas”.

Bronisława Horowitz-Karakulska, ocalona z Holocaustu przez Oskara Schindlera przypomniała, że prawdopodobnie jest ostatnią żyjącą ocalałą z tej listy w Polsce. – Przeżyłam dzięki temu, że miałam wspaniałe otoczenie ludzi serdecznych, życzliwych wobec mnie. Nigdy nie zaznałam żadnego antysemityzmu w Krakowie – mówiła do uczestników marszu.

Edward Mosberg, ocalały z Holocaustu, podkreślał w emocjonalnym przemówieniu, że to naród niemiecki powinien być obwiniany za Holokaust. – Te wszystkie obozy, to były niemieckie obozy zagłady, nie istniały 'polskie obozy' – mówił.

Mozberg mówiąc o nowelizacji ustawy o IPN ocenił, że dzięki niej „cały świat zrozumiał, że to wszystko to były niemieckie obozy koncentracyjne, a nie polskie – o tym nie wolno zapomnieć”.

– Polska miała trzech wrogów, Niemcy, Rosjanie i ci, którzy  współpracowali z Niemcami. Również byli Żydzi, którzy współpracowali z Niemcami – nie wolno nam o tym zapomnieć. Krakowska żydowska policja miała 130 członków i to oni zbierali Żydów, którzy nie mieli pozwolenia do pozostania w getcie (...). Ja tutaj byłem, ja jestem świadkiem do tego – kontynuował.

Edward Mosberg odnosząc się do wypowiedzi p.o izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza, powiedział „to jest wstyd i hańba”.

Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Tadeusz Jakubowicz mówił, że jest dumny z ludzi, którzy corocznie przychodzą na marsz, by uczcić ofiary krakowskiego getta. – Nie będę na pewno przywoływał żadnej polityki, uciekam od tego, natomiast to, że jesteście z nami i pamiętamy tych co odeszli, to oni zawsze będą żyć w naszych serach. Jak jest nietrudno, żeby Żyd mógł razem w pochodzie iść z każdym jednym, czy z Polakiem czy nie Polakiem – zwrócił się do zebranych.

Podczas uroczystości na Placu Bohaterów Getta, na którym w marcu 1943 r. hitlerowcy urządzili selekcję mieszkańców likwidowanego getta, uczestnicy Marszu Pamięci zmówili modlitwę za zmarłych i złożyli kwiaty pod tablicą pamiątkową. Marsz wyruszył spod "Apteki pod Orłem" należącej podczas okupacji do Tadeusza Pankiewicza, który był jedynym Polakiem mieszkającym w getcie, dostarczał Żydom żywność, leki i pomagał im w ucieczce poza mury.

Przy zachowanym fragmencie muru getta na ul. Lwowskiej uczestnicy marszu złożyli kwiaty i zapalili znicze. Kwiaty i znicze złożono także pod głazem z tablicą upamiętniającą Żydów pomordowanych w obozie w Płaszowie. Na terenie byłego obozu odbyła się krótka ekumeniczna ceremonia o charakterze religijnym.

Przed wojną społeczność żydowska stanowiła jedną czwartą mieszkańców Krakowa. Niemcy utworzyli tam getto w marcu 1941 r. Mieszkało w nim blisko 17 tys. żydowskich obywateli Krakowa. Krakowskie getto było jednym z pięciu największych w Generalnym Gubernatorstwie. Pod koniec tego samego roku zamknięto w getcie kolejnych kilka tysięcy Żydów z okolicznych miast i miasteczek. W ciągu 1942 r. zorganizowano w getcie kilka akcji wysiedleńczych, podczas których większość mieszkańców getta wywieziona została głównie do obozu zagłady w Bełżcu.

Ostateczna akcja likwidacyjna getta ruszyła 13 i 14 marca 1943 r. Z 8 tys. mieszkańców getta kilka tysięcy zostało przesiedlonych do obozu koncentracyjnego w Płaszowie, ok. dwóch tysięcy zostało zamordowanych na Umschlagplatz getta – dzisiejszym Placu Bohaterów Getta, pozostali trafili do Auschwitz-Birkenau.

Z krakowskiego getta uratowali się m.in. Roman Polański, Ryszard Horowitz z siostrą, Roma Ligocka, Stella Mueller i Miriam Akavia. Obecnie na Placu Bohaterów Getta stoi 70 różnej wielkości krzeseł-rzeźb z metalu, upamiętniających ofiary Holokaustu. Metalowe krzesła-pomniki nawiązują do porzuconych mebli, zalegających plac podczas likwidacji getta. Pisał o tym Tadeusz Pankiewicz w swojej książce "Apteka w getcie krakowskim". W samej aptece znajduje się muzeum – oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Pieniądze na jego modernizację przekazali m.in. Roman Polański oraz Steven Spielberg.

Obóz w Płaszowie istniał w latach 1943-45, początkowo jako obóz pracy przymusowej, potem jako obóz koncentracyjny. Był miejscem eksterminacji Żydów i Romów, okresowo przebywali tam także Polacy i przedstawiciele innych narodowości. Martyrologia więźniów Płaszowa była tematem filmu Stevena Spielberga "Lista Schindlera".

Marsz odbywa się pod patronatem prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, przewodniczącego Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie Tadeusza Jakubowicza oraz dyrektora Festiwalu Kultury Żydowskiej Janusza Makucha. Organizacja Marszu jest finansowana ze środków Kancelarii Prezydenta Miasta Krakowa.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -