23 czerwca
sobota
Wandy, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kard. Dziwisz w rocznicę likwidacji getta

Ocena: 0
568

W zalewie nienawiści, manipulowania emocjami i historią próbujemy pokazać, że jedyne, co się liczy, to szacunek dla drugiego człowieka – mówił kard. Stanisław Dziwisz na rozpoczęcie Marszu Pamięci, który przeszedł ulicami Krakowa w 75. rocznicę zagłady społeczności żydowskiej.

fot. pixabay.com

Hierarcha podkreślał, że chrześcijanie winni pomagać potrzebującym i rozliczać się z tego, „w czym zawiedli”.

W przemówieniu skierowanym do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej oraz do wszystkich uczestników uroczystości upamiętniających 75. rocznicę likwidacji krakowskiego getta, kard. Dziwisz stwierdził, ze upływ czasu sprawia, że jest coraz mniej świadków „mogących opowiedzieć o tych, którzy zostali zamordowani, którzy zginęli w trudnym do opisania poniżeniu”. – Tym bardziej chcemy im okazać naszą solidarność, nasze serce – deklarował. 

– Co możemy zrobić dla tych kilkunastu tysięcy krakowian teraz, w XXI wieku? Możemy pokazać, że cenimy ich wkład w życie naszego miasta, że pamiętamy o nich i o ofierze życia, jaką złożyli. Temu właśnie służy Marsz Pamięci – podkreślał kardynał. Mówca zauważył, że każdego roku Marsz gromadzi także uczestników nowego pokolenia krakowian – Polaków i Żydów z Polski i zagranicy, przejmujących troskę o pamięć. 

– Zwracam się do wszystkich uczestników z prośbą: módlmy się za tych, którzy zginęli, i za tych, którzy przeżyli i niosą przez całe życie ranę pamięci i lęk, że historia mogłaby się powtórzyć. Módlmy się, żeby ci, którzy nie pamiętają czasów Zagłady inaczej, jak tylko przez pamięć swych rodziców lub dziadków o tamtych strasznych wydarzeniach, umieli podjąć to trudne dziedzictwo – wzywał.

Krakowski metropolita senior przywołał współczesne wojny i zbrodnie dokonywane na ludności cywilnej, kobietach i dzieciach. Wezwał do pamięci o Ukrainie, Ziemi Świętej i całym regionie Bliskiego Wschodu. 

Podkreślił, ze Marsz Pamięci ma być pozytywnym komunikatem, wysyłanym światu. – W zalewie nienawiści, manipulowania emocjami i historią próbujemy pokazać, że jedyne, co się liczy, to szacunek dla drugiego człowieka. Dla nas, chrześcijan, to wypełnienie zadania, jakie stawia nam nasz Pan i Mistrz napominając, byśmy dawali świadectwo swej wiary przez to, co uczyniliśmy naszym bliźnim, będącym w potrzebie, i umieli rozliczać się z tego, czego im nie uczyniliśmy, w czym ich zawiedliśmy – mówił. „Chciejmy w tym właśnie duchu, w duchu głębokiego szacunku dla każdego człowieka i pokuty, przebyć drogę, która była w roku 1943 drogą ku wyniszczeniu i śmierci – zaapelował na koniec.

Marsz rozpoczął się przed Apteką pod Orłem – Muzeum Pamięci na Placu Bohaterów Getta, dawnym Umschalgplatzu w krakowskim Podgórzu. Uczestnicy przechodzą ulicami Podgórza na teren byłego obozu KL Płaszów, gdzie odbywa się krótka ceremonia połączona z modlitwą za pomordowanych.

Trasa, jaką przechodzi Marsz, wiedzie ulicami, którymi Żydzi krakowscy szli z getta do obozu płaszowskiego, gdzie większość z nich straciła życie.

3 marca 1941 roku w krakowskiej dzielnicy Podgórze Niemcy utworzyli getto żydowskie, do którego przesiedlono ponad 16 tys. żydowskich obywateli Krakowa. Pod koniec roku zamknięto w getcie kolejnych kilka tysięcy Żydów z okolicznych miast i miasteczek. W ciągu roku 1942 zorganizowano w getcie kilka akcji wysiedleńczych, podczas których większość mieszkańców getta wywieziona została głównie do obozu zagłady w Bełżcu. 

Ostateczna akcja likwidacyjna getta odbyła się 13 i 14 marca 1943 roku. Wówczas 6 tys. mieszkańców przesiedlonych zostało do obozu koncentracyjnego w Płaszowie, 2 tys. do Auschwitz-Birkenau, a około 1 tys. osób zostało zamordowanych na Umschlagplatzu – dzisiejszym Placu Bohaterów Getta.

Publikujemy tekst przemówienia:

Do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie
na ręce Prezesa Tadeusza Jakubowicza

Szanowny Panie Prezesie Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, 
Szanowni Organizatorzy obchodów,

Zbliża się dzień upamiętnienia przez kolejny Marsz Pamięci siedemdziesiątej piątej rocznicy zagłady żydowskiej społeczności Krakowa. Część mieszkańców getta wymordowano, a resztę wygnano do obozu koncentracyjnego w Płaszowie. 
Upływ czasu oddala nas co roku od tamtych tragicznych wydarzeń. Coraz mniej jest świadków, którzy mogą opowiedzieć o tych, którzy zostali zamordowani, którzy zginęli w trudnym do opisania poniżeniu. Tym bardziej chcemy im okazać naszą solidarność, nasze serce. Co możemy zrobić dla tych kilkunastu tysięcy krakowian teraz, w XXI wieku? – Możemy pokazać, że cenimy ich wkład w życie naszego miasta, że pamiętamy o nich i o ofierze życia, jaką złożyli. Temu właśnie służy Marsz Pamięci.
Cieszę się, że każdego roku Marsz gromadzi także uczestników nowego pokolenia krakowian – Polaków i Żydów tak z Polski, jak i spoza jej granic, przejmujących troskę o pamięć. Zwracam się do wszystkich uczestników z prośbą: módlmy się za tych, którzy zginęli, i za tych, którzy przeżyli i niosą przez całe życie ranę pamięci i lęk, że historia mogłaby się powtórzyć. Módlmy się, żeby ci, którzy nie pamiętają czasów Zagłady inaczej, jak tylko przez pamięć swych rodziców lub dziadków o tamtych strasznych wydarzeniach, umieli podjąć to trudne dziedzictwo.
Jednocześnie z różnych stron świata napływają alarmujące wieści o nowych wojnach, krzywdach, zbrodniach dokonywanych na ludności cywilnej, kobietach i – co najbardziej zawsze oburzające – dzieciach. Nie możemy w tym roku nie wspomnieć sąsiedniej Ukrainy. Nie możemy zapomnieć o Ziemi Świętej i całym regionie Bliskiego Wschodu…

Marsz Pamięci to także pozytywny komunikat, który wysyłamy światu – w zalewie nienawiści, manipulowania emocjami i historią próbujemy pokazać, że jedyne, co się liczy, to szacunek dla drugiego człowieka. Dla nas, chrześcijan, to wypełnienie zadania, jakie stawia nam nasz Pan i Mistrz napominając, byśmy dawali świadectwo swej wiary przez to, co uczyniliśmy naszym bliźnim, będącym w potrzebie, i umieli rozliczać się z tego, czego im nie uczyniliśmy, w czym ich zawiedliśmy.
Tak. Chciejmy w tym właśnie duchu, w duchu głębokiego szacunku dla każdego człowieka i pokuty, przebyć drogę, która była w roku 1943 drogą ku wyniszczeniu i śmierci. Oby Pan dziejów, Pasterz Izraela, Stwórca i Zbawca człowieka, przyjął ten nasz gest jak wołanie Psalmisty Dawida:
Boże, zmiłuj się nade mną w swojej łaskawości,
Odpuść moje winy w swoim wielkim miłosierdziu […]
Nie zwracaj już uwagi na moje grzechy
I przebacz wszystkie moje przewinienia.
Boże stwórz we mnie czyste serce
I odnów we mnie siłę ducha. […]
Chcę nieprawych nauczać dróg Twoich,
By nawrócili się grzesznicy do Ciebie.
Wszystkim Organizatorom i uczestnikom marszu z serca życzę Bożego błogosławieństwa.
Szalom!

Stanisław kard. Dziwisz
Kraków, dnia 11 marca 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły