12 grudnia
wtorek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Lubimy świętować razem

Ocena: 4.46667
735

– Każdy z nas ma w sobie tęsknotę za głębszym spotkaniem z innymi – mówią w rozmowie z "Idziemy" Agnieszka i Szymon Grzelak

Rodzina Grzelaków: Szymon i Agnieszka z córkami: Zosią, Różą, Basią i Janeczką. Fot. archiwum rodziny Grzelaków

 

Z Agnieszką i Szymonem Grzelakami rozmawia Radek Molenda

 

Spotykamy się w domu, który nasza redakcyjna koleżanka nazwała „szkatułką pełną skarbów i historii zaklętych w przedmiotach”, nota bene występujących w książkach Pani Agnieszki. Atmosfera, jaką nadajecie temu miejscu, wpływa na to, czym się zajmujecie?

Agnieszka Grzelak: Raczej to, kim jestem, wpływa na atmosferę domu, w którym spędzam większość czasu. Chcę, by tam, gdzie jestem, było pięknie. Wciąż mam potrzebę tworzenia: szydełkuję, szyję, maluję...

Szymon Grzelak: Dla mnie pragnienie Agnieszki, by tworzyć piękno, ma ogromne znaczenie. Też pracuję głównie w domu, ale gdy jestem poza nim, gdy wyciągam portfel, który mi zrobiła, gdy noszę krawaty, które mi wyhaftowała, albo biorę do ręki kalendarz, na którego okładce mam pięknie wymalowany wodospad z naszych wakacji – ten świat staje się dla mnie bardziej przyjazny, cieplejszy. To daje mi wiele radości w tym, co robię, i bardzo pomaga.

 

Jesteśmy w przededniu Wielkiej Nocy: jak wygląda przygotowanie do świąt w domu znanego psychologa i takiejż artystki-pisarki, a zarazem speców od wychowywania młodzieży i rodziców czterech córek?

SG: Staraliśmy się uświadamiać sobie i córkom, że Triduum Paschalne i Wielkanoc to centrum życia chrześcijańskiego w perspektywie całego roku, że jest kulminacją wszystkiego, co w wierze jest ważne. W uroczystościach Triduum uczestniczymy całą rodziną w naszej parafii św. Kazimierza Królewicza w Kobyłce. Mamy nawet na czas Triduum swoje wybrane miejsce w kościele, z przodu, gdzie stawaliśmy, żeby dzieci wszystko widziały.

Przez wiele lat staraliśmy się przeżywać Wielki Post pogodnie, mobilizując się przede wszystkim do różnych dobrych uczynków, a także do przełamywania się, kiedy np. ktoś nie miał ochoty czegoś zrobić. Każdy taki dobry czyn był odnotowywany, a pod koniec Postu Agnieszka zamieniała te uczynki na haftowane poduszki, gdzie każdy uczynek był kwiatkiem lub listkiem (bywało ich ponad 700). Widzieliśmy więc owoce naszej wielkopostnej pracy. Kiedy jednak dziewczęta zaczęły dorośleć, elementy zewnętrzne – to rodzinne odznaczanie dobrych uczynków – w sposób naturalny minęło.

AG: Dziewczyny potrzebowały własnej, indywidualnej drogi przechodzenia przez Wielki Post. Uważam, że to dobrze.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 16 (602), 16 kwietnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 26 kwietnia 2017 r.

 

***
Szymon Grzelak – doktor psychologii, prezes i założyciel Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej (www.ipzin.org). Autor programu dla młodzieży „Archipelag skarbów”, poradnika „Dziki ojciec. Jak wykorzystać moc inicjacji w wychowaniu”.

Agnieszka Grzelak – pisarka, artystka, trenerka warsztatów dla rodziców. Autorka m.in. książki „Matecznik” i serii fantasy „Blask Corredo”, prowadzi bloga artystycznego „Watercolors & books”. Państwo Grzelakowie są małżeństwem od 23 lat.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Współtworzył w Lyonie kwartalnik „Chemin Neuf” (potem „FOI”). W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły