18 października
poniedziałek
Juliana, Lukasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Losy Cmentarza Orląt

Ocena: 0
592

Sto lat temu postanowiono stworzyć cmentarz obrońców Lwowa z lat 1918-1920. Tak powstała jedna z najpiękniejszych nekropolii świata. Po zniszczeniu przez Sowiety została odbudowana. Ale spory o jej kształt wciąż trwają.

fot. xhz

Był to rok bodaj 1987, a może i wcześniej. Udało mi się pojechać z wycieczką do Lwowa. Przewodnik, Ukrainiec, powiedział, że w programie jest zwiedzanie muzeum Lenina. – Ale Lenin nigdy we Lwowie nie był, może więc wolicie jechać na cmentarz Łyczakowski? – spytał ku naszemu zdziwieniu. Oczywiście, woleliśmy cmentarz. Tam poprowadził nas do najważniejszych grobów i dalej, aż do „Górki” powstańców 1863 r. A potem zeszliśmy niżej, do ogrodzenia. Za nim, w zaroślach i wysokiej trawie, znajdowały się ruiny Cmentarza Orląt Lwowskich. Wyciągnął małą fotografię. – Tak to wyglądało przed wojną – powiedział.

Za murem widać było resztki kolumnady, rozwalone groby i jakieś samochody oraz ciągniki.

Niewiele później, podczas zapoczątkowanej przez pierwszego i zarazem ostatniego prezydenta ZSRR Michaiła Gorbaczowa pierestrojki, rozpoczęła się odbudowa cmentarza. Już za niepodległej Ukrainy prace nabrały tempa, jednak pojawił się nowy problem. Dla Ukraińców nekropolia była bowiem symbolem polskich walk o miasto, które oni uważają za swoje. Stąd spory o to, jak ma wyglądać nekropolia, co ma zostać odbudowane, a co nie – i jakie mają być napisy na grobach. I budowa w jakimś sensie „konkurencyjnego” cmentarza żołnierzy Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), którzy z Polakami walczyli.

 


TRZY TYSIĄCE ORLĄT

Gdy rozpadała się monarchia austro-węgierska, 28 października 1918 r. została utworzona w Krakowie Polska Komisja Likwidacyjna, która stopniowo przejmowała kontrolę nad zaborem austriackim. Komisja ta miała przyjechać do Lwowa, stolicy Galicji – i przejąć władzę nad całym regionem. Wiadomość o tym przyśpieszyła wystąpienie Ukraińców, którzy planowali utworzenie własnego państwa. 1 listopada rano Ukraiński Komitet Wojskowy dokonał zbrojnego zamachu i przy pomocy żołnierzy ukraińskich z oddziałów austro-węgierskich opanował najważniejsze gmachy publiczne we Lwowie.

Ukraińcy nie zdołali opanować całego miasta. Błyskawicznie powstały polskie punkty oporu, Polacy stanowili przecież większość mieszkańców Lwowa (60 proc. Polaków, 30 proc. Żydów, 10 proc. Ukraińców, nazywanych też wówczas Rusinami).

W walkach o Lwów, które trwały w samym mieście do 22 listopada 1918 r. (wokół miasta okrążonego przez siły ukraińskie do połowy 1919 r.), zginęło 439 Polaków, w tym 12 kobiet. Jeden z obrońców Lwowa miał zaledwie 9 lat, siedmiu po 10, ale było też dwóch weteranów z roku 1863 mających po 75 lat.

Podczas walk poległych grzebano na prowizorycznych cmentarzykach. Później władze Lwowa postanowiły ekshumować ciała zabitych i przenieść je na specjalnie wydzielony obszar, przylegający od strony Pohulanki do cmentarza Łyczakowskiego. Sprawą zajęła się utworzona w 1919 r. Straż Mogił Polskich Bohaterów.

W 1921 r. rozpisano konkurs na mauzoleum obrońców Lwowa. Wygrał go student Wydziału Architektury Politechniki Lwowskiej Rudolf Indruch, zresztą – uczestnik walk o Lwów. Zbudowano kaplicę, poniżej katakumby, a dalej Pomnik Chwały. W 1925 r. przed katakumbami odsłonięto pomnik lotników amerykańskich, przedstawiający pilota ze skrzydłami, z głową wzniesioną w górę. Tam bowiem pochowano lotników z walczącej z bolszewikami i złożonej z Amerykanów eskadry myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki.

W 1936 r. pojawił się kolejny pomnik, przedstawiający wykutego w kamieniu piechura francuskiego, opartego o karabin. Pierwotnie bowiem pochowano tam siedemnastu Francuzów (poza jednym ich szczątki przeniesiono potem do Francji).

Przed pomnikiem chwały, wśród setek grobów, ulokowana została Mogiła Pięciu Nieznanych z Persenkówki. Na górnej jej powierzchni znalazł się miecz oraz daty 1918-1920, wykonane z brązu. Czoło płyty opatrzone było napisem: „Nieznanym bohaterom, poległym w obronie Lwowa i Ziem Południowo-Wschodnich”.

Na Cmentarzu Obrońców Lwowa – taka jest oficjalna nazwa – pochowano między innymi ok. 3 tys. młodzieży, uczniów szkół średnich i wyższych, nazywanych Orlętami. Najmłodsi to Jaś Kukawski, który miał zaledwie 9 lat, Antoni Petrykiewicz – 13 lat, Jurek Bitschan – 14 lat. I stąd nieoficjalna nazwa Cmentarz Orląt Lwowskich.

 


DEWASTACJA I ODBUDOWA

Stopniowa dewastacja cmentarza zaczęła się już po wojnie, kiedy to Lwów znalazł się w granicach ZSRR. Pięćdziesiąt lat temu, w sierpniu 1971 r., za pomocą czołgów i spychaczy zniszczono kolumnadę, próbowano też zniszczyć pylony Łuku Chwały, rozwalono większość grobów. Kamienne lwy, które stały niegdyś przed łukiem triumfalnym, przewieziono na rogatki Lwowa. Wydawało się, że to koniec cmentarza, że po prostu zniknie.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 października

Poniedziałek, XXIX Tydzień zwykły
Święto św. Łukasza, ewangelisty
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 10, 1-9
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter