15 lipca
poniedziałek
Henryka, Wlodzimierza, Dawida
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak pokonać niepokonalnego

Ocena: 5
1314

Należy zrozumieć dobrze sytuację, aby na tej podstawie szukać oryginalnych rozwiązań.

fot.José Luiz Bernardes Ribeiro/ CC BY-SA 4.0

Historia magistra vitae – historia nauczycielką życia. Opowieść o upadku Kartaginy może być punktem odniesienia dla naszego sposobu zarządzania problemami. Należy dobrze zrozumieć sytuację, aby rozpoznać błędy i słabości i na tej podstawie szukać oryginalnych rozwiązań. Umieć zarządzać sukcesami, aby nie tworzyć niepotrzebnych wrogów. Wiedzieć, kiedy działać szybko, a kiedy lepiej przeczekać kryzys. Upadek Kartaginy pozwolił Rzymowi stać się jedyną potęgą basenu Morza Śródziemnego i z czasem wielkim imperium. Dzięki pokojowi, który w nim zapanował, nauka Jezusa mogła szybko się rozpowszechnić.

W III w. p.n.e. Kartagina była wielką potęgą zachodniej części Morza Śródziemnego. Hannibal dowodził kartagińską armią i był uważany za największego ówczesnego stratega. Po zdobyciu kilku miast w Hiszpanii przekroczył Alpy i przeszedł do Włoch. W bitwie pod Kannami, dzięki mobilności i elastyczności swoich oddziałów, zdołał pokonać znacznie większe siły rzymskie. W tym czasie młody Scipion, który miał zaledwie 25 lat, został skierowany do dowodzenia armią rzymską w Hiszpanii, gdzie odniósł znaczące sukcesy. W międzyczasie Hannibal pozostawał niepokonany na Półwyspie Apenińskim przez piętnaście lat.

Scipion zdecydował o przeniesieniu wojny na teren wroga i uderzeniu z zaskoczenia w Kartaginę. Hannibal natychmiast wrócił na pomoc. Scipion dostał lekcję po bitwie pod Kannami. Wiedział, że zwykłe rzymskie strategie przestały działać. Decydującą bitwę stoczył pod Zamą (202 r. p.n.e.). Osiemdziesiąt słoni wojennych Hannibala, opancerzonych, z wieżami dla łuczników, było przerażającym wrogiem. Aby przeciwdziałać ich naporowi, Scipion kazał swoim ludziom użyć dużych metalowych płyt do odbijania światła słonecznego i oślepiania słoni, a także dużych trąbek do ich zdezorientowania. Udało im się sprawić, że te ogromne bestie, zdenerwowane hałasem i światłem, przeszły przez korytarze pozostawione wśród żołnierzy. To pozwoliło kawalerii obejść flanki i atakować tyły, decydując o losach bitwy i wojny.

Scipion był w stanie wygenerować nowy, bardziej korzystny scenariusz, w którym znów mógłby być lepszy od swojego przeciwnika. Hannibal miał wielką wiarę w swoją siłę militarną, a małą w dyplomację. Scipion natomiast wiedział, jak zmienić swoich wrogów w sojuszników, nadał swoim legionom pewność siebie, a przede wszystkim umiał poruszyć ich serca.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Duchowny Prałatury Opus Dei w Warszawie


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 13 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły
Wspomnienie świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta
Błogosławieni jesteście, jeżeli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa,
albowiem Duch Boży na was spoczywa

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 10, 24-33
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)




Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter