22 czerwca
piątek
Pauliny, Tomasza, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Gdzie wykroić kwadrans?

Ocena: 5
1354

„Lenistwo pogrąża w śpiączce” (Prz 19,15). Życie człowieka leniwego nie ma ani sensu, ani uroku.

Stara się on zaspokoić swoje pragnienia wyłącznie sprawami, które nie wymagają wysiłku: jedzenie, spanie, wałęsanie się po internecie… Tymczasem lwia część tego, czego Bóg od nas oczekuje, to odpowiedzialny wysiłek, by wykorzystać dany nam czas. Praca stanowi istotną, nieodłączną część naszego bycia chrześcijanami.

Otwarcie się na inne środowiska w wielkiej mierze realizuje się poprzez pracę zawodową. W mocno zróżnicowanym świecie wszyscy są potrzebni! W przeciwnym wypadku będziemy mieli coraz więcej niestykających się ze sobą społeczności. Czasami zamkniętych w widocznych gettach lub z pozoru otwartych, ale mówiących innymi językami, bo słowa będą miały dla nich inne znaczenie.

Trzeba się liczyć z tym, że praca z zasady jest trudna. Dlatego złym znakiem jest pozwalanie sobie na mentalność ofiary, narzekanie, że praca zajmuje dużo czasu. A zdarza się, że taki maruder w rzeczywistości nie wykonuje nawet połowy tego, co jego koledzy pracujący w tym samym zawodzie, którzy zresztą, być może, kierują się motywami wyłącznie egoistycznymi lub, co najwyżej, czysto ludzkimi. Czy my chrześcijanie nie powinniśmy czegoś się od nich nauczyć?

Poważne traktowanie pracy zawodowej oznacza przestrzeganie godzin pracy, intensywne życie, w którym znajduje się czas tam, gdzie wydawało się, że go nie ma. Wymaga codziennego spojrzenia na plan pracy, żeby zobaczyć, gdzie można jeszcze wykroić na coś kwadrans i jeszcze dziesięć minut na coś innego; co można uprościć, żeby zdążyć załatwić pozostałe sprawy, które naglą. Dobre wykorzystanie czasu jest oznaką, że kieruje nami miłość, że nasze poświęcenie jest autentyczne.

„Baczcie więc pilnie, jak postępujecie: nie jak niemądrzy, ale jak mądrzy. Wyzyskujcie chwilę sposobną” (Ef 5,15-16) – pisał św. Paweł. Człowiek leniwy nie jest w stanie pociągnąć innych swoim przykładem; odpycha ludzi energicznych, przyzwyczajonych do wymagań, a pociąga jedynie takich, którzy nie są zdolni zrozumieć w pełni wymagań Ewangelii. Oczywiście do takich trzeba też dotrzeć, ale ci bardziej aktywni w życiu będą mogli potem zadziałać jeszcze mocniej.

Nie chodzi o poprawianie sobie samopoczucia poprzez działanie, lecz o solidne angażowanie się, razem z innymi, w budowanie lepszego świata. „Miłość nie może być leniwa. Pokaż mi miłość, która byłaby leniwa, bierna” (św. Augustyn). Miłość pobudza do pracy, do tracenia swojego życia dla innych, podczas gdy lenistwo jest oznaką słabej miłości.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły