5 lutego
niedziela
Agaty, Adelajdy
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Łzy Libanu

Ocena: 0
687

Nazywany był Szwajcarią Wschodu. Urzekający pięknem, gościnnością i chrześcijańską tradycją kraj jest dziś na skraju zapaści. Tym, co nie gaśnie w Libańczykach, jest nadzieja.

fot. xhz

Panorama z sanktuarium MB Królowej Pokoju w Harissa, 2017 r.

Współczesnym Europejczykom Liban kojarzy się najbardziej ze św. Szarbelem. To wyjątkowy święty, do którego przybywają pielgrzymki z całego świata, a miejscowa ludność spotyka się przy jego grobie niezależnie, wyznaje chrześcijaństwo, czy islam. Liban jest wyjątkowym miejscem na mapie świata, gdzie różnice religijne i wyznaniowe nie przeszkadzają, by żyjący obok siebie ludzie byli na siebie otwarci. Chrześcijanin bez obaw o swoje bezpieczeństwo może przemieszczać się w muzułmańskiej dzielnicy. Nie dziwią tu małżeństwa religijnie mieszane.

Zarzewiem konfliktów są natomiast radykalizujące się ugrupowania walczące o władzę w kraju. Liban – choć wolny od czasu II wojny światowej – co kilka lat targany jest konfliktami wojennymi, wycieńczony wieloletnią wojną domową (1975–90). Położenie kraju, graniczącego z Syrią i Izraelem, sprawia, że stał się on poligonem wojskowym dla swoich sąsiadów.

Kryzys ekonomiczny, który rozpoczął się w Libanie przed trzema laty, osiąga właśnie apogeum. Pogłębił go wybuch w porcie w Bejrucie 4 sierpnia 2020 r. i pandemia koronawirusa.

Wartość libańskiej liry między 2019 a 2021 r. spadła 20-krotnie, a ceny żywności wzrosły o 1000 proc. Według danych ONZ aż 82 proc. mieszkańców Libanu jest dotkniętych wielowymiarowym ubóstwem, przy czym 34 proc. – ubóstwem skrajnym. – „Wielowymiarowe ubóstwo” to termin, który nie oznacza tylko niskiego dochodu, ale zawiera bardziej nieoczywiste wymiary biedy, takie jak np. dostęp do elektryczności, edukacji czy zatrudnienia. Liban we wszystkich tych kategoriach wypada źle. Bank Światowy szacuje, że bezrobocie w kraju sięga prawie 50 proc., a UNICEF informuje, że co trzecie z 1,2 mln dzieci w wieku szkolnym nie chodzi do szkoły.

Ponad 2 mln mieszkańców Libanu nie ma dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej – wylicza Dominik Derlicki, szef misji Caritas Polska w Libanie i Syrii, pracujący na miejscu w obydwu tych krajach.

 


BRAKUJE CHLEBA

Libanka Hélène Lahoud-Kot od 13 lat mieszka w Polsce, tu założyła rodzinę. Właśnie wróciła z rodzinnego kraju, którego nie widziała przez ostatnie trzy lata.

– Tak trudnej sytuacji nigdy wcześniej nie było – mówi Hélène, pamiętająca przeprowadzki rodziny w czasie wojny domowej. – Brakuje prądu, więc lodówka w domu mojej mamy zmieniła swoją funkcję, jest teraz szafką do przechowywania rzeczy. Ludzie próbują korzystać z prywatnych źródeł prądu, jakimi są generatory. Wtedy za wysoką odpłatnością można mieć prąd 2–3 godz. dziennie. Brak prądu przekłada się na to, że brakuje też ciepłej wody, a zimna nie dociera do wszystkich mieszkań i domów. Z kolei gaz jest bardzo drogi, ludzi nie stać na zapłacenie rachunków. Moja mama, jak wiele osób, gotuje na zewnątrz przed domem na palenisku, do którego używa drewna – opowiada Hélène.

– Brakuje pracy, zwykle jeśli ktoś pracuje, to tylko 3–4 dni w tygodniu, także, by oszczędzać na dojeździe do pracy. Duże odległości ludzie pokonują pieszo, bo benzyna jest droga i trudno ją dostać. Na jedno zatankowanie często potrzeba wydać 30–40% pensji, zdarza się, że jest problem z dostępnością paliwa na stacjach benzynowych. 80-letni ludzie szukają jakichkolwiek zajęć, by móc dorobić do emerytury. Znam pracujących w tym wieku stomatologa i taksówkarza – mówi Hélène.

Szczęśliwcom, którym udaje się zarobić 100 dolarów miesięcznie, wystarcza na podstawowe produkty dla jednej rodziny. – Zarobki wujka, który ma troje dzieci, wystarczają na jedzenie do połowy miesiąca. Z półek zniknęły produkty firm, które dotychczas zaopatrywały sklepy. Pojawiły się produkty nowych nieznanych wcześniej firm. Chleb z założenia jest produktem stosunkowo tanim, więc mógłby być dostępny dla wszystkich, ale czasem brakuje pieczywa na półkach. Rządzący mówią, że to z powodu braku mąki, a jednocześnie widzimy w sklepach na półkach luksusowe ciasta. Także te sytuacje wskazują na korupcję w kraju – mówi Hélène.

– Kiedyś mogliśmy kupić mleko, teraz się martwimy, bo jest bardzo drogie. Problemem jest kupno leków, trzeba je zamawiać z dwutygodniowym wyprzedzeniem albo szukać po aptekach w całym kraju. Młodzi ludzie, pomimo wykształcenia, nie mogą znaleźć pracy i wyjeżdżają z Libanu – relacjonuje Rima Akiki, która wraz z mężem czwórką dzieci mieszka w jednym z górskich rejonów.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 5 lutego stycznia

Niedziela, V tydzień zwykły
«Wy jesteście solą ziemi.
+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mt 5, 13-16
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Komentarz „Idziemy” - Dynamizm chrześcijan

+ Nowenna przed świętem Matki Bożej z Lourdes cz.1

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter