21 lutego
piątek
Eleonory, Fortunata, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Każdy z nas

Ocena: 0
1060

„Oświęcim jest miejscem, którego nie można tylko zwiedzać – mówił tam 7 czerwca 1979 r. Jan Paweł II

fot.Michel Zacharz[1] -Praca własna

„Oświęcim jest miejscem, którego nie można tylko zwiedzać – mówił tam 7 czerwca 1979 r. Jan Paweł II – trzeba przy odwiedzinach pomyśleć z lękiem o tym, gdzie leżą granice nienawiści. To wojna niesie z sobą ów nieproporcjonalny przyrost nienawiści, zniszczenia, okrucieństwa (…). Za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego, co leży w ich mocy, aby jej przeszkodzić”.

Auschwitz i obojętność świata, wtedy i teraz! Kiedy odkrywałam te sprawy, jakieś ćwierć wieku temu, i opisywałam je na różnych łamach, byłam przekonana, że są tak ważne – i zarazem tak sensacyjne – że wystarczy raz o nich napisać, a czytelnik zapamięta to do końca życia (aha!). No bo jakże: w 1933 r. Liga Narodów, mimo sprzeciwów delegacji niemieckiej, wnosi o utworzenie urzędu Wysokiego Komisarza dla Uchodźców z Niemiec, Żydów i Innych. Zostaje nim Amerykanin James G. McDonald, który dwa lata później – wobec milczenia i bierności państw (!!!) – ogłasza „List rezygnacyjny”. Został ów list, nota bene błyskawicznie, przełożony na język polski i wydany w Warszawie. Weszłam wtedy świeżo w jego posiadanie i pokazywałam go na lewo i prawo. Nie robił wrażenia, był tylko ciekawostką! Powinnam była pisać o nim bez przerwy, stawiać przed oczy! I nie tylko dlatego, żeby bronić dobrego imienia Polski, bo problem dotyczył wszystkich państw, w stopniu znacznie większym, niż się dziś pisze. Ale przede wszystkim dlatego, że problem dotyczył – i dotyczy – każdego z nas.

A do jakiego stopnia, pokazuje międzynarodowa konferencja – chciałabym napisać: sławna, ale jaka ona sławna, skoro nawet teraz, w obliczu złowrogiej akcji Władimira Putina, nikt o niej nie pamięta – w pięknym Evians-les-Bains, w lipcu 1938 r., we Francji nad Jeziorem Genewskim. Zaproponował ją amerykański prezydent Franklin D. Roosevelt. Zgromadziła przedstawicieli 32 państw, w tym USA, Kanady, krajów Ameryki Łacińskiej, Australii i Nowej Zelandii. Debatowali nad problemem żydowskim, ale nikt nie chciał go rozwiązać. Wielka Brytania już wtedy ograniczała dostęp Żydów do Palestyny, a przedstawiciel Australii otwarcie mówił, że ponieważ Australia nie ma problemu rasowego, to nie sprowadzi Żydów, żeby go sobie nie fundować!!! Rok później USA i Kanada nie wpuściły statku „St. Louis” z blisko tysiącem żydowskich uchodźców. Polska i „jej” obśmiewany dziś Madagaskar to zaledwie nędzna miniatura problemów z Evians-les-Bains, co oczywiście nie jest dla nikogo żadnym usprawiedliwieniem.

Po drugiej, czerwonej, stronie totalitaryzmu także pracowała już machina śmierci: trwała „akcja polska” i śmiertelne czystki na wszystkich szczeblach bolszewickiego imperium. Świat wolał nie wiedzieć. I nadal tak jest.

Ale światem jest każdy z nas. I każdy może coś zrobić, o czym Jan Paweł II też wtedy w Oświęcimiu mówił. Tamta homilia to wciąż wielka lektura, duchowa i historyczna. Także z okazji rocznicy, która spowodowała już tyle zgiełku.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 lutego

Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie
Dziś w Kościele: piątek, VI tydzień zwykły, wsp. dowolne św. Piotra Damiani, biskupa i doktora Kościoła
Czytania liturgiczne (rok A, II): Jk 2, 14-24. 26; Ps 112, 1b-6; Mk 8, 34-9, 1
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
SalveNet zaprasza na Duchową siłkę o. Szymona Janowskiego OFMCap.

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -