21 sierpnia
środa
Joanny, Kazimiery, Piusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ludzie z marginesu?

Ocena: 0
1106

Nie trzeba szukać przykładów z odległych w kilometrach i kulturowo krajów na potwierdzenie, że dla niektórych ludzi inny człowiek – z racji wyznania, zawodu, wyznawanych i praktykowanych zasad moralnych – pozostaje kimś, komu odmawia się praw ogólnoludzkich.

fot. Amelia Siuda-Koszela

I cóż z tego, że Konstytucja RP, konstruowana i uchwalana przecież za rządów SLD-owskiej większości, nie przewiduje traktowania osób zakonnych, duchownych i katechetów – mających takie same, a niekiedy i wyższe kwalifikacje naukowe i pedagogiczne – inaczej aniżeli uczących innych przedmiotów. I cóż z tego, że dopiero po łaskawym wycofaniu się ówczesnej lewicy ze sprzeciwu wobec wynagradzania uczących religii zaczęto wypłacać pensje katechetom. To jednak nadal niepogodzonym z taką decyzją – także nominalnym katolikom – pomogło sformułować kolejny zarzut: gdyby nie pensje katechetów, starczyłoby na podwyżki we wszystkich innych zawodach. A ponadto uchwalono zapis, że księża, katecheci, siostry zakonne nie mogą być – podkreślam: ustawowo nie mogą być – wychowawcami. Nie ze względu na braki w wykształceniu czy genetyczny brak zdolności pedagogicznych. Tylko i wyłącznie ze względu na to, że są katechetami, siostrami zakonnymi czy księżmi. I żeby była jasność: nikogo innego nie kwalifikuje się według tych wyznaniowych i światopoglądowych kryteriów. Od żadnego z uczących ateistów nie wymaga się choćby słownej deklaracji, że nie będzie nasycał uczonego przedmiotu swoimi racjami światopoglądowymi. Ba, Związek Nauczycielstwa Polskiego za Nauczyciela Roku uznał jawnie demonstrującego swój homoseksualizm. W stosunku do katechetów wręcz z góry zakłada się, że będą mieli negatywny wpływ wychowawczy na uczniów.

Kolejną próbkę segregacji wyznaniowej wobec katechetów dali przywódcy strajku nauczycieli. W momencie, w którym organizatorzy strajku musieli – z nieukrywaną irytacją – uznać, że egzaminy gimnazjalistów odbyły się dzięki wsparciu nauczycieli niestrajkujących i wolontariuszy mających uprawnienia pedagogiczne, wiceprzewodniczący ZNP Krzysztof Baszczyński, były polityk z ramienia SLD, publicznie, w wypowiedzi do mediów, oświadczył: „Okazuje się, że przy egzaminach pracują osoby z zewnątrz, które nie są nauczycielami, są to katecheci, księża, siostry zakonne, strażacy, służba więzienna”.

Niech te dwie ostatnie grupy same walczą o prawdę o sobie. Natomiast trzeba jasno powiedzieć, że w odniesieniu do wszystkich katechetów – świeckich i duchownych – autor przytoczonych słów popełnił ordynarne kłamstwo. Katecheci nie są w stosunku do szkół osobami z zewnątrz. Są w nich legalnie zatrudnieni. Są nauczycielami, aczkolwiek – ze względów ideologicznych – ustawowo pozbawieni niektórych uprawnień z tym zawodem ściśle związanych. Są nauczycielami, nawet jeśli, tu czy tam, traktowani są jako osoby spoza kasty nauczycielskiej. To oni, katecheci, którzy nie przystąpili do strajku, a pomogli w przeprowadzeniu egzaminów, zdali sprawdzian z odpowiedzialności zawodowej. A przede wszystkim – z zasad moralnych.

I z czysto moralnych racji pozwolę sobie wyrazić – najdelikatniej mówiąc – zdziwienie co do uczestniczenia niektórych katechetów w strajku nauczycieli. Oprócz fundamentalnych racji – niemoralne jest traktowanie uczniów jako zakładników swoich postulatów – wspierania przez katechetów tych, którzy na co dzień kwestionują obecność religii w szkołach, a uczącym jej odmawiają prawa do noszenia miana nauczyciela, nie da się niczym wytłumaczyć. Chyba że wyłączeniem myślenia o szacunku dla własnej pracy bądź strachem przed posiadaniem własnego zdania. A jakimi kryteriami moralnymi wobec katechetów – i wszystkich innych, którzy, mając uprawnienia pedagogiczne, uratowali egzaminy gimnazjalne – kieruje się prezes ZNP, można było usłyszeć w jego publicznej wypowiedzi, że takie uprawnienia mogą mieć również pedofile. Nie słyszałem, aby przeprosił za te słowa.

Warto też przypomnieć katechetom, że kiedy przez bodaj dwa lata nie otrzymywali wynagrodzenia, ani ZNP, ani grona nauczycielskie ich szkół nie widziały w tym nic niesprawiedliwego. Nie słychać też, aby organizatorzy i promotorzy strajku odcięli się od wulgarnych piosenek swojej braci strajkującej czy przeprosili za to, że w Szczecinie „nauczyciele” (?!) dosypali siostrze zakonnej środka przeczyszczającego do kawy. To wszystko zdaje się mieścić w ich „kanonie moralnym”.

Chwała nauczycielom, katechetom, mającym uprawnienia pedagogiczne, wszystkim, którzy zapobiegli paraliżowi egzaminów. Traktowani jak ludzie z marginesu, pokazali, kto rzeczywiście kieruje się poczuciem odpowiedzialności. I bez zawstydzenia będą mogli spojrzeć uczniom prosto w oczy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 sierpnia

"Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli: „Bo nas nikt nie najął”.

Dziś w Kościele: środa, XX tydzień zwykły
+ wspomnienie św. Piusa X, papieża
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Sdz 9,6-15, Ps 21(20),2-7, Mt 20,1-16
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -